Ikona kina PRL. Po raz kolejny musiał zabrać głos ws. swojej sławnej córki
Jan Englert już niebawem pożegna się z posadą dyrektora Teatru Narodowego. Zwieńczeniem jego trwającej ponad 20 lat pracy na tym stanowisku ma być pożegnalny spektakl, który sam wyreżyseruje. Wiadomo już, że będzie to „Hamlet”, a w obsadzie sztuki znalazły się żona i córka artysty. Decyzja o zaangażowaniu rodziny, a zwłaszcza 24-letniej Heleny, wywołała jednak sporo kontrowersji. Jak reżyser zareagował na pojawiające się od tygodni zarzuty?
- Jan Englert kończy pracę w Teatrze Narodowym.
- Zwieńczeniem jego kariery ma być pożegnalny spektakl – "Hamlet".
- W sztuce wystąpi m.in. córka artysty – Helena Englert.
- Decyzja o obsadzeniu 24-latki wywołała ogromne kontrowersje.
Jan Englert żegna się z Teatrem Narodowym
Jan Englert to jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów filmowych, telewizyjnych i teatralnych. W ciągu kilku dekad swojej kariery zagrał w setkach produkcji, kreując postaci, które zapisały się w historii rodzimego kina. To on wcielał się w Erwina Malinioka w tryptyku śląskim Kazimierza Kutza („Sól ziemi czarnej”, „Perła w koronie”), Marcina Śniadowskiego w „Nocach i dniach”, Zygmunta w serialu „Kolumbowie”, Jerzego w „Polskich drogach”, czy Rajmunda Wrotka w „Domu”. Jedną z jego największych miłości jest jednak teatr. Artysta nie tylko grał w spektaklach wybitnych reżyserów, ale i sam zajął się reżyserią, a od 2003 roku pełni funkcję dyrektora artystycznego Teatru Narodowego . W jego dorobku znajdziemy 30 spektakli teatralnych i 35 spektakli Teatru Telewizji.
Quiz: Jak dobrze znasz te kultowe produkcje PRL? 15/15 tylko dla mistrza
Aktor zdradził niedawno, że obecnie pracuje nad sztuką, która ma być zwieńczeniem jego dyrektorskiej kariery. Mowa o „Hamlecie”, w którym jak ujawniono kilka tygodni temu, wystąpi zarówno żona artysty – Beata Ścibakówna, jak i córka – Helena Englert. Informacja ta wywołała spore poruszenie. Wielu komentujących nie szczędziło gorzkich słów zwłaszcza w kontekście angażu 24-latki, która nie jest związana z Teatrem Narodowym.
Choć do sprawy zdążyła się jakiś czas temu odnieść Helena Englert, jej tata długo nie reagował na krytykę. Dopiero niedawno udzielił wywiadu Gazecie Wyborczej, w którym odpowiedział na pojawiające się zarzuty. „Nawet jeśli obsadzenie własnej córki w spektaklu byłoby nepotyzmem - a według mnie nie jest - jest rzeczą naturalną i powinno być zrozumiane, jeśli mamy w sobie, choć odrobinę empatii, że jeśli ktoś odchodzi, żegna się, to chce mieć przy sobie najbliższych. Koniec, więcej tłumaczyć się nie będę.” – mówił.
Długo namawiał córkę
Englert zdradził w tej samej rozmowie, że tygodniami rozmawiał z córką o wspólnym projekcie i wręcz prosił ją, by wcieliła się w Ofelię. Artysta przekonywał, że być może jest to ostatnia szansa, by spotkali się w zawodzie, szczególnie w relacji reżyser-aktorka. W podobnym tonie wypowiedział się niedawno również w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. „Nie rozumiem dlaczego, [to ludzi wkurza]. Przecież moja córka wyrobiła już sobie pozycję, w niczym jej nie pomagam.” – powiedział.
Helena Englert jest absolwentką Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, którą ukończyła w 2024 roku. Na ekranach regularnie pojawia się jednak już od blisko dziesięciu lat. Popularność przyniosły jej przede wszystkim role serialowe – Angela Kowalska z „Barw szczęścia”, Patrycja Krynicka z „Diagnozy”, czy Alicja Stec z „#BringBackAlice”. Aktorka wcieliła się też w główną bohaterkę filmu „Pokusa” w reżyserii Marii Sadowskiej.
Źródło: Radio ZET/Pomponik/Gazeta Wyborcza