Była gwiazdą TVN, ale tragedia zatrzymała jej karierę. „Umierał mi na rękach"
Ewa Gorzelak to aktorka, która zyskała rozpoznawalność dzięki występom w serialach telewizyjnych oraz na scenie teatralnej. Najbardziej zapamiętana została z roli Gabrieli w serialu „Na Wspólnej”. Jej rozwijającą się karierę przerwało jednak dramatyczne wydarzenie w życiu osobistym. Nagle zniknęła z telewizji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak osobista tragedia wpłynęła na życie zawodowe i prywatne Ewy Gorzelak.
- Jak wyglądał długi i bolesny proces leczenia syna aktorki.
- Jak silna wola i wsparcie bliskich pomogły w przezwyciężeniu kryzysu.
Był gwiazdą serialu TVN. Jej karierę przerwała rodzinna tragedia
Ewa Gorzelak pochodzi z Łodzi, jednak edukację na poziomie licealnym i studia ukończyła w Warszawie. W 1997 roku została absolwentką stołecznej Akademii Teatralnej. Już w trakcie nauki rozpoczęła swoją przygodę z ekranem, pojawiając się w serialu „Dom” oraz filmach „Matka swojej matki” i „Farba”. W kolejnych latach często gościła w telewizji, grając w takich produkcjach jak „Złotopolscy”, „Na dobre i na złe” czy „M jak miłość”. Największą popularność przyniosła jej jednak rola Gabrieli w telenoweli „Na Wspólnej”.
Quiz: Te seriale kiedyś oglądali wszyscy Polacy, ale dziś nikt nie pamięta. Ile rozpoznasz?
W pewnym momencie musiała wycofać się z branży. Na pierwszym miejscu postawiła rodzinę. Ewa Gorzelak przeżyła ogromny wstrząs, gdy u jej półtorarocznego syna Ryszarda zdiagnozowano nowotwór mózgu. W tym wyjątkowo trudnym okresie ogromnym wsparciem był dla niej mąż, Zbigniew Dziduch – również aktor. To on opiekował się starszym synem Frankiem, podczas gdy Gorzelak spędzała noce w szpitalu przy chorym Ryszardzie. Łącznie na oddziale onkologicznym spędziła ponad dwa lata.
Choroba syna przewartościowała jej życie
Diagnoza Ryszarda była dla Ewy i jej najbliższych wielkim ciosem. Ich życie legło w gruzach, a priorytetem stało się spędzenie jak najwięcej czasu z chorym dzieckiem. Stan zdrowia Ryszarda był bardzo poważny, co aktorka wspominała w wywiadach.
Syn umierał mi na rękach. W pewnym momencie nie miał siły płakać, tylko tak cichutko się skarżył. Prosiłam Boga, aby szybciej go zabrał i skrócił cierpienie. Myślałam, że mi serce pęknie
Ewa Gorzelak zdecydowała, że zrobi wszystko, by ratować zdrowie swojego syna. Ryszard musiał przejść m.in. dwie skomplikowane operacje, liczne cykle chemioterapii oraz radioterapię. Proces leczenia trwał prawie dwa lata i wiązał się z ogromnym cierpieniem i trudnymi przeżyciami. Mimo to determinacja aktorki przyniosła rezultaty – syn został ostatecznie wyleczony i dziś może cieszyć się pełnią życia. Traumatyczne doświadczenia zainspirowały aktorkę do założenia fundacji „Nasze Dzieci", która pomaga rodzinom radzić sobie w obliczu choroby.
Jestem szczęśliwa. W życiu nie ma się co napinać, bo i tak płynie ono swoim strumieniem. Nigdy nie sądziłam, że będę prowadziła fundację. Nie wiem, do czego mnie to doprowadzi, ale w tej chwili czuję, że jestem w tym miejscu, w którym być powinnam i czuję się spełniona
Źródło: Radio ZET/Na Żywo/Pudelek