Była gwiazdą hitu PRL. Przeżywała koszmar, o którym nikt nie wiedział
Elżbieta Góralczyk zdobyła ogromną popularność jako nastoletnia Anula w serialu „Wojna domowa”. Choć wróżono jej wielką karierę, aktorka zniknęła z ekranów i wyemigrowała z Polski. Niewielu wiedziało, że przez dekady mierzyła się z domowym piekłem, przemocą i chorobą, która odebrała jej siły do życia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Elżbieta Góralczyk zniknęła z ekranu po roli w „Wojnie domowej”.
- Z czym zmagała się w małżeństwie.
- Na co zachorowała Góralczyk.
Polacy pamiętają ją jako Anulę z serialu „Wojna domowa”. Dlaczego zniknęła?
Była gwiazdą PRL-u. Elżbieta Góralczyk zapisała się w pamięci widzów jako Anula z serialu „Wojna domowa”. Wystąpiła w tej produkcji jako 14-latka i szybko zdobyła popularność, choć serial składał się jedynie z 15 odcinków. Urodziła się 8 kwietnia 1950 roku i dorastała w trudnym środowisku. Jej rodzice nadużywali alkoholu, a ojciec regularnie zabierał jej pieniądze z ról filmowych. Mimo tego zagrała w kilku produkcjach, w tym w filmach „Nos” i „Życie na gorąco”, jednak jej kariera aktorska nie rozwinęła się tak, jak zapowiadał debiut. W związku z brakiem kolejnych propozycji ukończyła szkołę charakteryzatorską i zaczęła pracę w Telewizji Polskiej.
Kultowe seriale PRL. Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem...
Quiz: Kultowe seriale PRL. Pamiętasz, co oglądaliśmy? Nie będzie łatwo [Quiz]
Elżbieta Góralczyk przechodziła przez piekło w małżeństwie
W połowie lat 70. wyjechała do Wiednia, gdzie poznała prawnika, za którego wyszła za mąż w 1975 roku. Wkrótce na świat przyszła ich córka, Dominika. Życie rodzinne, które z zewnątrz mogło wydawać się uporządkowane, okazało się dla Elżbiety dramatem. Jej mąż stosował wobec niej przemoc psychiczną i całkowicie ją podporządkował. Narzucał jej rygorystyczne zasady — każdego dnia musiała wstawać o piątej rano, przygotowywać śniadanie, wyglądać nienagannie i zajmować się domem. Krytykował jej ubiór i zachowanie, a także izolował od otoczenia. Żyła pod dyktando zarówno jego, jak i teściów, którzy oczekiwali od niej zachowań zgodnych z tradycyjnymi, surowymi wzorcami. Przez dwie dekady Elżbieta Góralczyk trwała w tej relacji.
Na co zachorowała aktorka PRL-u?
Po 20 latach zdecydowała się odejść, ale poniosła za to wysoką cenę. Córka, z którą chciała utrzymać kontakt, oskarżyła ją o rozpad rodziny i całkowicie się od niej odcięła. Aktorka została sama. Wkrótce pojawiły się też poważne problemy zdrowotne. Zdiagnozowano u niej zespół hemolityczno-mocznicowy (HUS), który doprowadził do poważnych uszkodzeń nerek. Wymagała dializ oraz licznych zabiegów – przeszła aż jedenaście operacji. Leczenie wyniszczyło jej organizm, powodując m.in. wypadanie włosów oraz skutki uboczne po narkozach.
Elżbieta Góralczyk zmarła 16 stycznia 2008 roku w Wiedniu, mając 57 lat. Mimo rozczarowań, choroby i samotności nie wróciła do Polski, ponieważ chciała pozostać blisko córki, z nadzieją na odbudowanie relacji. Jej życie – choć rozpoczęło się od świetlanej kariery ekranowej – naznaczone było cierpieniem, które przez lata pozostawało niewidoczne dla opinii publicznej.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia