Był wielką nadzieją w czasach PRL. Jego młoda śmierć okryta jest tajemnicą
Miał przed sobą całe życie i wielką karierę. Niestety burzliwe życie przekreśliło wszystko. Artysta odszedł, mając zaledwie 25 lat. Do dzisiaj jego śmierć owiana jest tajemnicą.
Rafał Wojaczek – burzliwe życie artysty
Życie artysty rzadko kiedy jest usłane różami. Wyjątkowa wrażliwość, chęć zmiany świata i niegodzenie się na powszechnie przyjęte schematy społeczne sprawiają, że wielu z nich nie potrafi poradzić sobie z codziennymi trudami. Wielu artystów sięga po używki. Niestety zdarza się, że to one stoją za zniszczeniem kariery. Historia zna wiele takich przypadków. Niektóre z nich kończyły się tragicznie. Artyści odchodzili w bardzo młodym wieku.
Jednym z artystów, który był wielką nadzieją czasów PRL, był Rafał Wojaczek. Polski poeta i prozaik urodził się 6 grudnia 1945 roku w Mikołowie. Pochodził ze znanej i poważanej w mieście rodziny. Już we wczesnych latach zaczął wdawać się w konflikty i awantury. Z czasem pojawiły się też pierwsze próby samobójcze. Do liceum ogólnokształcącego uczęszczał w rodzinnym mieście, a także w Katowicach-Ligocie i Kędzierzynie-Koźlu. Maturę zdał w 1963 roku. Niestety pod koniec 1964 roku z powodu pierwszej próby samobójczej znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Regularne cięcia spowodowały liczne blizny. Z czasem przyszły kolejny próby samobójcze, które opisywał w taki sposób: „Obraz był ładny – kałuża krwi, coraz więcej jej było i ciągły syk ulatniającego się gazu”.
Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim polonistykę, jednak nie zdał łaciny, co poskutkowało przeprowadzką do Wrocławia. O poezji nie zapomniał. W 1965 roku zadebiutował zestawem wierszy w pierwszym numerze „Poezji”. Dało mu to ogromne uznanie w literackim środowisku. Inspirował się życiem Marka Hłaski, do którego nawiązywał w swoich dziełach. Cztery lata później jego debiutancki tom „Sezon” został niezwykle dobrze przyjęty przez krytyków. Rok później, w 1970 roku, światło dzienne ujrzał jego drugi zbiór „Inna bajka”. Został wydany przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
Quiz: Najważniejsze postaci kultury PRL-u. Masz od nas tylko 1 zdjęcie
Przedwczesna śmierć i eksperymenty z używkami
Niestety mimo wielkiego talentu i świetnie zapowiadającej się pisarskiej kariery, Rafał Wojaczek nie zdążył zaprezentować światu całego swojego talentu. Odszedł w wieku zaledwie 25 lat. Jego śmierć do dzisiaj owiana jest tajemnicą. Pisarz zmarł nocą 11 maja 1971 roku. Istnieje wiele teorii na temat jego odejścia. Wielu twierdzi, że artysta popełnił samobójstwo. Są jednak osoby, które uważają, że jego śmierć była wypadkiem. Wojaczek nie tylko był zadeklarowanym alkoholikiem, ale także miał wiele razy eksperymentować z lekami i alkoholem. Nieco innego zdania jest Bogusław Kierc, który był przyjacielem i biografem poety. W jego opinii Wojaczek był niezwykle dobrze wychowaną osobą, z którą nigdy nie wypił "ani kropli alkoholu". Ciało Rafała Wojaczka spoczywa na cmentarzu św. Wawrzyńca we Wrocławiu.
Rafał Wojaczek w 1966 roku poślubił Annę Kowalską, którą poznał w szpitalu psychiatrycznym. Miał córkę Dagmarę.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Viva!