Bohater „Rancza” przepowiedział przyszłość. Te słowa okazały się prorocze

2 min. czytania
18.11.2025 16:15
Obserwuj nas na Google

Choć serial „Ranczo” początkowo skupiał się przede wszystkim na portretowaniu perypetii mieszkańców Wilkowyj, z czasem twórcy mocno rozbudowali wątek… polityczny. Marzący o wielkich sukcesach gminni dygnitarze – Paweł Kozioł i Arkadiusz Czerepach – z każdym kolejnym sezonem pięli się po szczeblach kariery, by w finale piastować najwyższe urzędy państwowe. Nie każdy fan hitu TVP pamięta jednak, że przepowiednia dotycząca awansu wójta pojawiła się już w pierwszym sezonie produkcji…

"Ranczo"
fot. Screen, "Ranczo", TVP VOD

Z tego artykułu dowiesz się:

  • „Ranczo” to komediowy przebój TVP, emitowany w latach 2006-2016.
  • Produkcja opowiada o losach mieszkańców fikcyjnej miejscowości Wilkowyje.
  • Twórcy wiele miejsca poświęcili karierze politycznej gminnych dygnitarzy – Pawła Kozioła i Arkadiusza Czerepacha.

Od wójta do prezydenta RP

„Ranczo” to serial, który bawi, wzrusza, uczy, ale i trafnie wytyka nasze narodowe przywary, punktując m.in. nieczyste polityczne zagrywki, brak zainteresowania sprawami ogółu, czy dążenie do piastowania kluczowych stanowisk bez odpowiedniego przygotowania, czy doświadczenia. Te charakterystyczne cechy Polaków ukazano, przedstawiając poszczególne etapy kariery Pawła Kozioła oraz jego współpracownika – Arkadiusza Czerepacha.

Rozwiąż quiz z serialu „Ranczo”. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Ile pamiętasz z „Rancza”? Ten quiz pokona nawet prawdziwych fanów

Materiały prasowe
1/15 Jak ma na imię chłopiec ze zdjęcia, jeden z synów Solejukowej?

Kozioł, który przez dwie kadencje pozostawał wójtem gminy Wilkowyje, początkowo marzył przede wszystkim o utrzymaniu stanowiska na kolejne lata. Przegrana w wyborach z Lucy Wilską storpedowała jednak jego plany, niespodziewanie prowokując go do… sięgania po więcej. I tak były włodarz gminy najpierw został senatorem, potem posłem i prezesem Polskiej Partii Uczciwości, aż wreszcie prezydentem RP. Wszystko to osiągnął przy pomocy swojego przebiegłego wspólnika Czerepacha, który dzięki charyzmie przełożonego także zdołał osiągnąć sukces – najpierw zasiadając w szeregach partii, a później awansując na wicepremiera.

 

Lizusowska przepowiednia Czerepacha

Tylko nieliczni fani „Rancza” pamiętają, że to właśnie sekretarz gminy już w pierwszym sezonie serialu przepowiedział Koziołowi zaszczytne stanowiska. Chcąc podlizać się wójtowi przyznał, że ten nadaje się nie tylko na szefa gminy, ale i posła, a nawet senatora. „Pan wójt to ma taki niesamowity instynkt władzy, że czego by złego nie zrobił, to i tak się w dobro zamieni. (…) Moim zdaniem, z takim instynktem to pan wójt dużo wyżej zajdzie – na posła albo senatora” – mówił w odcinku 8. „Już tam gorszy od tych, co są, bym nie był” – odpowiedział wówczas wójt. Słowa Czerepacha spełniły się w 5. sezonie, kiedy Kozioł został wybrany na senatora i rozpoczął spektakularną karierę w stolicy.

Fot.

Źródło: Radio ZET/ranczo.fandom.com