Benedict Cumberbatch został porwany i obrabowany
Benedict Cumberbatch 20 lat temu padł ofiarą napaści i został obrabowany. Mimo upływu czasu wciąż zmaga się z traumą. Podczas niedawnego wywiadu zdradził, jak doświadczenie wpłynęło na jego życie.
- Benedict Cumberbatch lata temu został porwany i obrabowany.
- Zdarzenie miało miejsce w RPA podczas kręcenia miniserialu.
- Aktor po latach w rozmowie z mediami zdradził, jak wydarzenie wpłynęło na jego życie.
Benedict Cumberbatch podczas pracy w RPA został porwany i obrabowany
Benedict Cumberbatch to brytyjski aktor filmowy, telewizyjny oraz teatralny. Popularność zdobył w 2010 roku rolą Sherlocka Holmesa w serialu „Sherlock”. Na przestrzeni lat angażował się w wiele różnych projektów, a jednym z nich był miniserial kręcony w RPA. Niestety podczas pobytu w Afryce, aktor musiał zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem i wcale nie chodziło tutaj o nagrywanie scen, choć trzeba przyznać, że historia faktycznie mogłaby posłużyć za scenariusz.
Był rok 2004, Cumberbatch i jego przyjaciele jechali akurat mało uczęszczaną drogą w RPA. W pewnym momencie przebiła im się opona w samochodzie. Jeszcze wtedy nie wiedzieli, że to najmniejszy z problemów. Chwilę później podeszła do nich uzbrojona grupa mężczyzn, która wepchnęła ich do swojego auta i odjechali. Bandyci przetrzymywali aktorów kilka godzin. Co w tym czasie się działo? Jeździli z nimi autem, jednocześnie ich okradając.
Quiz: Polacy do dzisiaj kochają te filmy i seriale z czasów PRL. Jak dobrze je znasz?
Wydarzenie sprawiło, że spojrzał na życie z innej perspektywy
W niedawnym wywiadzie dla magazynu „Variety” brytyjski aktor opowiedział o traumie związanej z wydarzeniem oraz o tym, jaki wpływ całe to wydarzenie miało na jego późniejsze życie. Mimo iż od tego czasu minęło ponad 20 lat, to aktor przyznał, że wciąż zmaga się z traumą. Doświadczenie pozwoliło mu inaczej spojrzeć na życie i zacząć robić rzeczy, o których być może wcześniej nie myślał.
To sprawiło, że straciłem cierpliwość i nie mogę się doczekać życia, które nie będzie takie zwyczajne i wciąż zmagam się z tą niecierpliwością. To sprawiło, że pomyślałem: „och, mogę umrzeć w każdej chwili”. To mnie napędzało. Wyskakiwałem z samolotów i podejmowałem wszelkiego rodzaju ryzyko. Ale poza moimi rodzicami nie miałem w tamtym momencie żadnych prawdziwych osób na utrzymaniu. Teraz to się zmieniło.
Spojrzałem za krawędź. To sprawiło, że poczułem się komfortowo z tym, co jest pod nią. I zaakceptowałem, że to koniec wszystkich naszych historii
Jak zdradził w rozmowie z „The Hollywood Reporter” w 2013 roku, wydarzenie to „wzbogaciło jego wartości życiowe”. Podkreślił również, że w tamtym momencie bardzo bał się o swoje życie i obawiał się, że porywacze zrobią im krzywdę. Ostatecznie w nocy aktorzy zostali uwolnieni.
Źródło: Radio ZET/Variety/The Hollywood Reporter/Joe.co.uk