Wielka zmiana planów. Jego "ostatni film" ma wyglądać całkiem inaczej

2 min. czytania
08.07.2026 09:42
Obserwuj nas na Google

Quentin Tarantino znów zaskakuje. Reżyser porzucił dotychczasowy pomysł na swój ostatni film i pracuje nad czymś zupełnie nowym. Wszystko wskazuje na to, że finał jego kariery będzie inny, niż zakładali nawet najwięksi fani.

Na zdjęciu mężczyzna w ciemnym garniturze, prezentujący poważny wyraz twarzy.
fot. Cover Images/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką karierę planuje Quentin Tarantino po filmach.
  • Co zastąpi projekt "The Movie Critic" w twórczości Tarantino.
  • Dlaczego Tarantino zrezygnował z projektu "The Movie Critic".
  • Co Quentin Tarantino planuje zrobić w teatrze przed pożegnalnym filmem.
Nie przegap

Czym po zakończeniu kariery filmowej chce zajmować się legendarny reżyser?

Widzowie z całego świata pokochali jego kinowe arcydzieła. Teraz nagradzany reżyser zapowiada swoje pożegnanie. Quentin Tarantino wraca do gry z nową koncepcją swojego dziesiątego - i zarazem ostatniego - filmu. Jak informuje Screen Daily, reżyser porzucił wcześniejsze plany i pracuje nad projektem, który ma być zupełnie inny niż wszystko, co robił do tej pory.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o cytaty z filmów Tarantino. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Najlepsze teksty z filmów Quentina Tarantino. Pamiętasz, skąd pochodzą?

1/8 „Masz zamiar szczekać cały dzień, mały piesku, czy w końcu ugryźć?”

Od lat twórca zapowiada, że po nakręceniu dziesięciu filmów zakończy karierę reżyserską. Chce odejść w najlepszym momencie i skupić się na pisaniu książek. Przez jakiś czas wydawało się, że jego finałowym dziełem będzie "The Movie Critic” z Bradem Pittem, jednak ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu. Uznał, że historia zbyt mocno przypomina  "Pewnego razu... w Hollywood”.

Redakcja poleca

Co wiadomo o pożegnalnym filmie Quentina Tarantino?

Co więc zastąpi ten projekt? Producent Robert Richardson w rozmowie ze Screen Daily uchylił rąbka tajemnicy. Choć nie zdradził szczegółów, przytoczył słowa opisujące nową wizję reżysera, podkreślając, że będzie to "czymś świeżym”. Dodał również, że zdjęcia mają ruszyć "w przyszłym roku”, natomiast preprodukcja planowana jest na lato 2027 roku.

Zanim jednak Tarantino wejdzie na plan swojego pożegnalnego filmu, zamierza spełnić się w innej dziedzinie. Reżyser spróbuje sił w teatrze - jego sztuka "The Popinjay Cavalier” ma mieć premierę na londyńskim West Endzie na początku 2027 roku. Dopiero później skupi się w pełni na ostatnim projekcie filmowym.

Oglądaj

Co ciekawe, zakończenie kariery w kinie nie oznacza całkowitego wycofania się z branży. Według nieoficjalnych informacji laureat Oscara planuje współpracę z Sylvestrem Stallone. Obaj mieliby wspólnie stworzyć i wyreżyserować sześcioodcinkowy serial o gangsterach z lat 30. XX wieku. Projekt wciąż pozostaje tajemnicą i nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony. Tymczasem już w listopadzie do kin trafi produkcja rozwijająca losy Cliffa Bootha z "Pewnego razu... w Hollywood”. W rolę ponownie wcieli się Brad Pitt, jednak za kamerą stanie David Fincher — mimo że scenariusz napisał sam Tarantino. Premiera zaplanowana jest na 25 listopada.

Na zdjęciu osoba w niebieskiej sukni z dużym kapeluszem, przytula drugą osobę leżącą obok.
8 Zobacz galerię
fot. Materiały prasowe, IMDb

Źródło: Radio ZET/Film WP