`

Polacy zapomnieli o tym reżyserze. Jego filmy to prawdziwe arcydzieła PRL

3 min. czytania
09.06.2026 10:58
Obserwuj nas na Google

Henryk Kluba u progu swojej kariery mocno interesował się aktorstwem. Na początku lat 50. występował w szkolnych produkcjach Romana Polańskiego, zdobywając cenne doświadczenie na planach filmowych. W 1958 roku ukończył Studia na Wydziale Reżyserii łódzkiej Szkoły Filmowej i sam rozpoczął podbój ekranów. Zrealizował w sumie kilkanaście filmów, w tym uznawane za perełkę polskiego kina "Słońce wschodzi raz na dzień". 

Mężczyzna z zamyśloną miną, w szarej odzieży, z ręką złożoną na piersi. Czarno-biała fotografia.
fot. Materiały prasowe, IMDb

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Henryk Kluba rozpoczął swoją karierę w filmie.
  • Które produkcje przyniosły mu uznanie widzów i krytyków.
  • Dlaczego artysta zdecydował się porzucić karierę reżyserską. 
Nie przegap

Kariera reżyserska Henryka Kluby

Henryk Kluba urodził się w 1931 roku w Przystajni koło Częstochowy. Tuż po maturze studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie we Wrocławiu i pracował jako dziennikarz. W międzyczasie kształcił się także w Studium Teatralnym przy Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie oraz... współpracował z Romanem Polańskim. Jako aktor debiutował w szkolnych filmach artysty (m.in. "Dwaj ludzie z szafą"). Karierę reżyserską rozpoczynał pod koniec lat 50., tuż po ukończeniu studiów w PWSF w Łodzi. Przez kilka lat pracował jako asystent reżysera, realizując produkcje u boku takich sław, jak Jerzy Skolimowski ("Walkower"), czy Janusz Morgenstern ("Życie raz jeszcze").

Rozwiąż test z polskich filmów. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem… 

Quiz: Bez tych filmów nie ma polskiej kinematografii. Rozpoznasz je po kadrze?

Screen Filmpolski.pl
1/15 Przedstawiony kadr pochodzi z filmu

W 1966 r. debiutował jako reżyser filmów fabularnych. Znawcy polskiego kina doskonale kojarzą jego pierwszy film - "Chudy i inni". Produkcja z Wiesławem Gołasem, Marianem Kociniakiem i Franciszkiem Pieczką w rolach głównych opowiada o życiu, pracy i przyjaźni grupy robotników, pracujących przy budowie mostu powstającej zapory wodnej. Jeden z nich, "Pryszczaty", podczas nocnego powrotu ze wspólnej libacji alkoholowej, strąca z mostu do rzeki dziennikarza. Poszukiwania trupa są bezowocne. Podczas dochodzenia w sprawie zaginięcia reportera żaden z nich nie zdradza winowajcy wypadku. Zrealizowany na podstawie scenariusza Wiesława Dymnego obraz przyciągnął uwagę krytyków i do dziś uznawany jest za jedno z najważniejszych dzieł w dorobku reżysera. "Klubie udało się nakreślić prawdziwy psychologicznie portret ludzi, którzy z przypadkowego zbiorowiska obieżyświatów i łapserdaków stają się grupą" – oceniali dzieło recenzenci. 

Mężczyzna w szarym płaszczu, patrzy z niepokojem, w tle widać postać z ręką wyciągniętą do przodu.
Fot. Film Polski, Muzeum Kinematografii w Łodzi
Kadr z filmu \"Chudy i inni\"

Jeszcze lepsze oceny zebrał jednak kolejny obraz Kluby - "Słońce wschodzi raz na dzień". Akcja produkcji toczy się po II wojnie światowej w beskidzkiej wsi Odkrzask, gdzie dochodzi do konfliktu między władzą komunistyczną a miejscową ludnością na tle interpretacji prawa własności. Z powodu tematyki, ale także dość zawiłej fabuły, cenzura PRL początkowo blokowała emisję filmu. Produkcja trafiła na ekrany dopiero po pięciu latach - w 1972 roku, odnosząc spory sukces artystyczny. Kluba otrzymał kilka wyróżnień, w tym Nagrodę "za walory oryginalnego języka filmowego w filmie stanowiącym wybitne świadectwo ludowej mentalności" podczas Festiwalu Lubuskie Lato Filmowe.

Zobacz także

Był wybitnym pedagogiem

Po nakręceniu kilku kolejnych filmów i seriali, w tym "Pięć i pół bladego Józka", "Opowieści w czerwieni" czy "Doktor Ewa", ceniony reżyser porzucił pracę za kamerą. „Moja kariera reżyserska została podcięta już po drugim filmie; nie przez władze bezpośrednio, tylko przez kolaudacje filmów (...) to była udręka, presja, wymuszanie zmian” - mówił w rozmowie z tygodnikiem "Sycyna". Później spełniał się przede wszystkim jako pedagog. Był pracownikiem naukowym PWSFTviT w Łodzi, dziekanem Wydziału Reżyserii i rektorem tej uczelni. W grudniu 1987 roku został mu nadany tytuł profesora nadzwyczajnego sztuki filmowej.

Henryk Kluba zmarł nagle 11 czerwca 2005 roku w pokoju hotelowym podczas 51. edycji festiwalu Filmów Amatorskich OKFA, gdzie przewodniczył obradom jury. Miał 74 lata. 

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/dzieje.pl