`

Nowy horror rozbił bank. Szykuje się przerażający hit

3 min. czytania
18.04.2025 14:08
Obserwuj nas na Google

Horror będzie największym hitem 2025 roku? Wiele na to wskazuje. Już w czerwcu odbędzie się premiera filmu "28 lat później" w reżyserii Danny'ego Boyle'a. Zwiastuny filmu pobiły wszelkie rekordy oglądalności. 

Nowy horror rozbił bank. Szykuje się przerażający hit
fot. Dandef/Click News and Media/East News
  • "28 lat później" to kontynuacja kultowego horroru "28 tygodni później".
  • Premiera dzieła trafi do kin w czerwcu tego roku. 
  • Zwiastun "28 lat później" wywołał ogromne emocje wśród widzów. 

"28 lat później" rozbiło bank 

Do premiery horroru "28 lat później" zostały nieco ponad dwa miesiące, jednak fani ogromnych emocji już teraz nie mogą zasnąć. Wszystko przez drugi zwiastun produkcji w reżyserii  Danny'ego Boyle'a, który zmroził krew nawet najtwardszych osób. Pierwszy film reklamowy został opublikowany na YouTube 10 grudnia 2024 roku i od tego czasu został wyświetlony ponad 24 miliony razy. Drugi zwiastun opublikowano 17 kwietnia w godzinach popołudniowych. Wystarczyły dosłownie cztery godziny, aby nieco ponad dwuminutowy filmik wyświetlono 600 tysięcy razy. W chwili pisania tego artykułu drugi zwiastun "28 lat później" został odtworzony ponad 3,6 milionów razy. Reakcje widzów na zwiastuny wyraźnie sugerują, że "28 lat później" może być ogromnym sukcesem. 

Oglądaj

Quiz: Coś dla ludzi o mocnych nerwach. Rozpoznasz wszystkie horrory po 3 słowach?

1/14 Sny, poparzenia, morderstwa

O czym będzie "28 lat później"?

"28 lat później" to kontynuacja horroru "28 tygodni później". Akcja produkcji w reżyserii  Danny'ego Boyle'a jest opisywana przez jej twórców w następujący sposób: "Grupa ocalałych po epidemii wirusa wścieklizny żyje na małej wyspie. Kiedy jeden z nich wyrusza na misję na kontynent, odkrywa tajemnice, cuda i koszmary, które zmieniły nie tylko zarażonych, ale i innych ocalałych." Wyspa ocalałych jest połączona z lądem ściśle strzeżonym mostem. Mimo tego  Aaron Taylor-Johnson, który gra postać Jamiego, decyduje się na wyruszenie na niebezpieczny teren. Co stanie się później? Tego dowiedzą się widzowie już 20 czerwca. W przerażającym filmie, oprócz Taylora-Johnsona, występują także  Jodie Comer, Jack O’Connell, Alfie Williams i  Ralph Fiennes. Gwiazdor "Konklawe" porzucił szaty biskupie na rzecz zakrwawionych ubrań i walki z zombie. Cillian Murphy, znany z "28 dni później", pełni w "28 lat później" rolę producenta wykonawczego. Choć aktor nie pojawia się na ekranie, Boyle nie wyklucza, że w przyszłości wystąpi w kontynuacji horroru. W trakcie CinemaConu reżyser powiedział: - Jak na wszystkie dobre rzeczy w życiu, być może będziecie musieli trochę poczekać na jego pojawienie się.

Oglądaj

Czy "28 lat później" powtórzy sukces "28 tygodni później" oraz "28 dni później"?

W 2002 roku Danny Boyle odmienił kino postapokaliptyczne tworząc film "28 dni później". Reżyser zaprezentował światu przerażająco realistyczny obraz społeczeństwa zniszczonego przez epidemię agresywnego wirusa „Rage”. Główny bohater, Jim, którego portretuje Cillian Murphy, budzi się ze śpiączki w opustoszałym Londynie i odkrywa, że świat, który znał, legł w gruzach. Film zachwycił krytyków i widzów surową estetyką, napięciem i świeżym spojrzeniem na motyw zombie – zamiast powolnych trupów pojawiają się błyskawicznie poruszający się, niekontrolowani nosiciele wściekłości. "28 dni później” nie tylko zrewitalizował gatunek, ale stał się inspiracją dla wielu późniejszych produkcji, od "Świtu żywych trupów” po "The Walking Dead".

Oglądaj

Pięć lat później Juan Carlos Fresnadillo przedstawił brutalną kontynuację zatytułowaną "28 tygodni później”, w której Brytyjczycy próbują wrócić do normalności pod kontrolą amerykańskiego wojska. Film, choć mniej kameralny, poszerza skalę konfliktu – z osobistej walki o przetrwanie przechodzimy do masowej operacji militarnej i moralnych dylematów związanych z izolacją, odpowiedzialnością i manipulacją informacją. Gdy z pozoru bezpieczna strefa zaczyna się rozpadać, a wirus powraca za sprawą odpornej nosicielki, widzowie otrzymują bezlitosny obraz bezsilności wobec biologicznej katastrofy. Choć inny w tonie, "28 tygodni później” to solidna, intensywna kontynuacja, która nie ustępuje pierwowzorowi pod względem emocji i tempa.

Źródło: Radio ZET