`

Nie żyje Anthony Guidera. Aktor znany z "Ojca chrzestnego" miał 65 lat

2 min. czytania
10.06.2026 07:58
Obserwuj nas na Google

Anthony Guidera nie żyje. Aktor znany z takich produkcji, jak "Ojciec chrzestny" i "Gatunek" zmarł 6 czerwca 2026 roku w wieku 65 lat. O jego śmierci poinformowała żona aktora, Valarie Anderson w rozmowie z portalem TMZ. W ostatnich trzech tygodniach życia podpięty był do aparatury podtrzymującej życie.

Anthony Guidera nie żyje
fot. screen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Nie żyje amerykański aktor Anthony Guidera
  • W jakim filmie debiutował i co przyniosło mu największą popularność?
  • Jaka była przyczyna śmierci aktora?
Redakcja poleca

Anthony Guidera zmarł w wieku 65 lat

Anthony Guidera nie żyje. Amerykański aktor, znany z wielu produkcji filmowych i telewizyjnych, zmarł 6 czerwca 2026 roku w wieku 65 lat. Smutną wiadomość o śmierci przekazała jego żona. Valarie Anderson w rozmowie z TMZ zdradziła, że jej mąż w maju 2026 roku przeszedł zatrzymanie akcji serca i został podłączony do aparatury. Na początku czerwca został przewieziony do domu, gdzie zmarł w otoczeniu bliskich.

Anthony Guidera przyszedł na świat 18 października 1960 roku w San Francisco. Debiutował w filmie "Ojciec chrzestny III" z 1990 roku, co sprawiło, że szybko został dostrzeżony przez twórców filmowych. 

Redakcja poleca

Z jakich filmów znany był Anthony Guidera?

W kolejnych latach pojawił się w takich produkcjach, jak "Gatunek" (1995), "Twierdza" (1996), "Wysłannik przyszłości" (1997) czy "Armageddon" (1998). Wcielenia Anthony'ego Guidery docenione zostały zarówno przez widzów, jak i krytyków filmowych. Pojawił się także gościnnie w popularnych serialach, takich jak "Baywatch. Słoneczny patrol" (1993), "Star Trek: Stacja kosmiczna" (1993) czy "Dolina lalek" (1994). Rola w "Gatunku" przyniosła mu statuetkę MTV Movie Award za najlepszy pocałunek z Natashą Henstridge.

Prywatnie Anthony Guidera był od 20 lat mężem Valarie Anderson. Owocem ich małżeństwa jest syn Nick.

- Z ciężkim sercem ogłaszamy nagłą śmierć naszego ukochanego Anthony'ego. Jesteśmy zdruzgotani i próbujemy przetrwać to, co niemożliwe, biorąc każdą chwilę taką, jaka jest. Proszę, zachowajcie to wieczne światło w swoich sercach, a naszą rodzinę w modlitwie - tak we wpisie w mediach społecznościowych pożegnała ukochanego Valarie.

Źródło: Radio ZET / film.wp.pl / TMZ