Na Prime Video to nowy numer 1. Krytycy nie zostawiają na nim suchej nitki
Amazon zapłacił za MGM 8,45 miliarda dolarów. Miała być wielka hollywoodzka marka, prestiżowe produkcje i oczywiście James Bond. Tymczasem nie każdy film sygnowany słynnym logo trafia na wielki ekran. Właśnie na Prime Video pojawił się nowy thriller z Gal Gadot, który już wzbudza sporo emocji. Mimo słabych recenzji produkcja szybko stała się numerem jeden.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile kosztowało przejęcie wytwórni Metro-Goldwyn-Mayer przez Amazon.
- Dlaczego fani Jamesa Bonda krytykowali połączenie firm.
- Kto gra w nowym numerze jeden Prime Video.
- Jak na "Biegaczkę" zareagowali krytycy.
Ile Amazon zapłaciło za wytwórnię Metro-Goldwyn-Mayer?
W 2022 roku Amazon sfinalizował transakcję, która kosztowała firmę 8,45 miliarda dolarów. Za tę kwotę technologiczny gigant przejął Metro-Goldwyn-Mayer, czyli legendarne studio znane między innymi z charakterystycznego lwa w czołówce. Od tamtej pory Amazon MGM Studios odpowiadało za kilkanaście produkcji kinowych i streamingowych. Wśród nich znalazł się między innymi "Projekt Hail Mary”, który okazał się spektakularnym sukcesem. Zdecydowanie gorzej wygląda jednak bilans pozostałych tytułów. Najnowszym przykładem jest "Biegaczka” z Gal Gadot.
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
Przejęcie MGM od początku budziło spore emocje, szczególnie wśród fanów Jamesa Bonda. Nie brakowało opinii, że Amazonowi zależało przede wszystkim na uzyskaniu pełnej kontroli nad jedną z najbardziej rozpoznawalnych franczyz w historii kina. Obawy dotyczyły jednak nie tylko przyszłości agenta 007. Widzowie zastanawiali się również, czy nowy właściciel będzie w stanie dostarczać filmy odpowiadające poziomem produkcjom, z których przez lata słynęło MGM.
Dotychczasowy dorobek Amazon MGM Studios nie rozwiewał tych wątpliwości. W tym roku pojawił się jednak wyraźny wyjątek. "Projekt Hail Mary” zarobił globalnie 685 milionów dolarów, co dało mu siódme miejsce wśród najbardziej dochodowych filmów obecnego sezonu. Nie wszystkie produkcje studia dostają jednak szansę na duży ekran. Te, które Amazon uznaje za mocniejsze, trafiają do kin. Słabiej rokujące tytuły są kierowane bezpośrednio na Prime Video.
O czym opowiada fabuła nowego hitu Prime Video?
Do tej drugiej kategorii zalicza się "Biegaczka” z Gal Gadot. Film Kevina Macdonalda od początku był pomyślany jako dynamiczny thriller, ale jego premiera streamingowa szybko zwróciła uwagę przede wszystkim na bardzo chłodne recenzje.
Gadot wciela się w Maię Marten, odnoszącą sukcesy londyńską prawniczkę, która wydaje się mieć swoje życie pod kontrolą. Wszystko zmienia się podczas porannego biegu. Kobieta odbiera telefon i dowiaduje się, że jej syn został porwany. Od tej chwili musi wykonywać kolejne polecenia tajemniczego rozmówcy i nie może przestać biec. Każde nieposłuszeństwo może oznaczać śmierć dziecka.
Jak na "Biegaczkę" zareagowali krytycy?
Pomysł wyjściowy mógł więc posłużyć za podstawę całkiem sprawnego kina akcji. Twórcy czerpią z motywów znanych między innymi z "Szklanej pułapki 3” czy „Telefonu”, ale według krytyków nie udało się przekuć tego schematu w pełnokrwisty thriller. Wśród najczęściej powtarzających się zarzutów pojawiają się niedorzeczności fabularne, chaotyczny montaż oraz brak napięcia. "The Guardian" uznał film za wtórny i pozbawiony własnego pomysłu, z kolei "RogerEbert.com" zwrócił uwagę zarówno na problemy z logiką historii, jak i przesadnie nerwową realizację. W efekcie produkcja, która miała dostarczać widzom emocji i adrenaliny, stała się dla części odbiorców przede wszystkim źródłem rozbawienia.
"Biegaczka” nie zachwyciła również na Rotten Tomatoes. Obecnie film ma zaledwie 9 procent pozytywnych ocen krytyków - przy 35 recenzjach, z których tylko trzy zostały uznane za pozytywne. Co ciekawe, bardzo słabe opinie nie przeszkodziły produkcji w zdobyciu popularności na Prime Video. Film szybko znalazł się w czołówce najchętniej oglądanych tytułów platformy, również w Polsce.
Jednym z niewielu elementów, które można uznać za zaletę "Biegaczki”, jest jej krótki metraż. Film trwa około 84-85 minut, więc nawet jeśli historia nie przypadnie widzom do gustu, przynajmniej nie wymaga od nich wielogodzinnego seansu.
Na razie wygląda więc na to, że Amazon MGM Studios ma na koncie zarówno poważny sukces, jak i kolejną produkcję, która raczej nie będzie argumentem dla tych, którzy od początku sceptycznie patrzyli na przejęcie słynnego hollywoodzkiego studia. "Projekt Hail Mary” pokazał, że Amazon potrafi stworzyć wielki kinowy hit. "Biegaczka” przypomina natomiast, że sama marka MGM nie gwarantuje jeszcze jakości.
Te filmy zdobyły najwięcej Oscarów w historii. Polacy je uwielbiają
Źródło: Radio ZET/Film WP