Miało być 13 odcinków, pokazali tylko 3. "Największe rozczarowanie roku"
Z kontynuacją kultowego serialu "Alternatywy 4" Stanisława Barei wiązano wielkie nadzieje. Na plan realizowanego przez Grzegorza Warchoła "Dylematu 5" stawiła się bowiem spora część oryginalnej obsady, w tym Bożena Dykiel, Witold Pyrkosz, Zofia Czerwińska, czy Wojciech Pokora. Sentymentalna podróż z uwielbianymi bohaterami okazała się jednak wyjątkowo krótka. Ze względu na fatalne recenzje i rozczarowanie publiczności, produkcję zdjęto z anteny już po emisji trzeciego odcinka...
Z tego artykułu dowiesz się:
- Którzy aktorzy wrócili do swoich ról w serialu "Dylematu 5".
- Kiedy produkcja zadebiutowała w TVP.
- Dlaczego serial został zdjęty z anteny po emisji trzech odcinków.
"Dylematu 5". Kontynuacja wielkiego hitu PRL
Serial "Alternatywy 4" uznawany jest za jedno z największych osiągnięć polskiej komedii. Kultowa produkcja, ukazująca prlowską rzeczywistość w krzywym zwierciadle, pojawiła się na ekranach na przełomie 1986 i 1987 roku, kilka lat po zakończeniu zdjęć. Obraz, podobnie jak inne dzieła Stanisława Barei, stanowił satyrę na narodowe przywary i nie unikał uszczypliwości względem ówczesnych władz, przez co bardzo szybko trafił na celownik cenzury. Mimo wielu poprawek i zmian, reżyserowi udało się zachwycić zarówno widzów, jak i krytyków. Do dziś produkcja cieszy się zresztą niesłabnącą popularnością, o czym świadczą liczne telewizyjne powtórki.
Jak dobrze znasz polskie seriale? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kultowe seriale PRL. 100% zdobędą tylko Polacy urodzeni przed 1989 rokiem
Kiedy więc w połowie lat 2000. gruchnęła wiadomość o realizacji kontynuacji wielkiego hitu PRL, wielu widzów nie kryło ekscytacji. Na plan powróciła uwielbiana obsada, na czele z Kazimierzem Kaczorem w roli Zygmunta Kotka, Jerzym Kryszakiem (Zdzisław Kołek), Witoldem Pyrkoszem i Zofią Czerwińską (Balcerkowie), Jerzym Bończakiem (konstruktor Manc), Hanną Bieniuszewicz (Ewa Majewska), Stanisławą Celińską (Lewicka) oraz Bożeną Dykiel (Aniołowa). Za kamerą miał stanąć zaś sam Wojciech Smarzowski. Jak się później jednak okazało, reżyser opuścił projekt na dwa tygodnie przed startem zdjęć, ze względu na "różnice artystyczne". Jego miejsce zajął aktor i reżyser Grzegorz Warchoł.
Wyemitowano zaledwie 3 odcinki
Serial "Dylematu 5" zadebiutował w TVP 1 maja 2007 roku. Mimo ogromnych oczekiwań, nie okazał się godnym następcą oryginału. Niezadowoleni byli zarówno widzowie, jak i krytycy, nazywając produkcję największym rozczarowaniem roku i jedną z największych porażek w historii Telewizji Polskiej. Choć nakręcono 13 odcinków, produkcję zdjęto z anteny po emisji zaledwie trzech odcinków. Co ciekawe, wpływ na tę decyzję miała nie oglądalność (każdy odcinek przyciągnął przed ekrany ponad 3 mln widzów), a ogromna fala krytyki, która pojawiła się tuż po premierze. "Nowy film ma się nijak do kultowego serialu Barei" - pisała o produkcji dziennikarka Izabela Marczak.
Bardzo krytyczni byli także widzowie, którzy na forach internetowych nie zostawili na "Dylematu 5" suchej nitki. Niektórzy pisali wprost, że produkcja jest kiczem i profanuje wielkie dzieło Stanisława Barei. "Niestety, tego nie dało się oglądać..." - podsumował jeden z użytkowników Filmweba. Średnia ocen serialu to zaledwie 2,1/10.
Kazimierz Kaczor i Jerzy Kryszak, \"Dylematu 5\"
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Świat Seriali Interia