`

Była ikoną kina w PRL. Dziś polskie ekrany podbijają jej wnukowie

2 min. czytania
25.04.2026 22:57
Obserwuj nas na Google

Teresa Szmigielówna była jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek lat 50. i 60. Choć grała głównie role drugoplanowe, widzowie i krytycy zachwycali się zarówno jej wielkim talentem, jak i nietuzinkową urodą. Dziś ścieżką, którą obrała wiele lat temu, podążają jej wnukowie. Gdzie mogliśmy ich zobaczyć?

Teresa Szmigielówna
fot. Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie role zagrała Teresa Szmigielówna w polskim kinie.
  • Dlaczego Teresa Szmigielówna nie osiągnęła szczytu kariery aktorskiej.
  • Co było dla Teresy Szmigielówny najważniejsze w życiu.
  • Jakie sukcesy aktorskie osiągnęli Stefan i Józef Pawłowscy.

Kariera Teresy Szmigielówny

Choć zagrała w ponad stu produkcjach, nigdy nie dostała roli, która wywindowałaby ją na szczyt. Błyszczała m.in. w „Niewinnych czarodziejach”, „Pociągu”, czy „Prawdzie w oczy”, ale zawsze były to role drugoplanowe, epizodyczne. Te, które mogły uczynić z niej jedną z największych gwiazd PRL, w wyniku nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, przechodziły jej koło nosa.

„Grała mnóstwo ról, była aktorką lubianą i podziwianą. Z natury nieśmiała, pełna kompleksów, mogła osiągnąć w życiu znacznie więcej, ale nie umiała tym życiem kierować” - napisał w "Gazecie Stołecznej" Witold Sadowy. Jego słowa zgadzają się z tym, co sama o sobie mówiła aktorka. „Nie mam żalu do nikogo, mogę mieć pretensje jedynie do siebie, że nie potrafiłam wykłócać się o wysokość stawek. Zarabiałam o wiele mniej niż większość koleżanek. Ważniejsza od pieniędzy była moja praca, kochałam swój zawód. Grałam wyraziste bohaterki, nawet w epizodach. Czy może być coś piękniejszego i bardziej satysfakcjonującego dla aktora? Po za tym los nie każdego obdziela po równo i sprawiedliwie” – wyznała w jednym z wywiadów.

Quiz: Wskaż reżysera, znając tylko tytuł filmu. 10/15 to wielki sukces

Screen Filmpolski.pl
1/15 Film "Miś" wyreżyserował

Rodzina była dla niej najważniejsza

Szmigielówna dużą część swojego życia poświęciła rodzinie. Miała 25 lat, kiedy na swojej drodze spotkała młodego i przystojnego szermierza – Jerzego Pawłowskiego. Choć mężczyzna był wówczas żonaty, nie przeszkodziło to parze w stworzeniu związku. Sportowiec dla trzy lata młodszej kochanki zdecydował się porzucić rodzinę. Kiedy poprosił wybrankę o rękę, ta nie wahała się zbyt długo. Razem doczekali się syna Piotra. Bycie mamą okazało się dla aktorki najważniejszą rolą w życiu - Z każdej innej mogę zrezygnować, tę jedyną z całego serca chcę przyjąć - mówiła na łamach „Filmu”, krótko przed porodem.

Redakcja poleca

Gwiazda kina nie kryła także dumy z wnuków. Być może nie każdy wie, że pociechy jej syna także związały swoją przyszłość z aktorstwem. Bracia Stefan i Józef Pawłowscy od lat zachwycają zarówno na małych, jak i dużych ekranach. Obaj są absolwentami warszawskiej Akademii Teatralnej. Starszy – Stefan – debiutował w 2011 roku niewielką rolą w serialu „Ojciec Mateusz”. Popularność przyniosły mu jednak inne seriale TVP – „Czas honoru. Powstanie” (powstaniec Adam) i „O mnie się nie martw” (prawnik Marcin Kaszuba). Józef Pawłowski zyskał zaś sławę dzięki kreacjom filmowym. Wcielał się m.in. w Stefana Zawadzkiego w filmie „Miasto 44”, Aleksandra Sulkiewicza w „Piłsudskim” i „Tyśka” w „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”.

East News/Tomasz Urbanek
Fot.

Źródło: Radio ZET/Pomponik