`

Ta piosenka oburzyła władze PRL-u. Wszystko przez jeden wers

3 min. czytania
13.04.2026 08:28
Obserwuj nas na Google

W czasach PRL-u ta piosenka wybrzmiewała na wszystkich prywatkach. Po wprowadzeniu stanu wojennego sytuacja uległa jednak drastycznej zmianie. Wszystko przez władze, którym nie spodobał się tekst kultowego utworu. 

Młoda kobieta z długimi włosami i mocnym makijażem, mówi do mikrofonu. Czarno-białe zdjęcie.
fot. Screen/YouTube

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakich okolicznościach powstał hit PRL-u. 
  • Dlaczego władzom nie spodobał się tekst piosenki. 
  • O co podejrzewano autora tekstu utworu. 
Nie przegap

Gdzie powstała uwielbiana przez Polaków piosenka?

Polacy doskonale znają tekst tego hitu PRL-u. "Trzynastego” należy do najbardziej rozpoznawalnych utworów Kasi Sobczyk i zespołu Czerwono-Czarni. Piosenka powstała w drugiej połowie lat 60. w dość nieoczekiwany sposób, a po latach stała się przyczyną konfliktu między artystami a władzą.Choć podbiła serca słuchaczy, jednocześnie wywołała spore kontrowersje. Tak wygląda historia tej wyjątkowej kompozycji.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespoły i ich hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?

1/15 "Co mi Panie dasz"

Początki "Trzynastego” sięgają właśnie lat 60., kiedy to utwór narodził się z nagłego przypływu inspiracji. W 1966 roku Ryszard Poznakowski przebywał na obozie kondycyjnym organizowanym przez Estradę Szczecińską w okolicach Kłodzka. Towarzyszyli mu członkowie zespołu Czerwono-Czarni oraz Janusz Kondratowicz. Podczas wspólnych prób i rozmów twórczych poeta przypomniał sobie tekst napisany rok wcześniej, który wcześniej nie doczekał się muzycznej oprawy. Kiedy Poznakowski zapoznał się z jego słowami, od razu dostrzegł ich rytmiczny potencjał. Jak później wspominano, melodia powstała niemal spontanicznie.

Redakcja poleca

Kto chciał, aby kultową piosenkę wykonywała Kasia Sobczyk?

Gdy utwór był gotowy, kompozytor nie miał wątpliwości, kto powinien go wykonać. "Trzynastego” wyobrażał sobie wyłącznie w interpretacji Kasi Sobczyk. Choć partia wokalna była prosta i oparta na zaledwie trzech dźwiękach, artystka zgodziła się ją zaśpiewać. Już w 1967 roku nagranie trafiło do odbiorców i szybko zdobyło ogromną popularność. Piosenka była regularnie emitowana w radiu w całej Polsce i w krótkim czasie stała się symbolem młodzieży zakochanej w bigbicie. Szczególnie refren "trzynastego, nawet w grudniu jest wiosna” zapadł słuchaczom w pamięć i do dziś uchodzi za kultowy. Z czasem jednak utwór nabrał zupełnie nowego znaczenia - stał się zarzewiem politycznych napięć.

Oglądaj

Dlaczego władzom PRL-u nie podobała się piosenka wykonywana przez Kasię Sobczyk?

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku władze PRL zaczęły dokładniej analizować treści piosenek, doszukując się w nich ukrytych przekazów. Dotyczyło to nie tylko nowych utworów, ale także tych powstałych wiele lat wcześniej. W ten sposób "Trzynastego” znalazło się pod lupą cenzury. Szczególne zastrzeżenia wzbudził wers "Trzynastego kapelusze z głów poważnych zrywa wiatr”, który nie spodobał się rządzącym.

Autor tekstu, Janusz Kondratowicz, został objęty śledztwem i wielokrotnie wzywany na przesłuchania. Podejrzewano go o działania przeciwko władzy, co mogło zagrozić jego pracy. Sam twórca był zaskoczony taką reakcją, podkreślając, że w 1967 roku nie był w stanie przewidzieć późniejszych wydarzeń. Jak zaznaczał, tekst nie miał żadnych odniesień do stanu wojennego ani ukrytego przekazu buntu, mimo że władze próbowały to udowodnić.

W efekcie zamieszania piosenka nagle zniknęła z anten radiowych i przez długi czas nie mogła być emitowana. Mimo to fani bigbitu, którzy dorastali przy "Trzynastego”, nie zapomnieli o tym przeboju. Z czasem utwór wrócił do radia, a głos Kasi Sobczyk znów można było usłyszeć - szczególnie 13 grudnia, kiedy wybrzmiewa ze zdwojoną siłą.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia