Kabaret Mumio dziś znów jest hitem telewizji. Pamiętasz, że zrobili film?
Kabaret Mumio znów święci triumfy w telewizji, a ich niepowtarzalny humor bawi kolejne pokolenia widzów. Mało kto jednak pamięta, że twórcy stworzyli także pełnometrażowy film w reżyserii Jacka Borusińskiego. Ten niedoceniony obraz przyciąga uwagę fanów kina niezależnego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakim filmie zagrał kabaret Mumio.
- Co przedstawia ta produkcja i kto jest autorem.
- Z jakiej reklamy znany jest kultowy kabaret.
Mało kto pamięta, że kabaret Mumio stworzył film
Kabaret Mumio powrócił na szczyty popularności. Ich absurdalny humor, charakterystyczna gra słów i niespodziewane pointy znów przyciągają uwagę widzów – tym razem w powtórkach klasycznych skeczów oraz nowych realizacjach pokazywanych w internecie i telewizji. Choć dla wielu Mumio to przede wszystkim sceniczne występy i kultowa reklama telefonii komórkowej z lat 2000., mało kto pamięta, że w swoim dorobku artystycznym mają także... film pełnometrażowy.
Rozwiąż quiz filmowy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: "Sami swoi" czy "Kogel-mogel"? Przypisz sławny cytat do filmu
W 2006 roku kabaret stworzył projekt zatytułowany "Hi Way", który wyreżyserował jeden z członków grupy – Jacek Borusiński. Produkcja przeszła niemal niezauważona przez szeroką publiczność, mimo że stanowi esencję tego, z czego znani są twórcy. Film w założeniu jest autorskim komentarzem do polskiej przed- i pokomunistycznej rzeczywistości. Stanowi jednocześnie swego rodzaju przegląd dorobku polskiej komedii z ostatnich dziesięcioleci.
O czy jest film "Hi way"?
"Hi Way" to opowieść o dwóch mężczyznach – granych przez Borusińskiego i Dariusza Basińskiego – którzy ruszają w trasę, by nakręcić materiał. W trakcie tej podróży wydarzenia zaczynają przybierać coraz bardziej absurdalny obrót. Jadąc autostradą snują wizje swojej kariery, omawiają scenariusze i sylwetki bohaterów w filmach. Powoli bohaterowie zdają się tracić dystans do własnej, niepohamowanej wyobraźni.
Jeszcze przed premierą film promowano hasłem: "Film, który trzeba obejrzeć 2 do 3 razy” – slogan ten szybko stał się znakiem rozpoznawczym produkcji i zapowiedzią jej nietypowego charakteru. Hasło to sugerowało, że "Hi Way" wymyka się prostym interpretacjom i dopiero kolejne seanse pozwalają w pełni uchwycić jego sens, humor i ukryte znaczenia.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia