Gdy został ojcem, miał 52 lata i usłyszał niepokojącą diagnozę. Córka poszła w jego ślady
Henryk Gołębiewski został ojcem w wieku 52 lat, jednak radość z narodzin córki szybko została przyćmiona przez niepokojącą diagnozę. Dziś jego córka Róża ma już własne plany zawodowe i również spróbowała swoich sił w branży filmowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką diagnozę usłyszał Henryk Gołębiewski po narodzinach córki?
- Jak Róża rozpoczęła swoją przygodę z aktorstwem?
- Dlaczego córka aktora postanowiła zrezygnować z występów przed kamerą?
Późne ojcostwo i walka z poważną chorobą
Henryk Gołębiewski został ojcem w wieku 52 lat. W 2008 roku na świat przyszła jego córka Róża, która całkowicie odmieniła życie aktora. Wiadomość o powiększeniu rodziny zbiegła się jednak z trudnymi wydarzeniami. W tym samym czasie artysta dowiedział się, że choruje na raka oczodołu. Diagnoza była dla niego ogromnym wstrząsem, szczególnie że właśnie rozpoczynał nowy etap życia związany z ojcostwem. Musiał zmierzyć się z poważną chorobą, jednocześnie odnajdując się w nowej roli.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz - 12 kadrów z polskich seriali. Poznasz 12/12 po zdjęciach aktorów i aktorek?
Aktor nie ukrywał, że informacja o nowotworze była dla niego trudnym doświadczeniem. Początkowo towarzyszył mu strach związany z niepewną przyszłością. Z czasem jednak zaczął myśleć o leczeniu i możliwości pokonania choroby. Narodziny córki stały się ważnym wydarzeniem w jego życiu. Róża zajęła szczególne miejsce w jego codzienności, a relacja między ojcem i córką z biegiem lat stała się bardzo bliska. Gołębiewski angażował się w wychowanie dziewczynki i przekazywał jej wartości, które sam uważał za istotne.
Dowiedziałem się, że mam raka oczodołu. I pierwsza myśl: jedno życie przychodzi, drugie odchodzi
Córka Henryka Gołębiewskiego spróbowała swoich sił w aktorstwie
Róża Gołębiewska miała okazję spróbować swoich sił w aktorstwie, podobnie jak jej ojciec. Henryk Gołębiewski, który karierę rozpoczął jeszcze jako dziecko, początkowo liczył, że córka zainteresuje się pracą przed kamerą. Wspólnie z żoną zabierał ją na castingi. Dziewczynka wystąpiła również w serialu paradokumentalnym „Lombard. Życie pod zastaw”, w którym otrzymała niewielką rolę Nadii. Było to jej pierwsze doświadczenie na planie produkcji telewizyjnej.
Przygoda z aktorstwem nie przekonała jednak Róży do kontynuowania kariery w tej branży. Dziewczyna szybko zorientowała się, że występowanie przed kamerą nie sprawia jej takiej przyjemności, jak początkowo mogło się wydawać. Zainteresowała się natomiast fotografią i pracą z obrazem od drugiej strony obiektywu. W przyszłości chciałaby prowadzić własne studio fotograficzne.
10 seriali PRL, które dziś ogląda się z zaskakującą przyjemnością
Źródło: Radio ZET/Plejada/Plotek