60 lat temu Polacy po raz pierwszy zobaczyli to arcydzieło. Rozmach jak w Hollywood

2 min. czytania
11.03.2026 08:04
Obserwuj nas na Google

11 marca 1966 roku na ekranach debiutował jeden z najlepszych polskich filmów - "Faraon" Jerzego Kawalerowicza. Produkcja, dorównująca rozmachem hollywoodzkiej "Kleopatrze", otrzymała nominację do Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny" i przyciągnęła do kin blisko 9 milionów widzów. Wielu Polaków do dziś z sentymentem wspomina ten obraz. 

Kadr z filmu
fot. Film Polski, Muzeum Kinematografii w Łodzi

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak długo Jerzy Kawalerowicz pracował nad "Faraonem".
  • Kto wystąpił w słynnej produkcji.
  • Dlaczego obraz przypadł do gustu także Amerykanom. 
Nie przegap

Zadbali o każdy detal

Jerzy Kawalerowicz pracował nad "Faraonem" kilka lat. Reżyser marzył, by jego produkcja nie wypadła na ekranach gorzej niż debiutująca w kinach w 1963 roku "Kleopatra" Josepha L. Mankiewicza, dlatego dbał o każdy, nawet najmniejszy element. Zdjęcia realizowano na trzech kontynentach, przy udziale wielkich gwiazd polskiego kina i tysiąca statystów, w trudnych do zniesienia upałach. Twórcy mogli sobie jednak pozwolić na rozmach, bo władze przeznaczyły na ekranizację powieści Bolesława Prusa ogromne pieniądze - film otrzymał dwa razy większy budżet niż poprzednia polska superprodukcja, czyli "Krzyżacy".

Jak dobrze znasz polskie filmy? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?

Screen Filmpolski.pl
1/15 "Miś"

Dzięki tym funduszom twórca mógł zaprosić do współpracy wielu ekspertów, w tym słynnego egiptologa - profesora Kazimierza Michałowskiego. To dzięki jego fachowej wiedzy i rozległym znajomościom, polscy scenografowie mogli szperać w magazynach kairskich muzeów, by na własne oczy zobaczyć i dotknąć bezcennych eksponatów, stworzyć na ich podstawie rysunki, a następnie filmowe rekwizyty. Tak przygotowane stroje i biżuteria zdobiły później ciała setek aktorów i statystów, a przede wszystkim artystów wcielających się w główne role. Tytułowego bohatera zagrał Jerzy Zelnik, a kapłankę fenicką - Kamę - Barbara Brylska. To właśnie aktorka miała polecić kolegę reżyserowi i tak 19-letni wówczas, początkujący artysta, otrzymał kreację, która uczyniła go gwiazdą polskiego kina. "On był nieprawdopodobnie pięknie zbudowany, poza tym bardzo inteligentny, władał angielskim" - wspominała później Brylska. Co ciekawe, aktorzy podczas pracy nad filmem zakochali się w sobie i stworzyli związek. "To była moja pierwsza pełna miłość" - wyznał po latach Zelnik.

Zobacz także

Jeden z największych polskich filmowych hitów

Poza wspomnianą dwójką, w filmie wystąpili jeszcze m.in.: Wiesława Mazurkiewicz, Krystyna Mikołajewska, Ewa Krzyżewska, Piotr Pawłowski, Leszek Herdegen, Stanisław Milski, Kazimierz Opaliński i Mieczysław Voit. Obraz debiutował na ekranach 11 marca 1966 roku, zyskując ogromną popularność. Film obejrzała rekordowa, jak na tamte czasy widownia - 9 milionów Polaków. Sama produkcja przypadła do gustu także krytykom, zarówno z Polski, jak i zza granicy. Ukoronowaniem starań twórców okazała się nominacja do Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny". I choć ostatecznie "Faraon" przegrał rywalizację z melodramatem Claude'a Leloucha "Kobieta i mężczyzna", zdobył za oceanem spore uznanie. "Film Jerzego Kawalerowicza ma klasycznie amerykańską linię narracyjną, nie ma w nim żadnej sceny, która nie miałaby znaczenia w kontekście jego fabuły. Jest doskonale zrealizowany, ma świetną muzykę i dobrze się go ogląda. Dlatego też 'Faraon' został doceniony w Hollywood poprzez nominację do Oscara oraz dystrybucję w amerykańskich kinach" - wyjaśniał w rozmowie z PAP dr Łukasz Jasina.

Film Polski, Muzeum Kinematografii w Łodzi
Fot.

Źródło: Radio ZET/Interia Film/Wikipedia