Steczkowska ujawnia zaskakujące kulisy preselekcji. Telewizja była w szoku
Justyna Steczkowska jedzie na Eurowizję 2025. Reprezentantka Polski w rozmowie z Radiem ZET ujawniła szczegóły swojego występu, który zapewnił jej zwycięstwo i bilet do Bazylei. Okazuje się, że w trakcie show zawisła na linach… bez zabezpieczeń. Już w poniedziałek, 17 lutego po 20:00 Justyna Steczkowska pojawi się w audycji „Lubię to”.
Eurowizja 2025. Justyna Steczkowska o kulisach występu w preselekcjach
Justyna Steczkowska reprezentantką Polski na Eurowizji 2025, która odbędzie się 13-17 maja w Bazylei. Piosenkarka wygrała polskie preselekcje z utworem „Gaja” i po 30 latach ponownie stanie na wielkiej eurowizyjnej scenie.
Jej preselekcyjny występ bije rekordy popularności w sieci, a pozytywne recenzje płyną również z zagranicy. Justyna Steczkowska w rozmowie z Magdą Barczyk opowiedziała o piątkowym show i nawiązała do popisu kaskaderskiego, podczas którego unosiła się w powietrzu. Jak potwierdziła Radiu ZET, chciałaby powtórzyć ten element także w Szwajcarii.
- Mam nadzieję, że Eurowizja mi na to pozwoli, bo leciałam do góry bez zabezpieczeń. Obiecałam w telewizji, że podpiszę wszystkie stosowne dokumenty i że biorę odpowiedzialność na siebie. Rozmawialiśmy o tym, bo też rozumiem ich przerażenie. Wyćwiczyłam to. Jestem zdrowa, sprawna fizycznie, bo pracuję nad tym od wielu lat. Po prostu się nie boję, bo strach jest pierwszą rzeczą, która wyklucza cokolwiek.
Justyna Steczkowska o przygotowaniach do Eurowizji 2025
Justyna Steczkowska nie ukrywa, że przed nią kolejne trudne i bardzo pracowite tygodnie. Wokalistka i jej team muszą jak najszybciej rozpocząć przygotowania do występu na Eurowizji 2025.
- To będzie ciężka droga. Od poniedziałku wszyscy musimy usiąść do stołu. Porozmawiać jak to ma wyglądać, kto co finansuje, ile mamy na to czasu. Do 10 marca musimy wszystko zapiąć, łącznie ze strojami i wysłać to do Bazylei. To naprawdę trudne, bo został niecały miesiąc. Musimy usiąść do dużego, okrągłego, kreatywnego stołu, który stworzy show na światowym poziomie. Potrzebujemy takiego show, żeby zachwycić Europę i pokazać, że Polska jest miejscem, gdzie można robić świetne rzeczy. (…) Jesteśmy niesamowici i chciałabym pokazać, że potrafimy wysłać dobrą piosenkę, zrobić świetne show, nad którym pracowało wielu doskonałych ludzi. Pokazać, że warto tu przyjechać, robić filmy, teledyski i inne różne produkcje. Jeśli taki sygnał wyślemy w świat, to jesteśmy prawdziwymi zwycięzcami.
Korzystając z okazji, reprezentantka Polski na Eurowizji 2025 postanowiła podziękować wszystkim fanom i widzom za wsparcie.
- Taka wygrana nigdy nie jest oczywista. Kiedy się wygrywa, a głosuje tylko publiczność, to wyniki są nieprzewidywalne. Jak co roku zresztą na Eurowizji, więc tym bardziej bardzo wszystkim dziękuję, szczególnie tym wszystkim, którzy głosowali na mnie i ponieśli „Gaję” jako informację w świat. To jest dla mnie wielkie wzruszenie.