„Żona wyrzuciła Cześka z domu, bo chciała, żeby do normalnej roboty poszedł”
Czesław Niemen był jednym z najwybitniejszych polskich artystów. Jego utwory mimo upływu czasu nie tracą na popularności. Niemen zdobył uznanie nie tylko w Polsce, ale również poza granicami kraju. Jednak jego droga do kariery nie była jednak usłana różami.
Czesław Niemen – jeden z najwybitniejszych polskich artystów
Czesława Niemena nikomu przedstawiać nie trzeba. Był nie tylko wybitnym i legendarnym polskim wokalistą, ale także multiinstrumentalistą, kompozytorem oraz autorem tekstów. Nie bez powodu uważany był za jednego z najwybitniejszych polskich artystów. Do jego najpopularniejszych utworów należą: „Dziwny jest ten świat”, „Pod papugami” czy „Sen o Warszawie”. Te utwory zna niemal każdy Polak, a o ich wyjątkowości świadczy fakt, że mimo upływu czasu nie tracą na popularności.
Choć może się wydawać, że tak utalentowany artysta nie powinien spotykać żadnych przeszkód w drodze na szczyt, to w tym jak i w wielu innych przypadkach było zupełnie inaczej. Miłość do muzyki i pomysł, aby zawodowo związać się z artystyczną branżą nie był mile widziany przez żonę Niemena, Marię Klauzunik. Para pobrała się w 1958 roku, a dwa lata później na świat przyszła ich córka Maria.
Muzyczne marzenia Niemena nie ustawały, wręcz przeciwnie. Kluby studenckie tętniły życiem i to właśnie tam często występował Czesław Wydrzycki, bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko piosenkarza. Szczególną popularnością cieszył się klub studencki Żak, który już w tamtych czasach miał sporą renomę.
Quiz: Szybki test muzyczny. Jak dobrze znasz twórczość Niemena?
Przyjaźń Czesława Niemena z Helmutem Nadolskim
Klub Żak z pewnością na długo pozostał w pamięci Niemena. Jak czytamy na stronie Muzeumjazzu.pl, to właśnie tam poznał Helmuta Nadolskiego – wówczas młodego jazzmana, a w przyszłości kompozytora i legendarnego kontrabasistę. Spotkanie w Żaku zaowocowało długoletnią przyjaźnią. Połączyła ich nie tylko miłość do muzyki, ale także trudny czas w życiu, w którym wówczas się znaleźli.
We wspomnieniach Helmut Nadolski, zdradził, że mimo odmiennych charakterów z Niemenem bardzo dobrze się dogadywał i w trudnych chwilach nawzajem sobie pomagali.
Żona wyrzuciła Cześka z domu, bo chciała, żeby do normalnej roboty poszedł, i zaczął wreszcie zarabiać. Mnie akurat też wywalili z domu, bo uparłem się, że będę grał jazz. I tak się zbliżyliśmy. Były wspólne rozmowy o poezji, filozofii, muzyce. Okazało się, że jesteśmy niemal we wszystkim zgodni. Było to dziwne, bo ja, jak wszyscy jazzmani, byłem rozrabiaką, a on odwrotnie – spokojny i tajemniczy, nie pił, nie palił. Razem jeszcze wtedy nie graliśmy, bo przecież ja grałem jazz, a on te swoje bossa novy, fantastycznie zresztą. Ciężko było. Spaliśmy gdzie popadnie, przeważnie w piwnicach Żaka. Ten, który miał na jedzenie, dzielił się z drugim. Czesiek łapał każdą pracę – w nocy worki w porcie nosił, stroił fortepiany. On wszystko potrafił, kiedyś uszył dla mnie spodnie
Helmut Nadolski współtworzył Grupę Niemen. Wspólnie występowali na polskich i zagranicznych scenach.
Źródło: Radio ZET/Muzeumjazzu.pl/Wikipedia