To nie Wodecki miał śpiewać ten hit. Potem się go wstydził, a Polska oszalała
Mało kto wie, że jeden z największych polskich hitów wakacyjnych lat 80. powstał… zimą. "Chałupy welcome to", choć początkowo potraktowana jako lekka ciekawostka muzyczna, z czasem stała się nieodłącznym symbolem słonecznego lata nad Bałtykiem. Co ciekawe, to nie Wodecki był pierwszym wokalistą, któremu zaproponowano ten utwór. Gdy go przyjął, zaczął się wstydzić.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Piosenka "Chałupy welcome to" powstała zimą 1985 roku jako szybka inicjatywa radiowa – miała być tylko sezonowym żartem.
- Wykonanie pierwotnie zaproponowano Irenie Santor, jednak finalnie utwór trafił do Zbigniewa Wodeckiego i stał się jego niezapomnianym przebojem.
- Mimo początkowych oporów artysty, utwór zdobył ogromną popularność i do dziś budzi skojarzenia z beztroskim latem nad Bałtykiem.
Letni przebój powstał zimą. Mało kto wie, że to nie Wodecki miał śpiewać ten utwór
Wszystko zaczęło się zimą 1985 roku, gdy Antoni Wroński z Polskiego Radia wpadł na pomysł, by stworzyć przebój na nadchodzące lato – taki, który lekkością i humorem rozgrzeje słuchaczy. Z propozycją zgłosił się do artystów przygotowujących się właśnie do tournée po Stanach Zjednoczonych. Kompozytor Ryszard Poznakowski szybko zajął się muzyką, a słowa, w charakterystycznym, nieco żartobliwym stylu, napisała Grażyna Orlińska. Ku zaskoczeniu wszystkich, piosenka powstała w kilka godzin.
Quiz: To Wodecki czy Krawczyk? Przypisz utwór do ikony PRL [Quiz]
Początkowo wykonania miała podjąć się Irena Santor, jednak uznała, że ten żartobliwy klimat zupełnie nie pasuje do jej klasycznego repertuaru. Zdecydowała się więc oddać utwór Zbigniewowi Wodeckiemu, który nie tylko zaśpiewał, ale również zagrał na trąbce. Do współpracy zaproszono także zespół Alibabki, który zamiast zwykłych chórków, miał oddać atmosferę beztroskiej, wakacyjnej zabawy. Tak właśnie powstało "Chałupy welcome to" – utwór, który miał być jednorazową ciekawostką, a z czasem zyskał status kultowego hitu.
Wodecki nie chciał śpiewać tego przeboju
Kiedy Wodecki wraz z Santor koncertował w USA, w Polsce piosenka zawojowała listy przebojów, docierając do szczytu notowania Telewizyjnej Listy Przebojów. Ku zaskoczeniu artystów, "Chałupy” stały się hitem wakacji, który do dziś kojarzy się z letnim luzem i plażowaniem nad Bałtykiem. Co ciekawe, sam Wodecki długo podchodził do utworu z dystansem – głównie z powodu teledysku, który w tamtym czasie uznawano za odważny. W pewnym momencie nie chciał nawet wykonywać go na koncertach. Artysta miał nawet odmówić zaśpiewania utworu podczas jednego z koncertów w Chicago, co wzbudziło niezadowolenie publiczności. Presja fanów była silniejsza i ku ich uciesze, wracał do tej piosenki, choć z lekkim zażenowaniem.
Źródło: Radio ZET/gazeta.pl