Ten muzyczny skandal przeszedł do historii. Zrobiła to na oczach całego stadionu
Artyści oprócz sukcesów często zaliczają też wpadki. Trudno ich uniknąć, biorąc pod uwagę tempo pracy czy potrzebę dostosowania się do nowych okoliczności. Zdarza się nawet najlepszym. Na swoim koncie muzyczny skandal ma także Edyta Górniak.
Hymn Polski w wykonaniu Edyty Górniak
Pamiętacie hymn Polski w wykonaniu Edyty Górniak podczas mundialu w 2002 roku? Wiele osób liczyło, że piosenkarka perfekcyjnie poradzi sobie z utworem, biorąc pod uwagę jej talent. Niestety fani się przeliczyli. Górniak wywołała skandal, który na długo utkwił w pamięci rodaków. Mało tego, niektóre osoby obarczały artystkę winą za przegraną polskiej drużyny.
Edyta Górniak to niezwykle utalentowana polska piosenkarka, która na muzycznej scenie jest już od wielu lat. Swoim talentem oczarowała wiele osób i nie są to tylko polscy fani. Niestety nawet ogromny talent i doświadczenie nie uchroniło Górniak przed skandalem, jaki miał miejsce podczas mundialu w 2002 roku. Od tego czasu minęło sporo lat, Polacy jednak wciąż pamiętają kontrowersyjny występ.
Edyta Górniak w 1994 roku wystąpiła na Eurowizji z utworem „To nie ja”. Zachwyciła publiczność, co przełożyło się na zajęcie 2. miejsca. Sukces sprawił, że jej popularność zaczęła rosnąć. Kilka lat później wystąpiła podczas finałów Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2002 roku w Korei Południowej i Japonii. Górniak na meczu inauguracyjnym zaśpiewała hymn Polski. Jej występ przeszedł do historii i niestety nie z racji na wspaniały występ. Wręcz przeciwnie. Choć wiele osób była zachwycona, że to właśnie Górniak zaśpiewa hymn, czar prysł już z chwilą pierwszej zwrotki. Interpretacja piosenkarki nie spodobała się Polakom, słowa nie zgrywały się z muzyką, kibice śpiewali w zupełnie innym tempie, a całe wykonanie w niczym nie przypominało hymnu.
Quiz: Muzyczny test. Dopasujesz artystę do fragmentu utworu?
Edyta Górniak skrytykowana za występ
Występ nie przeszedł bez echa i gdy tylko Edyta Górniak zakończyła ostatnią zwrotkę, w mediach rozpętała się burza. Wiele osób pisało o kompromitacji. Niektórzy twierdzili nawet, że jej występ przyczynił się do przegranej polskiej drużyny. Edyta Górniak latami mierzyła się z konsekwencjami występu. Krytykowali ją nie tylko fani, ale także osoby z branży. Co na to sama zainteresowana? Górniak przeprosiła za występ i przyznała, że chciała hymn zaśpiewać nieco wolniej, niż śpiewany jest przez kibiców na stadionach. Jednocześnie podkreśliła, że wykonywała hymn z pełną powagą, pokorą i dumą oraz miłością do kraju.
Źródło: Radio ZET/Kultura.onet.pl/Plejada.pl