Tego utworu Kultu nie chcieli puszczać w radiu. Stacje odmówiły emisji teledysku
„Brooklyńska Rada Żydów” to utwór zespołu Kult, który początkowo został odebrany przez fanów jako żart. Krytycy nie pozostawili na piosence suchej nitki, a stacje telewizyjne nie chciały emitować teledysku do utworu.
Utwór Kultu wzbudzał kontrowersje. Fani myśleli, że to żart
Kult istnieje ponad 40 lat na polskiej scenie muzycznej. Zespół znany jest z prowokacyjnych i niekiedy kontrowersyjnych tekstów piosenek. Do takich utworów z pewnością należy „Brooklyńska Rada Żydów”. Jest to utwór pochodzący z albumu „Salon Recreativo”. Krążek wzbudził skrajne emocje – z jednej strony krytycy oceniali go dość surowo, a z drugiej pismo Tajniak uznało go za płytę roku 2001.
Piosenka „Brooklyńska Rada Żydów” promowała album „Salon Recreativo”, jednak wcześniej ukazał się singiel wraz z 5 innymi wersjami utworu. Jak sama nazwa wskazuje, jest to utwór nawiązujący do tematu Żydów. Linia melodyczna została wymyślona na próbie zespołu przez Krzysztofa „Banana” Banasika. Muzyk zagrał na sazie, czyli tureckim instrumencie przypominającym lutnię. Kazik uznał, że ta melodia jest „semicka” i ułożył do niej satyryczny tekst.
Kazik o utworze „Brooklyńska Rada Żydów”
Niektóre osoby uważały, że piosenka Kultu jest antysemicka, a jeszcze inni uznawali ją za żart. W teledysku widać m.in. radę ortodoksyjnych Żydów, a zaraz potem zespół w klubowej scenerii, który przygrywa do tańca. Dodatkowo całość jest osadzona w Nowym Jorku (stąd też Brooklyn w nazwie utworu). Czy faktycznie „Brooklyńska Rada Żydów” miała mieć wydźwięk antysemicki?
Quiz: Quiz. Kult czy Republika? Tylko prawdziwy fan zdobędzie 20 punktów!
– Generalnie podejmowanie tematów żydowskich w Polsce jest odbierane jako atak, szykanowanie. Pojawiały się pytania ewidentnej natury, sugerujące, że jest to piosenka antysemicka. Nie mieliśmy jednak oczywiście takiego zamiaru – przyznał Kazik w rozmowie z czasopismem „Teraz Rock”.
Co ciekawe, polskie stacje radiowe nie chciały puszczać tego utworu Kultu, a MTV Polska odmówiła emisji teledysku bez podania przyczyny. – Od początku miała to być żartobliwa piosenka opowiadająca o tym, jak stare pokolenie żydowskie zżyma się na szybko postępującą ateizację młodych – powiedział Kazik.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/wyspa.fm