`

Ozzy Osbourne wiedział, że nadchodzi koniec. „Zostało mi 10 lat”

3 min. czytania
23.07.2025 08:23
Obserwuj nas na Google

Nie żyje Ozzy Osbourne. Legendarny artysta zmarł w wieku 76 lat. Muzyk od lat zmagał się z poważnymi zdrowotnymi problemami, które miały znaczący wpływ na jego poruszanie się i życie zawodowe. Jakiś czas temu Osbourne przyznał, że zostało mu 10 lat życia.

Ozzy Osbourne
fot. Jordan Strauss/Invision/East News
  • Nie żyje Ozzy Osbourne.
  • Legendarny artysta odszedł w wieku 76 lat.
  • Od lat zmagał się ze zdrowotnymi problemami. Niedawno wyznał, że pozostało mu około 10 lat życia.

Ozzy Osbourne nie żyje. „W najlepszym razie zostało mi 10 lat”

Świat muzyki zatrzymał się. Odeszła legenda heavy metalu i frontman zespołu Black Sabbath..  Ozzy Osbourne, nazywany również Księciem Ciemności zmarł w wieku 76 lat, o czym wieczorem 22 lipca poinformowała agencja Reuters. W oświadczeniu rodzina Osbourne'a podkreśliła, że muzyk odszedł "otoczony miłością", spełniając swoją ostatnią wolę.

W ostatnich latach Ozzy Osbourne zmagał się z wieloma poważnymi problemami zdrowotnymi, co znacząco wpłynęło na jego codzienne funkcjonowanie. Artysta miał problemy z poruszaniem się, co także wpłynęło na jego zawodowe życie. Był świadomy swoich ograniczeń i otwarcie mówił, że nie chciałby zmagać się z długą i bolesną egzystencją. W jednym z odcinków rodzinnego podcastu „The Osbournes” brytyjski wokalista przewidywał, że został mu w najlepszym wypadku 10 lat życia.

W najlepszym razie zostało mi 10 lat, a kiedy jesteś starszy, czas nabiera tempa. Niedawno obchodziliśmy z Sharon 41. rocznicę ślubu, co jest dla mnie po prostu niewiarygodne! - mówił.

Wypadek, który wszystko zmienił

Frontman legendarnego zespołu Black Sabbat od kilku lat bardzo poważnie chorował. Zmagał się także z chorobą Parkinsona, którą zdiagnozowano u niego w 2003 roku, choć jak zapewniał, to nie ona była głównym powodem jego problemów z poruszaniem się. Za wszystko obwiniał nieudaną operację kręgosłupa.

Chodzi mi o to, że kiedy spadłem z quada w 2003 r., nadal jeździłem w trasy koncertowe i przy tym miałem Parkinsona. To była ta p*******a operacja.  - zapewniał.

Artysta w 2003 roku miał wypadek na quadzie, następnie w 2019 roku upadł, co tylko spotęgowało jego problemy z poruszaniem się. W tym samym roku przeszedł operację, która miała pomóc mu wrócić do sprawności. Tak się jednak nie stało. Ozzy został zmuszony zrezygnować z koncertowania, choć mocno wierzył, że jeszcze na scenę powróci, gdy tylko odzyska zdrowie. W 2023 roku Osbourne poddał się kolejnemu zabiegowi. Niestety do sprawności nie powrócił.

 

Ozzy Osbourne pożegnał się z fanami

Ozzy Osbourne choć od lat zmagał się ze zdrowotnymi problemami, a jego stan się pogarszał, to usilnie wierzył, że przyjdzie moment, kiedy wróci na scenę. Niestety jego marzenie spełniło się tylko w minimalnym stopniu. Zaledwie kilka tygodni temu, Książę Ciemności pojawił się na scenie, aby zagrać swój ostatni w życiu  koncert i pożegnać się z fanami. Wydarzenie miało miejsce w rodzinnym Birmingham. Wraz z zespołem Black Sabbath wystąpił dla ponad 40 tysięcy fanów, którzy przyszli ostatni raz go posłuchać w Villa Park w Birmingham. Koncert w sieci oglądało również kilka milionów fanów. 5 lipca 2025 roku Ozzy Osbourne oficjalnie pożegnał się ze scenę.

Koncert „Back To The Beginning” nie tylko zapisał się w pamięci fanów, ale także potrzebujących. Dzięki transmisji, sprzedaży biletów i merchu udało się zebrać prawie  200 milionów dolarów. Kwota zostanie przekazana na organizacje wspierające dzieci i walkę z chorobą Parkinsona.

Źródło: Radio ZET/Plejada.pl/tvn.pl/The Osbournes