Dzięki hitowi Netflixa ten utwór poznał cały świat. To wielkie dzieło polskiego kompozytora

2 min. czytania
03.11.2025 13:35
Obserwuj nas na Google

„Potwór: Historia Eda Geina” to kolejna część antologii o słynnych amerykańskich mordercach. Produkcja Ryana Murphy’ego, podobnie jak poprzednie sezony, wspięła się na szczyt zestawienia najchętniej oglądanych seriali Netflixa. Widzowie, choć mocno podzieleni, docenili kreację Charliego Hunnama w roli tytułowego przestępcy, wizualną stronę hitu, a także muzyczne wstawki. Wielu z nich, dzięki serialowi, odkryło twórczość polskiego kompozytora – Zbigniewa Preisnera.

"Potwór: Historia Eda Geina"
fot. Materiały prasowe, Netflix

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim był Ed Gein.
  • Jak widzowie i krytycy ocenili nowy serial Ryana Murphy’ego.
  • Który utwór Zbigniewa Preisnera można usłyszeć w produkcji.

Kolejna odsłona słynnej serii Netflixa

Trzecia odsłona antologii „Potwór” miała premierę 3 października br. Ryan Murphy i Ian Brennan, po sukcesie pierwszych dwóch części – historii Jeffreya Dahmera i braci Manendez – postanowili opowiedzieć o losach kolejnego mordercy. Tym razem zajęli się sylwetką Eda Geina, przestępcy znanego jako „Rzeźnik z Plainfield”. Pomimo zarzutu licznych mordów udowodniono mu zabójstwo tylko dwóch kobiet: Bernice Worden i Mary Hogan. Ze względu na brutalność i bezczeszczenie szczątków swoich ofiar, Gein zapisał się w historii true crime’u. Wielu filmowców i twórców internetowych do dziś przemyca fragmenty jego biografii do swoich dzieł.

W nowości Netflixa twórcy opowiadają m.in. o dzieciństwie Eda – stłamszonego chłopca, wychowywanego przez religijną matkę, jego relacjach uczuciowych, a przede wszystkim kolejnych bestialskich czynach, których dopuszczał się w dorosłym życiu. Choć serial odniósł ogromny sukces komercyjny – królował na liście najchętniej oglądanych produkcji platformy zarówno w Polsce, jak i na świecie – spotkał się raczej z negatywnym odbiorem. Wielu widzów i krytyków zarzucało twórcom przesadne skupianie się na fikcji i sensacji zamiast na faktach historycznych oraz żerowanie na ludzkiej tragedii i epatowanie brutalnością. Chwalono jednak znakomity występ Charliego Hunnama w roli Geina oraz klimat produkcji, podbudowywany przez mroczne zdjęcia i muzykę. W serialu pojawił się jeden z utworów polskiego kompozytora Zbigniewa Preisnera.

Co wiesz o serialowych hitach Netflixa? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Te hity Netflixa cała Polska ogląda na potęgę. Poznasz wszystkie po kadrze?

Kadr
1/15 To kadr

Polski utwór w hicie Netflixa

Pod wideo z utworem „Lacrimosa”, dostępnym w serwisie YouTube, można natknąć się na komentarze, zamieszczane przez widzów, którzy zapoznali się z nowym „Potworem”. Internauci przyznali, że szukali informacji o kompozycji polskiego muzyka właśnie po obejrzeniu hitowego serialu. „Oglądałam trzeci sezon serialu i musiałam zatrzymać jeden z odcinków, by poszukać tego utworu. (…)Czysta rozkosz, panie Preisner!!! Czysta perfekcja!!” – napisała jedna z użytkowniczek.

Oglądaj

„Lacrimosa” to jedna z części „Requiem dla mojego przyjaciela” - pierwszego niefilmowego albumu koncertowego z muzyką klasyczną Zbigniewa Preisnera. Polski kompozytor zadedykował go zmarłemu przyjacielowi – reżyserowi Krzysztofowi Kieślowskiemu, z którym przez lata współpracował przy tworzeniu kolejnych produkcji. To on jest autorem muzyki do takich dzieł, jak „Dekalog”, „Podwójne życie Weroniki”, czy „Trzy kolory”. Za swoją pracę został nagrodzony m.in. Césarem i Srebrnym Niedźwiedziem na Festiwalu w Berlinie. Aż trzykrotnie został uznany za Najwybitniejszego Kompozytora Muzyki Filmowej przez Stowarzyszenie Krytyków Filmowych w Los Angeles.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia