`

Co dalej z Lady Pank? Jan Borysewicz zabrał głos

2 min. czytania
05.03.2025 12:34
Obserwuj nas na Google

Trudno wyobrazić sobie polską scenę muzyczną bez Lady Pank. Zespół na polskiej scenie muzycznej obecny jest od lat. Co jakiś czas fani obawiają się, że za jakiś czas może dojść do sytuacji, kiedy legendarna grupa zakończy swoją działalność. Na temat przyszłości zespołu niedawno wypowiedział się Jan Borysewicz. Czy fani faktycznie mają powody do obaw?

Jan Borysewicz
fot. Pawel Wodzynski/East News
  • Lady Pank to legendarny polski zespół rockowy.
  • Grupa od lat obecna jest na polskiej scenie muzycznej.
  • Na temat przyszłości grupy i ewentualnego zakończenia działalności wypowiedział się Jan Borysewicz.

Lady Pank jeden z najpopularniejszych polskich zespołów

Lady Pank to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów rockowych. Zespół został założony we Wrocławiu w 1981 roku przez Jana Borysewicza i Andrzeja Mogielnickiego. Pierwszy koncert grupy miał miejsce 14 sierpnia 1982 roku. W tym samym roku szeregi grupy zasilił Janusz Panasewicz. Ten legendarny zespół zna niemal każdy Polak, podobnie jak ponadczasowe hity, które grupa stworzyła. Należą do nich m.in.:

  • „Kryzysowa narzeczona”
  • „Zawsze tam gdzie Ty”
  • „Zostawcie Titanica”
  • „Na co komu dziś”
  • „Mniej niż zero”
  • „Tacy Sami”

Quiz: Gwiazdy polskiej muzyki. Po jednej piosence pozna tylko geniusz [Quiz]

1/20 Kto śpiewał takie hity: "Małgośka", "Niech żyje bal", "Wariatka tańczy"?

Co dalej z Lady Pank? Jan Borysewicz zdradza plany

Przychodzi taki moment, że wiele zespołów, grających od lat postanawia zakończyć działalność, co jest wyjątkowo smutną wiadomością dla fanów.  Lady Pank należy do tych grup, które również od wielu lat zachwycają na scenie. Czy muzycy podejmą podobną decyzję? Na temat przyszłości zespołu w podcaście "Bliskoznaczni" prowadzonym przez Katarzynę Nosowską i jej syna Mikołaja Krajewskiego wypowiedział się Jan Borysewicz. Oczywiście głównym wyznacznikiem obecności muzyków na scenie jest ich  zdrowie . Sam Borysewicz ma jednak duże chęci na koncertowanie i obecność na polskiej scenie muzycznej. W podcaście zdradził nawet, że gdyby Janusz Panasewicz postanowił zrezygnować, wówczas szukałby nowego wokalisty.

Trzy miesiące temu go pytam: "Janusz, jak myślisz, ile lat jeszcze damy radę? 10 lat damy?". "Jak zdrowie pozwoli". [...] Ja się czasem obawiałem jeszcze rok czy dwa lata temu i mówię "Kurde, jak Panas powie, że dosyć, to ja biorę nowego wokalistę". Ja będę chciał jeszcze grać. Tak sobie pomyślałem, wiesz, tak po cichu. Czy tam głośno? W każdym razie, na tę chwilę widzę, że to nam nie grozi. - mówił podczas rozmowy.

Fani mogą więc spać spokojnie. Póki co grupa nie planuje zakończenia działalności. Muzycy mają w planach koncerty, pracują także nad nowym materiałem.

Źródło: Radio ZET/Złoteprzeboje.pl/Podcast „Bliskoznaczni”