Były muzyk kultowego zespołu stanął przed sądem. "Możesz zostać oskarżony o morderstwo"
Amerykański gitarzysta stanął przed sądem. Były członek Red Hot Chilli Peppers doprowadził do wypadku, w wyniku którego śmierć poniósł Israel Sanchez. Muzyk przyznał się do winy, co wpłynęło na wymiar kary.
- Były muzyk kultowego zespołu rockowego stanął przed sądem.
- Josh Klinghoffer w 2024 roku spowodował wypadek, w którym śmierć poniósł Israel Sanchez.
- Gitarzysta przyznał się do winy i otrzymał zaskakująco niski wymiar kary.
Josh Klinghoffer potrącił mężczyznę
18 marca 2024 roku w miejscowości Alhambra w Kalifronii doszło do tragicznego wypadku. Josh Klinghoffer, kierując samochodem, potrącił przechodzącego po przejściu dla pieszych Israela Sancheza. 47-letni mężczyzna doznał poważnych obrażeń, w wyniku których zmarł. Rodzina ofiary pozwała byłego gitarzystę Red Hot Chilli Peppers o spowodowanie śmierci Sancheza. Bliscy muzyka stanęli po jego stronie tłumacząc, że zdarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem.
Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?
Przedstawiciel muzyka, Andrew B. Brettler, w oświadczeniu przesłanym serwisowi Pitchfork, przekazał: "To był tragiczny wypadek. Po tym, jak samochód potrącił pieszego, Josh od razu zjechał na pobocze, zatrzymał pojazd, zadzwonił na numer alarmowy i poczekał na przyjazd policji i ambulansu. W pełni współpracował przy śledztwie w sprawie wypadku". Rodzina zmarłego mężczyzny mimo tego uzasadnienia postanowiła pozwać artystę.
Josh Klinghoffer przyznał się do winy
Nick Rowley, przedstawiciel rodziny zmarłego mężczyzny, powiedział w sądzie: - Israel Sanchez był w drodze do sklepu, by zrobić zupę dla swojej rodziny i nigdy nie wrócił do domu. Zrobił wszystko dobrze, rozglądnął się przed wejściem na przejście dla pieszych, ale tragicznie pan Klinghoffer, w pośpiechu i rozmawiając przez telefon, potrącił go od tyłu swoim ogromnym SUV-em. Strata i żal, z którą teraz mierzy się rodzina Sanchezów, są ogromne. Nie przestaniemy, dopóki pan Sanchez i jego rodzina nie otrzyma sprawiedliwości.
Sam Josh Klinghoffer przyznał się do spowodowania śmierci Sancheza. 45-letni gitarzysta został skazany na rok nadzoru sądowego, co oznacza, że nie będzie pod opieką kuratora, ale będzie zobowiązany do regularnych wizyt w sądzie. Dodatkowo musi odbyć 60 dni prac społecznych, ukończyć kurs z zakresu bezpiecznej jazdy oraz zapłacić odszkodowanie - jego kwota zostanie określona w późniejszym czasie.
Jeśli będziesz dalej jeździł bez należytego skupienia, a w wyniku twojej jazdy ktoś zginie, możesz zostać oskarżony o morderstwo
Jak podaje portal Muzyka Interia, na 1 lipca zaplanowano przesłuchanie w ramach cywilnego procesu, który rodzinie Israela Sancheza wytoczyła gitarzyście. Bliscy zmarłego, w tym jego córka, zaznaczają, że jego przedwczesna śmierć była źródłem głębokiej traumy i spowodowała bolesną stratę, która dotknęła całą rodzinę.
Josh Klinghoffer pracował z największymi legendami muzyki
Josh Klinghoffer to amerykański multiinstrumentalista, kompozytor i producent muzyczny, znany z niezwykłej wszechstronności i współpracy z wieloma artystami. Swoją karierę rozpoczął w młodym wieku, porzucając szkołę średnią, by poświęcić się muzyce. W wieku 17 lat dołączył do zespołu The Bicycle Thief, gdzie nawiązał współpracę z Bobem Forrestem. Wkrótce potem poznał Johna Frusciantego, gitarzystę Red Hot Chili Peppers, z którym nawiązał bliską współpracę, uczestnicząc w jego solowych projektach oraz tworząc wspólnie zespół Ataxia.
W 2009 roku Klinghoffer zastąpił Frusciantego w Red Hot Chili Peppers, stając się najmłodszym członkiem zespołu w historii. Z grupą nagrał dwa albumy studyjne: "I'm with You" oraz "The Getaway". W 2012 roku, w wieku 32 lat, został najmłodszym muzykiem wprowadzonym do Rock and Roll Hall of Fame jako członek Red Hot Chili Peppers.
Po odejściu z zespołu w 2019 roku, Klinghoffer kontynuował karierę jako artysta solowy pod pseudonimem Pluralone, wydając albumy takie jak "To Be One with You", "I Don't Feel Well" i "This Is the Show". Współpracował również z wieloma artystami, w tym z Pearl Jam, z którym występuje jako gitarzysta koncertowy od 2021 roku.
Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia