Alex Warren: "Zaufaj procesowi" [WYWIAD]

5 min. czytania
11.03.2025 14:22
Obserwuj nas na Google

Alex Warren zachwyca słuchaczy na całym świecie. Amerykanin, któremu sławę przyniosły piosenki o radzeniu sobie z żałobą, podbija szczyty listy przebojów. W rozmowie z RadioZET.pl artysta zdradza, jak wspomina swoje początki w mediach społecznościowych i opowiada o procesie tworzenia piosenek. Alex Warren opowiedział także o swoim podejściu do fanów i życiowych problemów. 

Alex Warren: "Zaufaj procesowi" [WYWIAD]
fot. Materiały prasowe
  • Alex Warren jest amerykańskim piosenkarzem oraz tekściarzem i kompozytorem.
  • Muzyk pierwsze kroki stawiał na portalu YouTube.
  • Obecnie Alex Warren jest w trasie koncertowej promującej jego pierwszy, długogrający album "You'll be alright, Kid (Chapter 1)".

Kim jest Alex Warren?

Alex Warren to amerykański piosenkarz, autor tekstów i twórca treści internetowych. Zdobył popularność dzięki humorystycznym filmom na YouTube i TikToku, współtworząc grupę The Hype House. W 2021 roku zadebiutował utworem "One More I Love You", a w 2022 podpisał kontrakt z Atlantic Records. Jego debiutancki album "You'll Be Alright Kid (Chapter 1)" ukazał się w październiku 2024 roku, osiągając 62. miejsce na liście Billboard 200. Piosenki Alexa poruszają wiele poważnych kwestii, w tym utraty najbliższych osób. Artysta wie, o czym śpiewa - sam stracił rodziców w bardzo młodym wieku, co doprowadziło go do bezdomności i mieszkania w samochodzie. Obecnie Alex Warren jest w szczęśliwym związku małżeńskim z influencerką Kouvr Annon, a bilety na jego koncerty wyprzedają się z prędkością światła. 

Quiz: To sportowiec, aktor czy piosenkarz? Nie masz szans na 100%

1/15 Antoni Pawlicki to:

Alex Warren nie zmieniłby nic w swojej drodze do sławy

Weronika Paliczka: - Zacznijmy od początku. Kiedy pojawiła się myśl o założeniu kanału na YouTube i dlaczego?

Alex Warren: - Zawsze chciałem to robić, nawet jako dziecko. Miałem 11 lub 12 lat i pamiętam, jak dosłownie chodziłem do mojego przyjaciela, który miał kamerkę internetową – jego rodzice kupili mu ją jeszcze zanim komputery miały wbudowane kamery. Nagrywałem wtedy przypadkowe filmy, w których po prostu gadałem bez końca. Już wtedy to lubiłem i zawsze mnie to fascynowało.

Czy wtedy myślałeś, że będziesz robił muzykę?

Alex: - Zawsze chciałem tworzyć muzykę, ale nie sądziłem, że jestem w tym dobry. Zajęło mi trochę czasu, zanim uwierzyłem w siebie. Widziałem, jak Teddy Swims mówił o tym, że na początku był kiepski w śpiewaniu – miał fajną barwę, ale nie rozumiał rytmu, tonacji i innych rzeczy. Ze mną było podobnie, musiałem poświęcić dużo czasu, żeby stać się lepszym wokalistą.

Gdybyś mógł cofnąć się do początków na YouTube, zrobiłbyś coś inaczej?

Alex: - Nie, myślę, że wszystko, co zrobiłem, doprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Nie żałuję żadnego błędu, bo każdy z nich mnie ukształtował.

Twój album "You'll Be Alright Kid (Chapter One)” porusza wiele osobistych tematów. Która piosenka była najtrudniejsza do stworzenia?

Najtrudniejsze było chyba "You'll Be Alright Kid”, bo chcieliśmy, żeby była idealna. Poświęciliśmy na nią naprawdę dużo czasu.

Oglądaj

Na końcu wszystko będzie w porządku

Tytuł albumu niesie dużo otuchy. Jaką historię chciałeś nim opowiedzieć?

Alex: - Często w wywiadach słyszę pytanie: "Co powiedziałbyś młodszemu sobie?" – dostaję je za każdym razem. Nigdy nie miałem na nie odpowiedzi, więc pomyślałem, że fajnie byłoby napisać o tym piosenkę. Często zadawałem sobie pytanie, czy naprawdę wszystko będzie w porządku. Myślę, że tak. Jako dziecko miałem wątpliwości, ale czułem, że jest dla mnie jakiś plan – i cieszę się, że za nim podążyłem.

Gdybyś miał opisać” You'll Be Alright Kid” w jednym zdaniu komuś, kto jeszcze go nie słyszał, jak by ono brzmiało?

Alex: - To świetne wprowadzenie do tego, kim jestem jako człowiek, ale też piosenki dla każdego, kto kiedykolwiek przez coś przeszedł.

Śpiewasz o stracie bliskich. Czy to twoja forma radzenia sobie z bólem?

Alex: - Terapia nigdy na mnie nie działała. Moja mama, gdy byłem dzieckiem, traktowała ją jako narzędzie przeciwko mnie, więc zawsze się jej bałem. Ale kiedy zacząłem pisać muzykę, mogłem mówić o swoich uczuciach. W końcu mogłem na głos powiedzieć, co siedziało mi w głowie, zaakceptować trudne rzeczy, które mnie spotkały, i przekształcić je w coś pięknego.

Jak wygląda twój proces twórczy? Zaczynasz od melodii, tekstu czy pomysłu?

Alex: - Mam notatnik - nazywam go „Alex's Journal”. Zapisuję w nim wszystkie pomysły na piosenki, wydarzenia z mojego życia, tytuły, teksty i inspiracje muzyczne. Pracuję zawsze z tymi samymi trzema osobami, które wiedzą o mnie wszystko. Są niesamowici i to moi najlepsi przyjaciele. Zawsze zaczynamy od rozmowy: "Co u ciebie w tym tygodniu?, Nad czym chcesz popracować?" i wtedy działamy.

Oglądaj

Kto ukształtował gust muzyczny Alexa Warrena?

Którzy artyści mieli na ciebie największy wpływ?

Alex: - Ed Sheeran, Shawn Mendes, Justin Bieber i  Lewis Capaldi. Shawn sprawił, że na nowo pokochałem muzykę, kiedy myślałem, że się do tego nie nadaję. Justin pokazał mi, że można zaczynać na YouTube i osiągnąć sukces. Lewis udowodnił, że popowy artysta nie musi wyglądać jak Shawn Mendes czy Justin Bieber – że można mieć głęboki, zachrypnięty głos i wciąż pasować do popu. Dzięki niemu uwierzyłem, że mam szansę w tej branży.

Gdybyś mógł nagrać duet z dowolnym artystą, żyjącym lub nie, kto by to był i dlaczego?

Alex: - To trudne pytanie, bo wielu artystów mnie ukształtowało. Byłbym zaszczycony, mogąc pracować z każdym z nich, ale gdybym musiał wybrać jedną osobę w tym momencie, to chyba byłby to Ed Sheeran.

Jesteś w trasie koncertowej. Jak to jest grać dla ludzi, którzy znają na pamięć wszystkie teksty?

Alex: - To naprawdę niesamowite i wzruszające. Kiedy miałem 13 lat i pisałem te piosenki, nigdy nie myślałem, że będę miał taką możliwość.

Czy masz koncertowe momenty, które szczególnie zapadły ci w pamięć?

Alex: - Wszystkie są dla mnie ważne, ale szczególnie zapamiętałem występ w Pradze – tamtejsza publiczność była najgłośniejsza, jaką kiedykolwiek spotkałem!

Masz jakieś ulubione interakcje z fanami?

Alex: - Wszystkie są wyjątkowe. Widziałem mnóstwo nagrań, na których płaczę razem z fanami – ale szczerze, ja sam łatwo się wzruszam! Ludzie są niesamowicie mili, przynoszą prezenty, są serdeczni. Każde takie spotkanie jest dla mnie ważne.

Oglądaj

Jakie jest twoje największe marzenie muzyczne?

Alex: - Chciałbym zagrać w stadionie. Nieważne, czy na własnym koncercie, czy jako support – po prostu chciałbym kiedyś wystąpić w takim miejscu.

Trudności życia pomagają w kształtowaniu osobowości

Gdybyś mógł dać radę młodszemu sobie w najtrudniejszym momencie, np. gdy byłeś bezdomny, co byś powiedział?

Alex: - Nie powiedziałbym nic, bo wszystko musiało się wydarzyć. Ale jeśli miałbym coś powiedzieć, to: Zaufaj procesowi. Nie byłbym tym, kim jestem, gdybym nie przeszedł przez to wszystko. Nie doceniałbym też życia, jakie mam teraz.

A co powiedziałbyś osobom, które są teraz w podobnej sytuacji – młodym, bezdomnym, zagubionym?

Alex: - Ta sytuacja cię ukształtuje. I to jest okej, że jesteś inny – to jest nawet wspaniałe. Jeśli uda ci się z tego wyjść, będziesz mieć perspektywę, jakiej nie ma większość ludzi. Ja potrafię spać gdziekolwiek i kiedy tylko chcę, bo po tym wszystkim doceniam każdą chwilę i wszystko, co mam.

Jakie emocje towarzyszą ci przed koncertem?

Alex: - Już nie czuję nerwów. To ekscytacja i wielki zastrzyk energii. Po prostu dobra zabawa.

Jesteś gotowy na Polskę? Będziemy głośni, ostrzegam!

Alex: - Uwielbiam głośne tłumy! Jeszcze nie miałem okazji wystąpić w Polsce, więc nie mogę się doczekać!

Źródło: Radio ZET