Wcieliła się w ikonę kina. Niewiele brakowało, a wygryzłaby ją sztuczna inteligencja

2 min. czytania
07.09.2026 10:59
Obserwuj nas na Google

Marilyn Monroe to jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek i ikon kultury XX wieku. Jej życie od lat fascynuje fanów oraz filmowców. Wybitna artystka odeszła w latach 60. Teraz Maggie Gyllenhaal postanowiła pokazać światu, co Marilyn mogłaby jeszcze osiągnąć, gdyby żyła. W rolę legendarnej aktorki wcieliły się - w młodszą wersję Dakota Johnson oraz w starszą wersję Ellen Burstyn. Teraz Gyllenhaal zdradziła, że był moment, kiedy planowała w filmie wykorzystać sztuczną inteligencję. Zrezygnowała jednak z tego pomysłu z chwilą, gdy zobaczyła, że Dakota Johnson zdecydowanie lepiej odegrała rolę niż technologia.

Dakota Johnson
fot. Balkis Press/ABACA/Abaca/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób Dakota Johnson pokonała sztuczną inteligencję.
  • W jaki sposób sztuczna inteligencja miała zastąpić aktorkę. 
  • O czym opowiada film "Flesh Impact".
Redakcja poleca

Sztuczna inteligencja śmiało wkracza do filmowej branży

Sztuczna inteligencja jest tematem, który wzbudza wiele emocji. Coraz częściej używa się jej w różnych branżach, w tym także w branży artystycznej. Zdania na temat tego rodzaju technologii są podzielone. Niektórzy uciekają od tego tematu, inni są zdania, że dobrze wykorzystana technologia potrafi zdziałać bardzo wiele i naprawdę w niektórych kwestiach może pomóc. Ostatnio na temat używania sztucznej inteligencji w filmie wypowiedziała się aktorka Gal Gadot, która pojawi się w filmie pt. „Bitcoin” Dounga Limana.

Rozwiąż filmowy quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem… 

Quiz: Najlepsze aktorki kina PRL. Pamiętają je urodzeni przed 1989 rokiem

screen
1/10 Kto jest na zdjęciu?

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do branży filmowej. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie słowa Maggie Gyllenhaal, nadal to człowiek lepiej radzi sobie z wieloma rzeczami, np. z aktorstwem.

Jak Dakota Johnson pokonała sztuczną inteligencję?

Premiera filmu „Flesh Impact”, który opowiada o życiu Marilyn Monroe, zaplanowana została na tegoroczny Festiwal Filmowy w Wenecji. Maggie Gyllenhaal, która jest przewodniczącą tegorocznego festiwalu, przyznała, że przez pewien czas chciała w swoim filmie wykorzystać sztuczną inteligencję. W jakim celu? Chodziło o odtworzenie samej Marilyn Monroe. Producenci chcieli za pomocą sztucznej inteligencji przywrócić Monroe. Chodziło o to, aby sztuczna inteligencja, która była trenowana na filmach z udziałem wybitnej aktorki, Marilyn Monroe jak najlepiej ją odwzorowała. Następnie twarz Monroe miała zostałć nałożona na twarz Dakoty Johnson.

Zobacz także

Choć ostatecznie zrezygnowała z tego pomysłu, to już teraz wiadomo, że praktyka ta bardzo mocno podzieliłaby widzów i krytyków. Gyllenhaal postanowiła zrezygnować z pomysłu z chwilą, kiedy przekonała się, że zdecydowanie lepiej Marilyn Monroe gra Dakota Johnson.

Ciężko nad tym pracowaliśmy, ale ostatecznie z tego zrezygnowałam, ponieważ to, co widzieliśmy w Dakocie grającej Marilyn Monroe, było znacznie bardziej poruszające, ludzkie i żywe  - tłumaczyła Maggie Gyllenhaal.

O czym opowiada film „Flesh Impact”?

„Flesh Impact” jest krótkometrażowym filmem, w którym Maggie Gyllenhaal próbuje odpowiedzieć na pytanie, co jeszcze Marilyn Monroe udałoby się osiągnąć, gdyby żyła. Widzowie w filmie zobaczą dwie wersje słynnej aktorki – młodszą graną przez Dakotę Johnson oraz starszą, w którą wciela się Ellen Burstyn.

Źródło: Radio ZET/Filmweb.pl