Wcieliła się w ikonę kina. Niewiele brakowało, a wygryzłaby ją sztuczna inteligencja
Marilyn Monroe to jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek i ikon kultury XX wieku. Jej życie od lat fascynuje fanów oraz filmowców. Wybitna artystka odeszła w latach 60. Teraz Maggie Gyllenhaal postanowiła pokazać światu, co Marilyn mogłaby jeszcze osiągnąć, gdyby żyła. W rolę legendarnej aktorki wcieliły się - w młodszą wersję Dakota Johnson oraz w starszą wersję Ellen Burstyn. Teraz Gyllenhaal zdradziła, że był moment, kiedy planowała w filmie wykorzystać sztuczną inteligencję. Zrezygnowała jednak z tego pomysłu z chwilą, gdy zobaczyła, że Dakota Johnson zdecydowanie lepiej odegrała rolę niż technologia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób Dakota Johnson pokonała sztuczną inteligencję.
- W jaki sposób sztuczna inteligencja miała zastąpić aktorkę.
- O czym opowiada film "Flesh Impact".
Sztuczna inteligencja śmiało wkracza do filmowej branży
Sztuczna inteligencja jest tematem, który wzbudza wiele emocji. Coraz częściej używa się jej w różnych branżach, w tym także w branży artystycznej. Zdania na temat tego rodzaju technologii są podzielone. Niektórzy uciekają od tego tematu, inni są zdania, że dobrze wykorzystana technologia potrafi zdziałać bardzo wiele i naprawdę w niektórych kwestiach może pomóc. Ostatnio na temat używania sztucznej inteligencji w filmie wypowiedziała się aktorka Gal Gadot, która pojawi się w filmie pt. „Bitcoin” Dounga Limana.
Rozwiąż filmowy quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Najlepsze aktorki kina PRL. Pamiętają je urodzeni przed 1989 rokiem
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do branży filmowej. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie słowa Maggie Gyllenhaal, nadal to człowiek lepiej radzi sobie z wieloma rzeczami, np. z aktorstwem.
Jak Dakota Johnson pokonała sztuczną inteligencję?
Premiera filmu „Flesh Impact”, który opowiada o życiu Marilyn Monroe, zaplanowana została na tegoroczny Festiwal Filmowy w Wenecji. Maggie Gyllenhaal, która jest przewodniczącą tegorocznego festiwalu, przyznała, że przez pewien czas chciała w swoim filmie wykorzystać sztuczną inteligencję. W jakim celu? Chodziło o odtworzenie samej Marilyn Monroe. Producenci chcieli za pomocą sztucznej inteligencji przywrócić Monroe. Chodziło o to, aby sztuczna inteligencja, która była trenowana na filmach z udziałem wybitnej aktorki, Marilyn Monroe jak najlepiej ją odwzorowała. Następnie twarz Monroe miała zostałć nałożona na twarz Dakoty Johnson.
Choć ostatecznie zrezygnowała z tego pomysłu, to już teraz wiadomo, że praktyka ta bardzo mocno podzieliłaby widzów i krytyków. Gyllenhaal postanowiła zrezygnować z pomysłu z chwilą, kiedy przekonała się, że zdecydowanie lepiej Marilyn Monroe gra Dakota Johnson.
Ciężko nad tym pracowaliśmy, ale ostatecznie z tego zrezygnowałam, ponieważ to, co widzieliśmy w Dakocie grającej Marilyn Monroe, było znacznie bardziej poruszające, ludzkie i żywe
O czym opowiada film „Flesh Impact”?
„Flesh Impact” jest krótkometrażowym filmem, w którym Maggie Gyllenhaal próbuje odpowiedzieć na pytanie, co jeszcze Marilyn Monroe udałoby się osiągnąć, gdyby żyła. Widzowie w filmie zobaczą dwie wersje słynnej aktorki – młodszą graną przez Dakotę Johnson oraz starszą, w którą wciela się Ellen Burstyn.
Źródło: Radio ZET/Filmweb.pl