`

To wcale nie koniec „Stranger Things”. Ujawnili, jakie produkcje teraz powstaną

4 min. czytania
14.11.2025 13:33
Obserwuj nas na Google

Choć uwielbiana produkcja Netfliksa w tym roku dobiega końca, jej producenci mają dobrą wiadomość dla fanów "Stranger Things". Bracia Matt i Ross Duffer zdradzili, że pracują obecnie nad spin-offem produkcji. To jednak nie koniec propozycji z tajemniczego uniwersum. 

To wcale nie koniec „Stranger Things”. Ujawnili, jakie produkcje teraz powstaną
fot. Materiały prasowe Netfliksa

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co o kolejnej produkcji ze świata "Stranger Things" mówią producenci uwielbianego serialu. 
  • Jak powstał ostatni sezon kultowej produkcji Netfliksa. 
  • W jaki sposób o serialu wypowiadają się jego gwiazdy. 

Jakie plany na uniwersum "Stranger Things" mają jego twórcy?

Tego momentu bali się wszyscy fani głośnej produkcji Netfliksa. Po pięciu sezonach "Stranger Things” dobiega końca. Aby osłodzić trudne pożegnanie twórcy serialu, Matt i Ross Duffer, już zapowiadają, że ruszają z pracami nad spin-offem serialowego hitu. Jak zdradzili w rozmowie z BBC, projekt jest na wczesnym etapie, lecz budzi w nich ogromny entuzjazm. "To wczesny etap, ale jesteśmy podekscytowani” - podkreśla Matt. Dodaje również, że nowa produkcja skupi się na świeżych postaciach i zupełnie nowej zagadce, choć nadal będzie osadzona w znanym widzom świecie: "To nowi bohaterowie i nowa tajemnica, więc będzie inaczej, ale pozostanie w tym samym świecie co 'Stranger Things'”.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o bohaterów "Stranger Things". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Jak dobrze znasz bohaterów „Stranger Things”? Za 10/10 wycieczka do Hawkins

1/10 Jak miała na imię biologiczna córka Hoppera?

Dufferowie przyznają, że uniwersum nadal ma duży potencjał, ale zaznaczają, że historia, którą widzowie znają, od początku była zaplanowana jako domknięta. Ross potwierdza, że to zdecydowanie "koniec dla tych postaci”. Matt dodaje, że finałowa scena była elementem ustalonym już na starcie: "była jedyną rzeczą, którą zaplanowaliśmy od startu”. Jak mówi, właśnie ona wyznaczała im kierunek pracy: "Zawsze wiedzieliśmy, do czego zmierzamy, więc była dla nas jak gwiazda polarna - wokół finałowej sceny zbudowaliśmy cały sezon”.

 

O czym opowiada fabuła ostatniego sezonu "Stranger Things"?

Akcja piątej odsłony serialu przenosi widzów do jesieni 1987 roku. Hawkins zmaga się ze skutkami otwarcia Szczelin, a bohaterowie stają przed zadaniem pokonania Vecny. Jednocześnie miasteczko objęte jest wojskową kwarantanną, a pościg za Jedenastką staje się coraz bardziej intensywny. Bracia Duffer, którzy na początku emisji byli dopiero po trzydziestce, od dawna zakładali, że cała historia zmieści się w czterech lub pięciu sezonach. Mimo to wciąż trudno im uwierzyć, że serial rozwinął się aż do globalnego fenomenu - choć startował jako skromny hołd dla klasycznych horrorów i opowieści o zaginionym chłopcu. Ross przyznaje, że podczas tworzenia "łatwo zapomnieć, jak wiele już osiągnęliśmy”: "Kiedy robisz serial, jesteś tak w nim zanurzony, że zapominasz, jak daleko zaszedł, a każdy sezon kosztuje nas wszystko, co mamy”. Wspomina też początki: "A gdy tworzyliśmy sezon pierwszy, nie wiedzieliśmy nawet, czy dostaniemy drugi”.

Oglądaj

Co o pracy na planie "Stranger Things" mówią gwiazdy hitu Netfliksa?

Odczucia zbliżone do tych opisanych przez producentów serialu mieli także aktorzy. Joe Keery, czyli Steve Harrington, wspomina, że po zakończeniu pierwszego sezonu żegnał się z ekipą, nie mając pewności, czy kiedykolwiek wróci na plan. "Pierwszy sezon był jak niezależny film, a teraz to szalona produkcja z wielkim budżetem” - mówił. Po długich miesiącach pracy nad finałową serią miał wrażenie, że "pracowali nad nią całe życie”, ale dodaje, że powstałe w tym czasie przyjaźnie są trwałe: "Nadal będziemy obecni w swoich życiach”.

Podobnie wypowiada się Natalia Dyer, odtwórczyni roli Nancy Wheeler. Zwraca uwagę, że zbudowane relacje przypominają te serialowe: "Postaci łączy sekretne, wspólne doświadczenie, i my też mamy coś takiego - jesteśmy jedynymi, którzy znają ten serial od podszewki”. Charlie Heaton (Jonathan Byers) podkreśla, że tak jak fabuła odmienia losy bohaterów, "podobnie ten serial zmienił nasze życie”.

Oglądaj

Choć niedawno media sugerowały, że na planie nie zawsze panowała idealna atmosfera - informowano między innymi o rzekomych zarzutach Millie Bobby Brown wobec Davida Harboura - nie zostało to potwierdzone, a obsada stanowczo podkreśla, że łączą ją bliskie więzi. Bracia Duffer dodają, że już od początku czuli obowiązek dbania o bezpieczeństwo młodszych aktorów: "Kiedy ich obsadzaliśmy, nie wiedzieliśmy, czym stanie się ten serial, a słyszy się wiele horrorów o młodych ludziach, którzy stają się sławni - reflektory potrafią być okrutne”. Ross tłumaczy, że pomogło im to, że młodych wykonawców było wielu, więc "nikt nie przechodził przez to samotnie”.

Finn Wolfhard (Mike Wheeler) zaznacza, że dorastanie w blasku reflektorów było trudnym doświadczeniem, bo "jednocześnie przechodzi się przez dojrzewanie i życiową rewolucję, jaką jest bycie częścią 'Stranger Things'”. Caleb McLaughlin i Gaten Matarazzo, jego ekranowi przyjaciele, przyznają to samo i z rozbawieniem wspominają czasy, gdy dopiero zaczynali współpracę. Zapytani o przyszłość, jako pierwszy głos zabiera Gaten: "Troszkę się trzęsę i jest trochę lęku, ale chyba o to chodzi”. 23-letni aktor podkreśla, że wchodzą teraz w naturalny etap zmian i nowych wyzwań: "Dwudziestka to czas zmian, przejść, rozwoju - a my mamy ogromne szczęście, że możemy budować stabilność w naszych karierach. Widzę to jako błogosławieństwo i patrzę na to tak optymistycznie, jak się da, bo to straszne nie mieć już komfortu w postaci kolejnego sezonu 'Stranger Things'”.

Oglądaj

Nie da się ukryć, że serial na trwałe wpisał się w kulturę i wyniósł młodych aktorów do światowej sławy. Caleb wierzy, że produkcja zostanie z widzami na lata i "zostanie czymś, co ludzie będą wciąż oglądać, jak klasyczny film”. Ostatni dzień zdjęć wywołał silne emocje: "Wszyscy byli obecni i przypomniało nam to pierwszy odcinek - poczucie domu, wsparcia, miłości. Wszyscy byliśmy na tej samej stronie, jeśli chodzi o naszą więź z serialem”.

Choć Netflix potwierdził powstanie animowanej kontynuacji, zatytułowanej "Stranger Things: Tales from '85", a o aktorskim spin-offie wciąż wiadomo niewiele, dla obecnej obsady to jednoznaczne zamknięcie pewnego rozdziału. Czy jednak mogliby jeszcze wrócić? Gaten nie wyklucza takiej opcji: „Nasza część historii 'Stranger Things' jest na razie zakończona. Ale jeśli zadzwonią za jakiś czas - kto wie?”.

Oglądaj

Bracia Duffer zapowiadają nowy spin-off 'Stranger Things', który skupi się na świeżych postaciach i nowej tajemnicy, zapewniając ciągłość ulubionego uniwersum mimo zakończenia głównej historii po piątym sezonie.

Źródło: Radio ZET/ BBC