To nie Pyrkosz miał zagrać Balcerka. Ta rola była już obsadzona
„Alternatywy 4” to serial doskonale znany Polakom. Choć dzisiaj cieszy się mianem kultowego, reżyser podczas realizacji filmu musiał zmierzyć się z kilkoma wyzwaniami. Jednym z nich była rola Józefa Balcerka. Widzowie pokochali w tej roli Witolda Pyrkosza, ale to nie on był początkowym wyborem reżysera. Poznajcie szczegóły.
- Serial „Alternatywy 4” zachwycił Polaków, którzy chętnie do niego wracają.
- W serialu wybitny aktor Witold Pyrkosz wcielił się w postać Józefa Balcerka.
- Nie wszyscy wiedzą, ale to nie Pyrkosz był pierwszym wyborem Stanisława Barei.
„Alternatywy 4” kultowy polski serial z czasów PRL
Witold Pyrkosz pozostawił po sobie wiele kultowych ról filmowych i serialowych. Począwszy od tych z czasów PRL po współczesne. Widzowie znają go z takich kultowych produkcji jak m.in. „Vabank”, „Vabank II, czyli riposta”, „Kingsajz”, „Czterej pancerni i pies”, „Stawka większa niż życie”, „Janosik” czy „Alternatywy 4”. Zatrzymajmy się na tej ostatniej produkcji. Serial „Alternatywy 4” z 1983 roku w reżyserii Stanisława Barei opowiada o zmaganiach lokatorów tytułowego warszawskiego bloku, którego gospodarzem jest Stanisław Anioł (w tej roli Roman Wilhelmi). Ten z kolei próbuje utrudnić im życie.
Nie tylko sam serial stał się kultowy, ale także role poszczególnych aktorów, jak np. Józefa Balcerka, którego zagrał Witold Pyrkosz. Być może nie wszyscy wiedzą, ale pierwszym wyborem reżysera do tej roli był zupełnie inny aktor. Zagrać Balcerka miał Ludwik Pak. Wcielił się w bohatera w kilku scenach. Plany jednak zostały pokrzyżowane przez ogłoszenie stanu wojennego w Polsce. Na kilka miesięcy produkcja została wstrzymana, a po jej wznowieniu reżyser miał zrezygnować ze współpracy z aktorem. Dlaczego?
Quiz: Z którego filmu Barei pochodzi ten kultowy cytat? Polak powinien mieć 100% [Quiz]
Dlaczego Stanisław Bareja zrezygnował ze współpracy z Ludwikiem Paką?
Jak podaje portal Kultura.gazeta.pl, w książce „Jak u Barei, czyli kto to powiedział” Zofia Czerwińska miała uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić, że reżyser obawiał się, że aktor mimo wielkiego talentu „strywializuje tę postać”. Z kolei Maciej Replewicz w biografii Stanisława Barei miał zdradzić, że wpływ na zakończenie współpracy miał mieć alkoholowy nałóg aktora i pewien wcześniejszy incydent.
Pak miał pobrać zaliczkę za zdjęcia próbne, a następnie zniknąć bez śladu na kilka dni.
Co ciekawe incydent ten miał mieć miejsce, jeszcze przed obsadzeniem Ludwika Paki w roi Balcerka. Wcześniej aktor miał wcielić się w główną rolę – samego Stanisława Anioła. Niestety ze względu na nałóg Bareja postanowił dać mu mniejszą rolę, co ostatecznie także nie doszło do skutku.
Źródło: Radio ZET/Kultura.gazeta.pl/Viva.pl/Wikipedia