Kryminalny skandal PRL-u. Porzucił ciężarną żonę dla kolegi z planu

2 min. czytania
29.10.2024 16:12
Obserwuj nas na Google

Czasy PRL to nie tylko wiele ciekawych filmów i seriali, które do dzisiaj cieszą się olbrzymią popularnością, ale także liczne skandale. Jednym z bohaterów skandalu i afery kryminalnej w czasach PRL-u był Mieczysław Gajda, który za miłość zapłacił wysoką cenę.

Mieczysław Gajda
fot. Screen Filmpolski.pl

Mieczysław Gajda i jego burzliwe życie

Mieczysław Gajda był polskim  aktorem filmowym, teatralnym oraz dubbingowym. Popularność zdobył głównie za sprawą filmu „Wspólny pokój” Wojciecha Jerzego Hasa. Utalentowany aktor miał burzliwe życie prywatne, które niemal całkowicie przekreśliło jego aktorską karierę.

Wszystko zaczęło się w 1972 roku. Wówczas cała Polska mówiła o przygotowaniach do procesu, w którym znany aktor został oskarżony o włamania, przestępstwa skarbowe, a także współudział w zabójstwie. Mowa o Jerzym Nasierowskim, który wraz z dwoma młodymi mężczyznami zasiedli na ławie oskarżonych. Mieli oni zamordować gosposię Annę Wujek, którą spotkali w momencie włamywania się do willi Miry Grelichowskiej. Aktor usłyszał zarzut opracowania planu napadu oraz współudziału w zabójstwie. W charakterze świadka oskarżenia zeznawał Mieczysław Gajda.

 

Gajdę i Nasierowskiego łączyła namiętna relacja, aktorowi później udowodniono, że pomagał kochankowi w przemycie dzieł sztuki oraz kradzieży pieniędzy z kasy Teatru Polskiego. Na sali sądowej Gajda przyznał, że co miesiąc dawał mu 10 tysięcy złotych. To właśnie podczas zeznań opowiedział o ich związku.

Poznałem Nasierowskiego w szkole aktorskiej. To on pierwszy zwrócił na mnie uwagę. Broniłem się przed nim. Próbowałem ze sobą walczyć, próbowałem walczyć ze swoim uczuciem do niego. Potem skapitulowałem. Związałem się z nim. Kochałem go, chciałem mu poświęcić swoje życie. To był kiedyś wspaniały człowiek. Byłem z nim związany czternaście lat. Byłem szczęśliwy, kiedy mogłem mu dać z siebie wszystko - wyznał.

Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%

1/13 Samotność, taksówka, noc

Mieczysław Gajda trafił za kratki

Wielka miłość aktora nie tylko sprawiła, że został wciągnięty w kryminalną historię, ale także zdecydował się porzucić ciężarną żonę. Aktor miał pomagać kochankowi m.in. w kradzieży dzieł sztuki i wywożeniu ich za granicę. Niedługo po tym, jak jego kochanek został skazany na więzienie, on sam stanął przed sądem. Został oskarżony o współudział w kilku napadach, kradzież dzieł sztuki i pieniędzy z kasy teatru. Proces śledziła cała Polska. Na Jerzym Nasierowskim nie pozostawiono suchej nitki, natomiast Gajda dla wielu był po prostu ofiarą toksycznego partnera i osobą zaślepioną miłością. Został skazany na dwa lata i karę grzywny w wysokości 30 tysięcy złotych.

Po opuszczeniu więzienia postanowił pożegnać przeszłość i zapomnieć o Nasierowskim. Los się do niego uśmiechnął i znów zaczął pracować jako aktor, w większości dubbingowy. To jego głosem mówi m.in. Ważniak ze „Smerfów”.

Mieczysław Gajda zmarł w kwietniu 2017 roku, mając 85 lat. Jego przyjaciel Witold Sadowy przyznał, że Gajda był wybitnie utalentowanym aktorem i szlachetnym człowiekiem, którego zniszczyła miłość.

Źródło: Radio ZET/Światseriali.interia.pl