Ta postać z „Rancza” nie mówi po polsku. W tym odcinku mogło dojść do strzelaniny
Każdy sezon „Rancza” przynosił niespodzianki i zaskakujące zwroty akcji. W szóstej odsłonie produkcji do Wilkowyj zawitał były narzeczony Franceski – członek włoskiej mafii, Vito. Mężczyzna za wszelką cenę chciał odzyskać ukochaną i zgładzić mężczyznę, który mu ją odebrał. Gdyby nie interwencja Solejukowej, w barze „U Japycza”, mogło dojść do tragedii! Pamiętacie ten odcinek?
- „Ranczo” to jeden z największych hitów TVP.
- Produkcja na przestrzeni lat zyskała miliony fanów, którzy do dziś chętnie wracają do opowieści o mieszkańcach Wilkowyj.
- Być może nie każdy pamięta, ale w szóstej odsłonie „Rancza” widzowie mogli oglądać sceny rodem z filmów o włoskiej mafii.
„Ranczo” stało się hitem TVP
Choć ostatni odcinek „Rancza” debiutował na ekranach niemal dziewięć lat temu, komediowy hit TVP wciąż bawi i wzrusza miliony widzów. Wszystko dzięki licznym powtórkom. Poszczególne sezony można już bowiem oglądać nie tylko na kanałach Telewizji Polskiej, ale i w TV Puls oraz na Netfliksie. Dzięki temu każdy fan „Rancza” zna historię mieszkańców Wilkowyj niemal na pamięć. W serialowym uniwersum na przestrzeni lat pojawiły się dziesiątki bohaterów. Część z nich stanowiła jednak jedynie tło dla historii głównych postaci – Lucy, Kusego, księdza, wójta i jego rodziny, bywalców ławeczki znajdującej się pod sklepem Więcławskiej, czy polonisty Witebskiego. Z tym ostatnim wiąże się wątek, który przez pewien czas… mroził krew w żyłach wielu widzów.
Quiz: Jak dobrze znasz serial „Ranczo”? Tylko dla prawdziwych fanów [Quiz]
Włosi w Wilkowyjach
Profesor Witebski (Jacek Kawalec) początkowo nie krył sympatii do Lucy. Kiedy jednak Amerykanka związała się z Kusym, niemal zupełnie skupił się na karierze zawodowej. Został wydawcą gminnej gazety, wilkowyjskiego radia i telewizji internetowej, a potem także autorem poczytnych powieści. Jego życie w piątym sezonie odmienił przyjazd praktykantów z Włoch. Witebski zakochał się z wzajemnością w jednej z policjantek – Francesce. Jednak, kiedy kobieta zaczęła snuć plany o ich wspólnej przyszłości, niespodziewanie ją odtrącił i ukrył się w kanciapie u Kusego. Dopiero, gdy dziewczyna wyjechała, zrozumiał, że stracił miłość życia. Dzięki pomocy Kusego i Solejukowej udało mu się z nią skontaktować, a następnie sprowadzić do Polski.
Polonista nie spodziewał się jednak pewnie, że tuż za jego wybranką do Wilkowyj przyjedzie… jej były narzeczony. Włoch Vito, w którego wcielał się Robert Jarociński, pojawił się w 74. odcinku serialu i wywołał niemałe wrażenie na mieszkańcach wsi. Szybko okazało się jednak, że ten przystojny i elegancko ubrany mężczyzna, ma niecne zamiary. Vito to członek włoskiej mafii, który szuka zemsty i pragnie odzyskać ukochaną.
Wielu widzów serialu do dziś wspomina jedną z najbardziej emocjonujących serialowych scen, a mianowicie rozmowę Włocha z Witebskim. Profesor, choć odważnie stawiał czoła rywalowi, zapewne nie poradziłby sobie w tym starciu, gdyby nie spryt Solejukowej. Kazia, która doskonale mówi po włosku, wytłumaczyła bowiem przybyszowi, że nowy narzeczony Franceski tak naprawdę się nią zaopiekował, kiedy okazało się, że dziewczyna jest w ciąży, a ojciec jej dziecka niespodziewanie zniknął.
Vito, wierząc jej na słowo… podziękował Witebskiemu i pobłogosławił Franceskę. Żadna z osób, które przebywały w tym dniu w barze „U Japycza”, nigdy nie dowiedziała się, co tak naprawdę przekazała mężczyźnie Solejukowa.
Źródło: Radio ZET