Szymon Hołownia zachwycony polskim serialem Netflixa. „O, bogowie streamingu”
Szymon Hołownia niedawno za pośrednictwem Instagrama wskazał polski serial, który wyjątkowo go zachwycił. Oprócz tego wytypował jeszcze dwa seriale, które zapadły mu w pamięć.
Netflix cieszy się dużym zainteresowaniem na całym świecie. To najpopularniejsza platforma streamingowa, oferująca bogatą bibliotekę filmów i seriali. Wiele osób chcąc obejrzeć ciekawą produkcję, zasięga opinii ekspertów, w tym przypadku krytyków filmowych oraz recenzentów. Wielu też kieruje się opiniami znanych osób.
Szymon Hołownia, choć od pewnego czasu skupia się na politycznej karierze, to w wolnych chwilach relaksuje się, oglądając Netflixa. Kilka dni temu zamieścił na Instagramie obszerny wpis, w którym zdradził, jaki polski serial wywarł na nim niezwykle pozytywne wrażenie. Mowa o serialu „Matki pingwinów” w reżyserii Klary Kochańskiej-Bajon i Jagody Szelc. Produkcja opowiada o zawodniczce MMA Kamie. U jej 7-letniego syna zdiagnozowano spektrum autyzmu. Kobieta postanawia zapisać syna do szkoły, do której uczęszczają dzieci z podobnymi problemami. Jaś szybko się odnajduje w nowej placówce, z kolei Kama czuje się zagubiona w gronie innych rodziców. Stara się jednak z nimi zaprzyjaźnić. Serial miał premierę 13 listopada 2024 roku na Netflixie.
Szymon Hołownia chwali polski serial
Serial spotkał się z pozytywnym odbiorem i zdobył wysokie oceny. Zachwycił także Szymona Hołownię, który w mediach społecznościowych napisał obszerny post na ten temat.
„Matki pingwinów” - o, bogowie streamingu, jak ja czekałem na taki polski serial! O życiu. A nie o destylacie z niego, zamkniętym w nierealne dialogi. W nieustającym konkursie, kto z twórców mojego pokolenia lepiej odda paletę barw PRL-u, żebyśmy później wszyscy mogli cmokać z zachwytu
W dalszej części wpisu polityk przyznał, że wiele produkcji widział, jednak niewiele z nich tak bardzo zapadły mu w pamięć. Hołownia zauważa, że wspominany serial sprawia, że po obejrzeniu go wynosisz coś wartościowego z seansu.
[...]To chyba istota mojej relacji z tym serialem: mam wrażenie, że on nie zabiera, tylko daje. Zainwestowałeś, i wychodzisz z czymś, a nie tylko bez czasu.
Quiz: Poznasz kultowe filmy z PRL po kadrze? Młodzi odpadną na 5. pytaniu
Szymon Hołownia wskazuje seriale, które zapadły mu w pamięć
Szymon Hołownia oprócz serialu „Matki pingwinów” wspomniał jeszcze o dwóch innych polskich serialach. Mowa o „Rojst” oraz „Wielka woda”. Przy okazji przyznał, że widział sporo produkcji, jednak te i „Matki pingwinów” najbardziej zapadły mu w pamięć.
Z dziesiątek czy setek produkcji, które widziałem w tym trybie przez ostatnie siedem lat bez przespanej nocy, pamiętam trzy: „Rojst”, „Wielką wodę” i teraz „Matki pingwinów”
Źródło: Radio ZET/Instagram/Wikipedia