`

Szymon Hołownia zachwycony polskim serialem Netflixa. „O, bogowie streamingu”

2 min. czytania
28.11.2024 13:26
Obserwuj nas na Google

Szymon Hołownia niedawno za pośrednictwem Instagrama wskazał polski serial, który wyjątkowo go zachwycił. Oprócz tego wytypował jeszcze dwa seriale, które zapadły mu w pamięć.

Szymon Hołownia
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Netflix cieszy się dużym zainteresowaniem na całym świecie. To najpopularniejsza platforma streamingowa, oferująca bogatą bibliotekę  filmów i seriali. Wiele osób chcąc obejrzeć ciekawą produkcję, zasięga opinii ekspertów, w tym przypadku krytyków filmowych oraz recenzentów. Wielu też kieruje się opiniami znanych osób.

Szymon Hołownia, choć od pewnego czasu skupia się na politycznej karierze, to w wolnych chwilach relaksuje się, oglądając Netflixa. Kilka dni temu zamieścił na Instagramie obszerny wpis, w którym zdradził, jaki polski serial wywarł na nim niezwykle pozytywne wrażenie. Mowa o serialu „Matki pingwinów” w reżyserii Klary Kochańskiej-Bajon i Jagody Szelc. Produkcja opowiada o zawodniczce MMA Kamie. U jej 7-letniego syna zdiagnozowano spektrum autyzmu. Kobieta postanawia zapisać syna do szkoły, do której uczęszczają dzieci z podobnymi problemami. Jaś szybko się odnajduje w nowej placówce, z kolei Kama czuje się zagubiona w gronie innych rodziców. Stara się jednak z nimi zaprzyjaźnić. Serial miał premierę 13 listopada 2024 roku na Netflixie.

 

Szymon Hołownia chwali polski serial

Serial spotkał się z pozytywnym odbiorem i zdobył wysokie oceny. Zachwycił także Szymona Hołownię, który w mediach społecznościowych napisał obszerny post na ten temat.

„Matki pingwinów” - o, bogowie streamingu, jak ja czekałem na taki polski serial! O życiu. A nie o destylacie z niego, zamkniętym w nierealne dialogi. W nieustającym konkursie, kto z twórców mojego pokolenia lepiej odda paletę barw PRL-u, żebyśmy później wszyscy mogli cmokać z zachwytu  - brzmiał początek wpisu.

W dalszej części wpisu polityk przyznał, że wiele produkcji widział, jednak niewiele z nich tak bardzo zapadły mu w pamięć. Hołownia zauważa, że wspominany serial sprawia, że po obejrzeniu go wynosisz coś wartościowego z seansu.

[...]To chyba istota mojej relacji z tym serialem: mam wrażenie, że on nie zabiera, tylko daje. Zainwestowałeś, i wychodzisz z czymś, a nie tylko bez czasu.  - zauważył polityk.

Quiz: Poznasz kultowe filmy z PRL po kadrze? Młodzi odpadną na 5. pytaniu

Kadr ze zwiastunu filmu - YouTube PISF
1/11 Na początek kadr z kultowego filmu Andrzeja Wajdy. Podaj jego tytuł:

Szymon Hołownia wskazuje seriale, które zapadły mu w pamięć

Szymon Hołownia oprócz serialu „Matki pingwinów” wspomniał jeszcze o dwóch innych polskich serialach. Mowa o „Rojst” oraz „Wielka woda”. Przy okazji przyznał, że widział sporo produkcji, jednak te i „Matki pingwinów” najbardziej zapadły mu w pamięć.

Z dziesiątek czy setek produkcji, które widziałem w tym trybie przez ostatnie siedem lat bez przespanej nocy, pamiętam trzy: „Rojst”, „Wielką wodę” i teraz „Matki pingwinów” - zdradził.

Źródło: Radio ZET/Instagram/Wikipedia