„Seks w wielkim mieście”: prawie nie zagrała Carrie. O roli marzyły koleżanki z planu
Sarah Jessica Parker zasłynęła rolą dziennikarki Carrie Bradshaw w kultowym serialu „Seks w wielkim mieście”. Jakiś czas temu ujawniono jednak, że gwiazda prawie nie zdobyła zatrudnienia, skład obsady nie był jasny przez długi czas, a o rolę starały się inne aktorki znane z legendarnej produkcji.
„Seks w wielkim mieście”. Kultowy serial oglądamy do dzisiaj
Serial „Seks w wielkim mieście”, nakręcony na podstawie książki z felietonami Candace Bushnell, zaczęto emitować w 1998 r. Telewizyjna produkcja błyskawicznie stała się hitem, a perypetie Carrie, Samanthy, Mirandy i Charlotte do dziś cieszą się ogromnym powodzeniem. W 2021 r. stworzono też kontynuację – „I tak po prostu”.
Role czterech przyjaciółek były przełomowe dla odgrywających je aktorek. Ogromną popularność zdobyła szczególnie Sarah Jessica Parker, czyli serialowa Carrie Bradshaw. Okazuje się jednak, że sztab produkcyjny bardzo długo zastanawiał się, kogo obsadzić w głównej roli. New York Post prześledził wywiady promujące „I tak po prostu”, w których zdradzono, że Parker niemal nie została ekranową dziennikarką kochającą drogie buty. Do roli Carrie „przymierzały się” bowiem… inne gwiazdy „Seksu w wielkim mieście”, a poszukiwania idealnej kandydatki trwały długo.
To one mogły zagrać Carrie Bradshaw. Aktorki zdradziły tajemnice przesłuchań
Twórcy serialu nie mieli pewności co do obsadzenia Parker jako Carrie Bradshaw. Kristin Davis, czyli serialowa Charlotte York, zdradziła to w podcaście „And Just Like That...The Writers Room”. Na etapie przesłuchań poproszono ją bowiem o przeczytanie fragmentu tekstu zarezerwowanego dla głównej roli i wskazano, że co do ostatecznego składu obsady nie ma jeszcze pewności. Sama aktorka nie czuła się jednak komfortowo podczas próby. - Pomyślałam: „To urocze, ale nie mogę tego grać” – wyjaśniła, wskazując, że znacznie lepiej rozumiała zamysł stojący za postacią Charlotte.
Również Cynthia Nixon, znana jako ekranowa Miranda Hobbes, koncentrowała się na Carrie Bradshaw. Co ciekawe, starała się o to jeszcze przed obsadzeniem w roli Mirandy, która – jak przyznała – wydawała jej się postacią wykraczającą poza jej możliwości. - Zaprosili mnie na przesłuchanie do roli Carrie, zagrałam, a oni uznali: „Cóż, nie za bardzo” – wyjawiła aktorka. Nixon zdecydowała się na dalsze przesłuchania. - Musi być któraś z tych kobiet, którą mogę zagrać. Czy nie mogliby zobaczyć mnie w innej roli? - tłumaczyła swój tok myślenia. Ostatecznie stanęło na Mirandzie. Aktorka wielokrotnie brała udział w dalszych przesłuchaniach, a informację potwierdzającą jej uczestnictwo w serialu dostała dopiero kilka miesięcy później.
Źródło: Radio ZET/nypost.com