Rodacy go nie znają, w USA uważali za geniusza. Polak oszukał cały świat

4 min. czytania
16.10.2024 10:36
Obserwuj nas na Google

Środowiska narodowe nazywają go „polakożercą”, w historii popkultury zapisał się jako autor-mitoman. Jerzy Kosiński zwojował rynek wydawniczy w USA. Jego autorytet zbudowany był jednak na kruchych fundamentach.

Rodacy go nie znają, w USA uważali za geniusza. Polak oszukał cały świat
fot. Wikipedia/Nationaal Archief/Rob Mieremet

Jerzy Kosiński – autor, „polakożerca”

– Był miłością mojego życia, potrząsnął mną, zmienił mnie kompletnie. Byliśmy dla siebie stworzeni. Byłam w nim bardzo zakochana i dzięki niemu czuję się atrakcyjną, dającą sobie świetnie radę w życiu kobietą – opowiadała o nim w „Wyborczej” Urszula Dudziak.

Jerzy Kosiński był dla niej kimś wyjątkowym. Wiedziała o nim więcej, niż ci, którzy znali jedynie jego osiągnięcia zawodowe. Ale nie była jedyna. Przyjaciel Kosińskiego i autor powieści o nim, Janusz Głowacki, wyznał, że był on uzależniony od seksu i imprez sado-maso. Jego upodobania kontrastowały z wizerunkiem, który starał się budować, gdy zdobył rozpoznawalność.

Kosiński pochodził z rodziny przemysłowca Mieczysława Lewinkopfa i Elżbiety Linieckiej. Do wybuchu II wojny światowej mieszkał w Łodzi. Później wraz z rodziną znalazł schronienie u polskiej rodziny w Dąbrowie Rzeczyckiej, gdzie ze względu na prześladowania zmienił nazwisko. Po wojnie zamieszkał w Jeleniej Górze, a nieco później pracował między innymi w Zakopanem i Międzyzdrojach. Studiował socjologię na Uniwersytecie Łódzkim. W 1957 roku wyjechał z Polski, rezygnując z posady asystenta w PAN. Za Oceanem czekała na niego wielka kariera, choć jeszcze tego nie wiedział.

Kosiński chciał być doktorem socjologii i nosił się z zamiarem zajęcia się biznesem. Został pisarzem. Debiutował w 1960 rokiem zbiorem esejów „Przyszłość należy do nas, towarzyszu”. Była to podróż w głąb radzieckiej świadomości, studium społeczeństwa totalitarnego. Tematyka, czas jej publikacji i kraj, w którym została wydana, sprawiły, że książka ta została dobrze przyjęta przez czytelników. Była wstrząsającą, otrzeźwiającą i chwytająca za serce opowieścią o tym, jak wygląda życie w radzieckiej Rosji. Tylko że Kosiński nigdy nie był w ZSRR.

Pięć lat po jego debiucie ukazuje się „Malowany ptak”. Była to wyjątkowa historia chłopca, który próbuje odnaleźć się na polskiej prowincji podczas II wojny światowej. Polacy zostali w niej przedstawieni jako ubodzy, zacofani i pełni okrucieństwa, dlatego w niektórych środowiskach zaczęto nazywać go „polakożercą”. Bohater książki uznawany był domyślnie za Cygana lub Żyda, a jego wiek i dramatyczne przeżycia, opisywane chłodnym językiem, wstrząsnęły opinią publiczną. Tak też Kosiński znalazł się na szczycie. Choć początkowo nie przyznawał się do swojego żydowskiego pochodzenia, z czasem zaczął mówić o nim otwarcie. A gdy zaczęto twierdzić, że napisana przez niego historia jest oparta o własne przeżycia, nie zaprzeczał. Nie była.

Upadek Jerzego Kosińskiego

Kosiński zaczął być zapraszany do programów telewizyjnych, jego „Malowany ptak” powszechnie uznawany był za dzieło o wielkiej wartości. Mogło się wydawać, że żył osławionym amerykańskim snem i że nic nie jest w stanie zburzyć kariery, którą zbudował. Jednak w latach 80. zaczęto interesować się jego życiem prywatnym. Na jaw wyszły perwersyjne upodobania Kosińskiego, co było mocną rysą na jego autorytecie. Kolejny cios całkowicie go stłukł. Był nim artykuł „Zbrukane słowa”, który ukazał się w 1982 roku w „Village Voice”.

Autorzy oskarżyli Kosińskiego o plagiatowanie popularnych polskich powieści – takich, których amerykański czytelnik nie miał prawa znać. A później zakwestionowano autobiograficzny element „Malowanego ptaka”. W 1994 roku Joanna Siedlecka wydała „Czarnego Ptasiora” – reportaż, w którym poddała analizie wojenne losy Kosińskiego. Opierając się między innymi na relacjach mieszkańców Dąbrowy, dowiodła, że autor kłamał, przedstawiając napisaną przez siebie historię jako autobiografię.

Twierdzono, że Kosiński – przeżywszy wojnę w Dąbrowie Rzeczyckiej – nie był prześladowany i nie doświadczył trudów, o których pisał w swoim największym dziele. Wtedy też pisarz zaczął tracić przyjaciół, a zainteresowanie jego osiągnięciami wygasło.

3 maja 1991 roku Katherina von Fraunhofer, odnalazła zwłoki męża. Janusz Kosiński popełnił samobójstwo. Zostawił po sobie krótką notatkę, w której napisał „Kładę się teraz do snu, na trochę dłużej niż zwykle. Nazwijmy to wiecznością”.

Jeśli podejrzewasz u siebie lub u kogoś bliskiego depresję, przeżywasz trudny czas, dopada Cię wiele złych myśli - poproś o pomoc. Poniżej znajdziesz numery, pod którymi otrzymasz profesjonalne wsparcie.
Pomoc w kryzysie psychicznym:

  • Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji - tel. 22 594 91 00 (czynny w każdą środę – czwartek od 17.00 do 19.00)
  • Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym - tel. 116 123 (poniedziałek-piątek od 14:00-22:00, połączenie bezpłatne)
  • Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży - tel. 116 111 (czynny 7 dni w tygodniu, 24h na dobę)
  • ITAKA – Antydepresyjny telefon zaufania - tel. 22 484 88 01
  • Telefoniczna Pierwsza Pomoc Psychologiczna - tel. 22 425 98 48 (poniedziałek – piątek od 17:00 do 20:00 / sobota od 15:00 do 17:00)
  • Całodobowa bezpłatna infolinia dla dzieci, młodzieży, rodziców i nauczycieli - tel. 800 080 222 (czynne całodobowo)

Źródła: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/Viva.pl/Ksiazki.WP.pl/Wikipedia/Village Voice