Przyjaciel żegna Joannę Kołaczkowską. "Byłaś, jesteś i będziesz"
Śmierć Joanny Kołaczkowskiej poruszyła Polaków. Fani wspominają momenty, w których aktorka dostarczyła im radości, przyjaciele opowiadają o wspólnych chwilach. Teraz wybitną aktorkę pożegnał kolega z kabaretu Hrabi. Tomasz Majer opublikował poruszający wpis.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób Joannę Kołaczkowską wspomina jej kolega z kabaretu Hrabi?
- Za co Tomasz Majer dziękuje Joannie Kołaczkowskiej?
- Kiedy odbędzie się pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej?
Tomasz Majer żegna Joannę Kołaczkowską
Śmierć Joanny Kołaczkowskiej pogrążyła w żałobie całą Polskę. Smutek i zaduma przepełnia serca zarówno fanów wszelkich kabaretów, jak i osób, które wielokrotnie podkreślały, że aktorka była wyjątkiem wśród żenujących żartów. Aktorka odeszła po kilkumiesięcznej chorobie. Jej organizm został zaatakowany przez glejaka - niezwykle agresywny nowotwór mózgu. Choć operacja i leczenie przyszły prędko, a wszelkie metody leczenia zostały wyczerpane, choroba doprowadziła do śmierci aktorki, której śmiech wielokrotnie wypełniał domy w całym kraju.
Quiz: Znasz polskie kabarety? Ten test rozwiąże nawet Mariolka
Teraz głos w sprawie śmierci koleżanki z kabaretu Hrabi zabrał Tomasz Majer. Aktor opublikował emocjonalny wpis na Facebooku, w którym żegna się z Joanną Kołaczkowską. Kabareciarz opisał uczucia, które wywoływała w nim aktorka: "Podziwiałem i zawsze będę Cię podziwiać w kabarecie Potem, w Hrabi oraz przy wszystkich Twoich działaniach artystycznych: ukachanym Pączku, Mówisiu, Hycu, Spadko, Paszy, projektach z bardzo Ci drogim Andrusem, nie sposób wymienić wszystkiego".
Joanna Kołaczkowska została porównana do greckiego bohatera
Tomasz Majer napisał: "Byłaś na scenie jak wystrzelony pocisk (...) Niczym Midas przemieniałaś wszystko w złoto: spontanicznie i z wiarą, że to wyjdzie. I wychodziło. Zawsze Cię za to podziwiałem (...) Lubiłaś pomagać tak zwyczajnie, bezinteresownie, bo chciałaś, bo lubiłaś, bo tak czułaś. Koncerty, fundacje, nagrywane życzenia, mimo zmęczenia robiłaś to".
Tomasz Majer przyznał, że odejście Joanny Kołaczkowskiej wywołał w nim "strumień łez", który "zalewał mu oczy". Aktor powiedział także, czego nauczył się od carycy polskiego kabaretu: "Pokazałaś mi jak można kochać kabaret i szanować publiczność. Dziękuję Ci za to moja droga koleżanko z pracy. Spędziliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Tak zwyczajnie po ludzku, czasem ze smutkiem, zmęczeniem, chorobą, żartem, śmiechem. Uwielbiałem jak wybuchałaś śmiechem. To było takie szczere i spontaniczne. Dla mnie największa nagroda…". Tomasz Majer zwrócił się bezpośrednio od zmarłej koleżanki: "Aśka przecież Ty NIGDY nie odejdziesz! Jesteś i będziesz w naszych sercach, żartach, pobliżach i innych docentach. Byłaś, Jesteś i Będziesz. Na zawsze. Na Forewer (tak, tak, śmiej się tam dalej z mojego beznadziejnego angielskiego)".
Pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej odbędzie się w dwóch częściach
Członkowie kabaretu Hrabi poinformowali, że pożegnanie Joanny Kołaczkowskiej odbędzie się w poniedziałek, 28 lipca. Najpierw w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie o godzinie 11.00 zostanie odprawiona msza pogrzebowa. Następnie, o 12.30 w sali ceremonialnej cmentarza Powązkowskiego, rozpocznie się pożegnalna uroczystość świecka. Joanna Kołaczkowska prosiła o to, aby nie przynosić kwiatów. Zamiast tego aktorka apelowała o wsparcie fundacji Avalon. Rodzina artystki prosiła także o to, aby nie składać kondolencji.
Źródło: Radio ZET/Facebook