Piękną przyjaźń ikon PRL przerwała śmierć. „Czułam się nieswojo”
Halina Frąckowiak to ikona PRL. Artystka wyróżnia się wyjątkowym talentem, który zachwycił Polaków, a także zagranicznych słuchaczy. Podobnie było w przypadku Anny Jantar. Artystki największą popularnością cieszyły się w latach 70. Jedna sytuacja sprawiła, że ich między nimi zrodziła się przyjaźń. Niestety została ona przerwana przez tragiczne wydarzenia. Po latach Halina Frąckowiak zdradziła, że w dniu, kiedy Jantar wracała do Polski ze Stanów Zjednoczonych „czuła się nieswojo”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie poznały się Haliny Frąckowiak i Anny Jantar.
- Jaka sytuacja doprowadziła do tego, że ikony polskiej estrady się zaprzyjaźniły.
- Co czuła Halina Frąckowiak w dniu, kiedy rozbił się samolot z Anną Jantar na pokładzie.
Wyjątkowa przyjaźń ikon PRL-u
Wielki talent, uznanie publiczności i krytyków. Sława, liczne sukcesy i popularność, której szczyt przypadł na lata 70. Uznanie polskich i zagranicznych słuchaczy, koncerty na rodzimej i międzynarodowej arenie. To wszystko łączyło Halinę Frąckowiak i Annę Jantar. Artystki pochodziły też z tego samego miasta – Poznania. Mimo wielu wspólnych cech, piosenkarki i ikony PRL-u poznały się dopiero w 1973 roku na Festiwalu w Opolu. Jedna sytuacja doprowadziła do tego, że między gwiazdami zrodziła się przyjaźń.
Quiz: "Gdzie się podziały tamte prywatki". Pamiętasz, kto śpiewał te wielkie hity PRL?
Przed jednym z występów Jantar nie chciała założyć sukienki, której jej zaproponowano. Wówczas w jej obronie stanęła starsza o 3 lata Frąckowiak.
Zobaczyłam, że jest tym zdenerwowana i zasmucona. Chciałam więc pokazać, że jestem po jej stronie. Zobaczyłam wtedy młodziutką dziewczynę, która przecież nie zrobiła nic złego, tylko tyle, że się komuś nie spodobała. Poznałam ją w momencie, gdy działo się coś dla niej niedobrego.
Halina Frąckowiak wspomina dzień śmierci Anny Jantar
Festiwal w Opolu zapoczątkował ich wieloletnią przyjaźń. Przez 7 lat wspierały się nie tylko prywatnie, ale także zawodowo. Niestety los nie podarował im dłuższej przyjaźni. Zakończyła się ona z chwilą śmierci Anny Jantar. Młoda wówczas artystka wracała samolotem ze Stanów Zjednoczonych do Polski, gdzie grała trasę koncertową. 14 marca 1980 roku około godziny 11:15 w pobliżu lotniska Okęcie w Warszawie samolot z artystką na pokładzie rozbił się.
Po latach Frąckowiak odniosła się do tragicznego wydarzenia. Zdradziła, że w ten dzień czuła dziwny niepokój. Postanowiła więc zadzwonić do domu Kukulskich.
Odebrała sąsiadka telefon i mówi: „Pani Halinko, a właśnie wyjechali Jarek z Natalką po Anię na lotnisko”. Byłam wcześniej nad Zalewem Szczecińskim i bardzo dziwnie się czułam. Myślę sobie: "No nie, Ania leci, ale te rybitwy jakoś takie rozwrzeszczane były". Czułam się nieswojo. W każdym razie, wracając już stamtąd, dowiedziałam się od Zosi Framer, że samolot z Chicago spadł i rozbił się. W taki sposób dowiedziałam się o tragedii.
Źródło: Radio ZET/Złota Scena/Plejada/Viva!