Nie żyje Janosch. Bajki śląskiego pisarza zachwycały dzieci z całego świata
Odszedł człowiek, który podarował dzieciom na całym świecie Misia, Tygryska i niezapomnianą opowieść o Panamie. Janosch przez lata mieszkał z dala od rodzinnego Śląska, ale nigdy nie przestał czuć się jego częścią. Zabrze pozostało w jego sercu i pamięci - podobnie jak miejsce, z którego wyruszył w niezwykłą artystyczną podróż. Pisarz miał 95 lat.
Janosch nie żyje
Miliony dzieci na całym świecie dorastały, śledząc przygody Misia i Tygryska. Ich twórca potrafił opowiadać o przyjaźni, szczęściu i poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi z niezwykłą czułością. Sam jednak nie miał łatwego dzieciństwa, a jego historia zaczęła się daleko od bajkowego świata, który później stworzył. Janosch, a właściwie Horst Eckert, urodził się w Zabrzu i choć większość życia spędził poza Polską, nigdy nie przestał czuć się związany z Górnym Śląskiem. Zmarł 3 listopada 2026 roku na Teneryfie. Miał 95 lat.
Janosch przyszedł na świat 11 marca 1931 roku w Zabrzu, które wówczas nosiło nazwę Hindenburg. Dorastał w niezamożnej rodzinie na Górnym Śląsku. Jego dzieciństwo dalekie było od beztroski, którą później tak pięknie potrafił oddać w książkach dla najmłodszych. Ojciec nadużywał alkoholu, w domu nie brakowało przemocy, a matka wychowywała go w surowej, głęboko religijnej atmosferze. Doświadczenia z tamtych lat odcisnęły piętno na przyszłym pisarzu i wielokrotnie powracały w jego twórczości przeznaczonej dla dorosłych.
Kiedy Janosch opuścił Polskę?
Po zakończeniu II wojny światowej rodzina Eckertów opuściła rodzinne strony i wyjechała do Niemiec. Horst trafił do Oldenburga, gdzie pracował między innymi w fabryce tekstylnej. Nie porzucił jednak marzeń o zajmowaniu się sztuką. W 1953 roku przeprowadził się do Monachium i rozpoczął naukę w Akademii Sztuk Pięknych. Nie zagrzał tam jednak długo miejsca – po kilku semestrach zrezygnował ze studiów i postawił na samodzielną działalność artystyczną.
Skąd wziął się pseudonim pisarza?
Pseudonim, pod którym poznał go cały świat, również ma ciekawą historię. Według popularnej anegdoty, gdy w 1960 roku wysyłał do druku swoje pierwsze opowiadanie, podpisał je imieniem „Janusz”. Niemiecki zecer miał jednak poprawić je na „Janosch”. Tak narodził się artystyczny przydomek, który z czasem stał się rozpoznawalną marką literatury dziecięcej. W tym samym roku ukazała się jego pierwsza książka dla najmłodszych.
Którzy bohaterowie stworzeni przez Janoscha wychowali miliony dzieci z całego świata?
Największą sławę przyniosła mu wydana w 1978 roku książka „Ach, jak cudowna jest Panama”. To właśnie w niej pojawili się Miś i Tygrysek, którzy wyruszają w podróż w poszukiwaniu miejsca, w którym będą szczęśliwi. Ich wyprawa staje się opowieścią o przyjaźni, wzajemnym wsparciu i odkrywaniu, że szczęście nie zawsze znajduje się tam, gdzie spodziewamy się je odnaleźć. Janosch stworzył bohaterów, których pokochały kolejne pokolenia czytelników. Miś, Tygrysek i charakterystyczna tygrysia kaczka na stałe weszli do świata dziecięcej wyobraźni. Ich przygody doczekały się licznych wydań, tłumaczeń i adaptacji, a proste, pełne ciepła ilustracje stały się znakiem rozpoznawczym autora.
Skala jego dorobku robi wrażenie. Według informacji Urzędu Miejskiego w Zabrzu Janosch napisał i zilustrował ponad 300 książek dla dzieci, które przetłumaczono na około 70 języków i sprzedano w 12 milionach egzemplarzy. Za „Ach, jak cudowna jest Panama” otrzymał w 1979 roku Niemiecką Nagrodę Literatury Młodzieżowej. Jego twórczość doceniano również kolejnymi wyróżnieniami, w tym Federalnym Krzyżem Zasługi.
Co jest jednym z największych literackich dzieł Janoscha?
Choć większości czytelników jego nazwisko kojarzy się przede wszystkim z Misiem i Tygryskiem, Janosch miał również znacznie bardziej bezkompromisowe oblicze. Jednym z najważniejszych utworów poświęconych jego rodzinnym stronom jest powieść „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”, wydana w 1970 roku.
To zupełnie inny świat niż ten znany z dziecięcych opowieści. Autor zabiera czytelników na Górny Śląsk lat 30., 40. i 50. XX wieku. Pokazuje codzienność robotniczych rodzin, biedę, konflikty, religijność, lokalne obyczaje i ludzi uwikłanych w skomplikowaną historię regionu. Nie idealizuje swoich bohaterów ani rzeczywistości, w której przyszło im żyć. Posługuje się ironią, groteską i ostrym humorem, tworząc obraz Śląska daleki od pocztówkowych wyobrażeń.
Powieść ma szczególne znaczenie również dlatego, że wyrasta z osobistych doświadczeń autora. W jego twórczości dla dorosłych powracają wspomnienia z dzieciństwa, rodzinne relacje i realia życia w zabrzańskim środowisku. W 2004 roku „Cholonek” doczekał się adaptacji teatralnej przygotowanej przez katowicki Teatr Korez. Spektakl na stałe wpisał się w kulturalną historię regionu.
Które polskie miasto było dla Janoscha niezwykle ważne?
Janosch przez wiele lat mieszkał w Niemczech, a w 1980 roku przeniósł się na Teneryfę. To właśnie tam znalazł miejsce, w którym spędził ostatnie dekady życia. Fizyczna odległość od rodzinnego miasta nie oznaczała jednak zerwania więzi z Zabrzem. Przeciwnie - artysta wielokrotnie podkreślał, że Śląsk pozostał częścią jego tożsamości. W rozmowie z Bartoszem T. Wielińskim z „Wyborczej” mówił: - Nigdy nie wyjechałem ze Śląska. Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość, to moja religia - mówił Bartoszowi T. Wielińskiemu z "Wyborczej". - Coraz bardziej czuję, że nigdy nie wyjechałem z Zabrza, że ciągle do tego miasta należę. Zabrze mojego dzieciństwa mam nieustannie przed oczami.
Te słowa dobrze oddają wyjątkową relację pisarza z miejscem, w którym przyszedł na świat. W 2011 roku Zabrze nadało mu tytuł Honorowego Obywatela. Z okazji 80. urodzin autora miasto ogłosiło również Rok Janoscha, podkreślając jego znaczenie dla lokalnej kultury i promocji regionu.
Kto poinformował o śmierci Janoscha?
Informację o śmierci pisarza przekazał Kamil Żbikowski, prezydent Zabrza. W pożegnalnym wpisie napisał: „Rodzinie i bliskim składam najszczersze wyrazy współczucia. Zabrze będzie o Panu pamiętać”.
Janosch odszedł na Teneryfie 3 listopada 2026 roku, w wieku 95 lat. Pozostawił po sobie setki książek, bohaterów, którzy na stałe zadomowili się w wyobraźni czytelników, i historię niezwykłej więzi z miejscem, którego nigdy nie przestał nazywać swoim domem. Choć jego Miś i Tygrysek wyruszyli kiedyś w poszukiwaniu Panamy, ich twórca do końca życia nosił w sobie Zabrze.
Źródło: Radio ZET/Wyborcza Gliwice/Urząd Miejski w Zabrzu/ Wikipedia