Netflix oficjalnie rezygnuje z tego serialu. Ten sezon będzie ostatnim
Fani „Stranger Things” czekają na wielki finał. Piąty sezon hitu Netflixa zapowiada się jako emocjonalne i pełne akcji zakończenie opowieści o młodych bohaterach z Hawkins. Twórcy serialu uchylili rąbka tajemnicy i zdradzili szczegóły ostatniej odsłony.
- "Stranger Things" doczekał się 4 sezonów. 5. sezon będzie ostatnim.
- Netflix potwierdził, że w 2025 roku będziemy musieli pożegnać się z tym tytułem, który podbił serca widzów na całym świecie.
- Finałowa seria ma zostać przygotowana z rozmachem, by została dobrze zapamiętana.
Koniec "Stranger Things". 5. sezon będzie ostatnim
Piąty sezon „Stranger Things” będzie finałem tej kultowej serii, która zadebiutowała na Netflixie w 2016 roku. Twórcy, bracia Dufferowie, zapowiadają, że historia zamknie wszystkie wątki i dostarczy widzom emocji, jakich jeszcze nie doświadczyli. Amerykańska produkcja łączy w sobie horror, science fiction i opowieść przygodową.
Na pewno w finałowej serii nie zabraknie rozmachu. Shawn Levy, producent serialu, obiecał, że 5. sezon "Stranger Things" to wielka, filmowa seria na poziomie największych kinowych produkcji.
Nie ma możliwości, aby pozostać w ciągłości z 4. sezonem i, szczerze mówiąc, nie zwiększyć skali i głębi. To wielka, ogromna opowieść kinowa, która tylko nazywana jest serialem telewizyjnym. 5. sezon "Stranger Things" jest tak duży, jak każdy z największych filmów, które oglądamy.
Twórcy zapowiadają, że finał będzie najbardziej spektakularnym i emocjonalnym momentem całej serii. Nie zabraknie też powrotów ulubionych postaci i niespodzianek, które zaskoczą nawet najwierniejszych fanów. Netflix zdradził, że filmowa przygoda bohaterów rozpocznie się "jesienią 1987 roku". Jest to przeskok czasowy aż o 18 miesięcy, jako że akcja 4. sezonu miała miejsce w marcu 1986 roku.
"Stranger Things": kiedy premiera ostatniej odsłony?
Wiadomo już, że zbliżający się wielkimi krokami ostatni sezon, zostało zaplanowane na 8 odcinków. Data finałowej serii nie jest jeszcze dokładnie znana. Wiadomo jednak, że premiera ostatniego sezonu na pewno stanie się wielkim wydarzeniem. Długo wyczekiwana odsłona ma zadebiutować na platformie Netflix w 2025 roku, co zostało już oficjalnie potwierdzone.
Quiz: Pamiętasz hity Netflix? Niektóre pytania są bardzo podchwytliwe
Twórcy oraz obsada spędzili niemal rok na planie, a teraz na zawsze muszą pożegnać się z miasteczkiem Hawkins i jego mieszkańcami. David Harbour, który odgrywa rolę szeryfa Hoppera, w wywiadzie przyznał, że koniec "Stranger Things” jest dla całej obsady czymś "słodko-gorzkim”.
Kiedy zaczynałem pracę nad tym serialem, nigdy nie chciałem, żeby się skończył. Dlatego tak bardzo go kocham. Uważam, że to świetny serial, nawet gdybym w nim nie grał. Teraz, prawie dziewięć lat od nagrania pierwszego sezonu, myślę, że nadszedł czas, żeby zakończyć tę historię. Ale to oczywiście bardzo słodko-gorzki moment. Jest w tym pewien smutek. Ale jednocześnie wszyscy dorośliśmy. Nadszedł czas, żeby opuścić to gniazdo, spróbować czegoś nowego, innych projektów. I pozwolić braciom Duffer spróbować czegoś innego. Ci faceci są tak utalentowani, że chcę zobaczyć, co stworzą dalej. Więc jest to słodko-gorzkie, ale zdecydowanie nadszedł odpowiedni moment.
Jak się okazuje, finałowa odsłona serii o młodych bohaterach z fikcyjnego miasteczka Hawkins będzie tym razem skierowana do widzów dorosłych. Serial dostał najwyższą kategorię z możliwych. Dla widzów w Polsce kategoria ta wynosi 16+.
Źródło: Radio ZET/gazeta.pl/cdaction.pl/serialowa.pl