`

Netflix ma nowy hit. Polacy rzucili się na ten serial

2 min. czytania
28.10.2024 11:04
Obserwuj nas na Google

Serial „Terytorium”, jeszcze zanim trafił do biblioteki Netflixa, wywołał spore poruszenie. Po obejrzeniu zapowiedzi, wielu widzów zaczęło zacierać ręce, szykując się na hit na miarę „Yellowstone”, czy „Sukcesji”. Nic więc dziwnego, że kiedy produkcja zadebiutowała wreszcie na ekranach, wyniki oglądalności okazały się więcej niż zadowalające. W Polsce „Terytorium” jest na czele zestawienia najchętniej oglądanych seriali platformy. Twórców martwić mogą jednak nie do końca pochlebne recenzje. Z pierwszych opinii wynika bowiem, że produkcja jest jedynie „marną kopią” wspomnianych wyżej hitów.

"Terytorium"
fot. Materiały prasowe, Netflix

„Terytorium” przebojem Netflixa

Serial „Terytorium” to australijski western, który podąża śladami gigantów takich, jak „Yellowstone”. Jest klimat, są charyzmatyczni bohaterowie, a wreszcie wciągająca historia. Produkcja opowiada o losach rodziny Lawsonów, która jest bliska rozpadu, gdy jej członkowie zaczynają zaciekłą walkę o władzę i majątek. A wszystko to w bajecznych okolicznościach natury – serial kręcono m.in. w Parku Narodowym Kakadu - i przy asyście cenionych aktorów (na ekranach możemy zobaczyć takie gwiazdy, jak Anna Torv i Robert Taylor).

Quiz: Jeden serial, trzy słowa. Odgadną tylko prawdziwi serialomaniacy

1/13 Stark, Winterfell, Bran

Szumnie zapowiadana produkcja Bena Daviesa i Timothy’ego Lee trafiła na ekrany 24 października i, jak można było się spodziewać, przyciągnęła przed ekrany tłumy. Zaledwie kilka dni od premiery znalazła się w TOP10 najchętniej oglądanych seriali Netflixa. W Polsce króluje w tym zestawieniu, pokonując m.in. „Prawnika z Lincolna”, „Krew z krwi”, czy „Akademię Pana Kleksa” (rozszerzona wersja filmu).

Oglądaj

Widzowie nie kryją rozczarowania

Ze świetnymi wynikami oglądalności, jak się okazuje, nie idą jednak w parze dobre recenzje. W serwisie Filmweb polscy widzowie, póki co, oceniają nowość Netflixa na 6 na 10 możliwych gwiazdek. Ci, którzy zdążyli już zobaczyć serial, nie mogli się także powstrzymać przed dość ostrymi komentarzami. Według nich, jakość produkcji jest rozczarowująca, a porównania do „Yellowstone”, czy „Sukcesji” kończą się jedynie na podobieństwach dotyczących tematyki.

 

„Serial nie jest porywający i jest marną kopią Yellowstone”; „Takie Yellowstone po australijsku. Zero klimatu, nijacy bohaterowie, tylko plenery fajne. Szkoda czasu.”; „Tak poszatkowane sceny, bez ładu, składu i sensu. Żadnej logiki i konsekwencji. Szkoda pomysłu i czasu.” - pisali.

Wielu widzów narzeka także, że w obsadzie nie wymieniono polskiego aktora. Okazuje się, że w jednym z odcinków serialu zagrał Jacek Koman („Kochaj i tańcz”, „Lekarze”, „Chyłka”). Artysta wcielił się w Morgana.

Źródło: Radio ZET/Netflix/Filmweb