Marcin Daniec poruszył temat swojej emerytury. Nie gryzł się w język
Wysokość emerytur osób publicznych od zawsze emocjonuje Polaków. Teraz głos na temat wysokości swojego świadczenia zabrał Marcin Daniec. Ceniony satyryk zdradził, jak udało mu się zwiększyć kwotę otrzymywaną od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak o wysokość swojej emerytury zadbał jeden z najpopularniejszych polskich satyryków.
- Co doprowadziło do podwyższenia wysokości emerytury Marcina Dańca.
- W jaki sposób komik wypowiada się o kolegach po fachu narzekających na wysokość otrzymywanych świadczeń.
Jak rozpoczęła się kariera Marcina Dańca?
Trudno byłoby znaleźć Polaka, który nie kojarzyłby Marcina Dańca. Absolwent krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego w 1984 wraz z Krzysztofem Januszem założył kabaret Takich Dwóch. Dwa lata później Marcin Daniec rozpoczął pracę w krakowskim Akademickim Centrum Kultury „Alma-Art”, a następnie nawiązał współpracę z kabaretami Wały Jagiellońskie i Pod Egidą. Już wtedy bawił osoby, które przychodziły na jego występy. Od tego czasu kariera cenionego satyryka nabrała rozpędu.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie kabarety. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Znasz polskie kabarety? Ten test rozwiąże nawet Mariolka
Od 1994 roku Marcin Daniec występuje jako solista. Największą rozpoznawalność przyniosły mu cztery sceniczne alter ego: Pan Ignacy/Profesor Ignacy - życzliwy, nieco zagubiony everyman z własną filozofią życia; Waldemar K. - sprytny cwaniaczek z szansą na resocjalizację; Marcinek - uroczo niedojrzałe "duże dziecko”; oraz Góral - gazda komentujący rzeczywistość z humorem, temperamentem i nutą refleksji.
Ogólnopolską popularność zapewniły mu telewizyjne występy kabaretowe emitowane w TVP2. Dwukrotnie, w 1993 i 2003 roku, został uhonorowany nagrodą prezydenta Opola podczas 30. i 40. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej. W 2010 roku współprowadził program "Hit dekady" w TVP2, a dwa lata później był gospodarzem rozrywkowego show "Daniec z gwiazdami, czyli EuroShow" emitowanego przez TVP1.
Co o wysokości swojej emerytury mówi Marcin Daniec?
Podczas gdy wielu artystów publicznie skarży się na niskie emerytury, Marcin Daniec nie podziela tych opinii. W rozmowie z tygodnikiem "Wprost” w 2024 roku przyznał: – Mam przyzwoitą emeryturę, bo myślałem o niej już wcześniej. Dodatkowo jest wyższa o kilkaset złotych, ponieważ po studiach zostałem powołany do wojska, spędziłem 12 miesięcy w Szkole Podchorążych Rezerwy we Wrocławiu. Rozmawia pani z niedoszłym podporucznikiem - żartował artysta, dodając, że mimo świadczenia nie planuje zawodowego odpoczynku. - Mam emeryturkę od dwóch lat, ale nie zamierzam przestać występować. To jest zawód, w którym nie ma, dzięki Bogu, żadnego limitu wieku - zaznaczył.
W rozmowie z Pomponikiem w 2025 roku satyryk zdradził, że od początku kariery pilnował kwestii formalnych. - Wszędzie tam, gdzie pracowałem, odprowadzano te wymagane składki. Dlatego pilnowałem tych ludzi - wspominał. Nawet po rozpoczęciu solowej działalności nie pozwolił sobie na finansowe niedopatrzenia. - Potem, jak występowałem sam na scenie, to się nie upajałem, że mi tutaj do kieszeni wypłacają. Oczywiście (zawsze – red.) z podpisaniem umów, (...) rzetelnie - podkreślił.
Marcin Daniec nie krył też swojego zdania o kolegach z branży, którzy dziś narzekają na niskie emerytury. - Nie chce mi się w ogóle o tym gadać. Jak nie odprowadzali (składek – red.), to nie odprowadzali - skwitował bez ogródek.
Marcin Daniec, znany polski satyryk, zdradził, że jego stosunkowo wysoka emerytura wynika z odpowiedzialnego podejścia do kwestii formalnych, w tym regularnego odprowadzania składek przez całą karierę.
Źródło: Radio ZET/Plotek