Jest gwiazdą hitu TVP, właśnie wziął ślub. Jego żona to znana aktorka
Marcin Urbanke od lat wciela się w doktora Tadeusza Boruckiego w „Na dobre i na złe”. Dzięki tej roli zyskał popularność, ale i zaskarbił sobie sympatię milionów widzów. Dziś, jak przekazał niedawno w mediach społecznościowych, jest jednak nie tylko spełnionym aktorem, ale i… szczęśliwym mężem. Artysta zalegalizował swój związek z Weroniką Warchoł. 30-latka także jest związana z branżą.
- Marcin Urbanke, artysta znany m.in. z „Na dobre i na złe”, wziął ślub.
- Jego wybranką jest aktorka Weronika Warchoł.
- Para pochwaliła się zdjęciami z uroczystości w mediach społecznościowych.
Marcin Urbanke i Weronika Warchoł pokazali zdjęcia z wesela
Marcin Urbanke należy do grona najbardziej lubianych polskich aktorów. Już na początku swojej kariery, zaledwie rok po debiucie, dołączył do obsady „Na dobre i na złe”, gdzie do dziś wciela się w doktora Tadeusza Boruckiego. Widzowie uwielbiają jego postać, a sam aktor coraz częściej pojawia się także w innych produkcjach. Można go było zobaczyć m.in. w filmie „Biała odwaga” oraz w serialach „48h. Zaginieni” i „Korona królów. Jagiellonowie”.
Prywatnie, od kilku lat jest związany z Weroniką Warchoł, córką cenionego aktora i reżysera – Grzegorza Warchoła. 30-latka poszła w ślady znanego taty i w 2019 roku ukończyła Wydział Aktorski krakowskiej PWST. Dziś regularnie pojawia się na ekranach. Zagrała m.in. w „Przyjaciółkach”, „Światłoczułej” i serialu „Gra z cieniem”.
Quiz: Seriale TVP: jak dobrze je znasz? W tym quizie trzeba mieć pamięć doskonałą
Para zdecydowała się zalegalizować swój związek trzy lata po romantycznych zaręczynach. Zdjęciami i nagraniami z ceremonii pochwalili się na swoich instagramowych profilach, gdzie zarówno ich fani, jak i koledzy z branży zdążyli złożyć im gratulacje. Szczęścia młodej parze życzyli m.in. Filip Bobek, Aleksandra Szwed, Mateusz Janicki i Bożena Stachura. „Nigdy się tak dobrze nie bawiłam, przysięgam! Będzie więcej, obiecuję!” – napisała na swoim profilu Warchoł, pokazując m.in. swoje ślubne stylizacje.
Zaręczyny… po szwedzku
Zakochani od lat dzielą się swoją codziennością w mediach społecznościowych. Spore poruszenie, w 2022 roku, wywołał post, w którym pochwalili się, że są zaręczeni. Oboje zapozowali bowiem z pierścionkami. Okazuje się, że oświadczyny przebiegły zgodnie z tradycją praktykowaną w Szwecji, w myśl której obie strony obdarowują się pierścionkami, stanowiącymi symbol ich miłości, ale i równości.
Źródło: Radio ZET/onet.pl