`

Fani "Rancza" dwa razy błagali o kontynuację. Te słowa okazały się kluczowe

3 min. czytania
29.12.2025 14:10
Obserwuj nas na Google

Choć "Ranczo" uznawane jest dziś za jeden z najlepszych polskich seriali, jego historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Gdyby nie starania widzów, produkcja prawdopodobnie zniknęłaby z ekranów już... po pierwszym sezonie. "Ranczersi" aż dwukrotnie zwracali się do twórców i władz TVP z poruszającym apelem.

"Ranczo"
fot. Scree, "Ranczo", TVP VOD
  • "Ranczo" to komediowy hit TVP, emitowany w telewizji w latach 2006-2016.
  • Produkcja, głównie dzięki wytrwałości widzów, doczekała się aż 10 sezonów.
  • Niebawem na ekrany trafi nowa seria, będąca zwieńczeniem historii mieszkańców Wilkowyj.

Skuteczne interwencje fanów "Rancza"

Kiedy w 2006 roku na ekranach pojawiły się pierwsze odcinki "Rancza", nic nie wskazywało na to, że produkcja Wojciecha Adamczyka i Roberta Bruttera odniesie spektakularny sukces i zyska miano jednego z najlepszych polskich seriali wszech czasów. Mimo że komedia przypadła publiczności do gustu, wyniki oglądalności nie były satysfakcjonujące, co wiązało się z ogromnym dylematem. Choć materiał był świetny, TVP długo zwlekała z podjęciem decyzji o kontynuacji serialu, a tym samym realizacji drugiej serii. Wtedy do akcji po raz pierwsi wkroczyli najwierniejsi fani "Rancza", którzy wystosowali do władz telewizji specjalną petycję. Ich starania ostatecznie przyniosły efekt, bo emisję serialu wydłużono na kolejne lata.

Rozwiąż test z "Rancza". Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz z serialu „Ranczo”. Tylko mistrz zdobędzie 100% punktów

Film Polski
1/15 Jak miała na imię włoska policjantka, ukochana Witebskiego?

I tak, natchnieni entuzjazmem widzów, ale i rekordowymi wynikami (niektóre odcinki serialu gromadziły przed telewizorami nawet 10 milionów osób), twórcy zrealizowali kolejne trzy sezony uwielbianego hitu. "Ranczo" miało ostatecznie zniknąć z ekranów wraz z finałem czwartej serii, w którym domknięto najważniejsze wątki - Lucy została nowym wójtem gminy Wilkowyje, ksiądz pogodził się z bratem, a Pietrek wreszcie odnalazł Jolę i dowiedział się, że po raz pierwszy zostanie ojcem. Nie zabrakło też wzruszającego pożegnania ławeczkowiczów. Stach, Hadziuk, Pietrek i Solejuk udali się na cmentarz, gdzie popijając Mamrota, zwrócili się bezpośrednio do widzów. "Kiedy się zaczęło, to trzeba wiedzieć kiedy skończyć." - powiedział na odchodne Stach. 

 

Widzowie wcale nie marzyli jednak o takim zakończeniu i po raz kolejny zawalczyli o wznowienie produkcji. Tym razem napisali list otwarty, w którym namawiali twórców i władze TVP na zmianę decyzji. "Stworzyliście serial, który uzależnia i to w sposób trwały i nieodwracalny! Jak wirus rozprzestrzenia się na kolejne niczego nie świadome jednostki, zaraża i nie ma odwrotu! (...) To nasze antidotum! Prosimy więc usilnie nie pozbawiajcie nas jedynego lekarstwa - lekarstwa na nudę, bezbarwność, bylejakość!" - pisali w petycji "Ranczersi". Ekipa pracująca nad serialem, choć zajęta już wówczas innymi projektami, po dwóch latach niespodziewanie ponownie stawiła się na planie produkcji. W porozumieniu z TVP, ustalono, że serial doczeka się nowych odsłon - początkowo miały być to tylko cztery sezony, ostatecznie zrealizowano jeszcze sześć, co dało w sumie 130 odcinków. 

"Ranczo" wraca na ekrany

Teraz, jak ogłoszono kilka tygodni temu, wiadomo, że to jeszcze nie koniec. Choć widzowie stracili już niemal nadzieję, "Ranczo" po niemal dziesięciu latach od premiery ostatniego epizodu, po raz kolejny wróci na ekrany. Nowy sezon będzie się składał z sześciu odcinków i opowie o dalszych losach mieszkańców Wilkowyj. Dokładny scenariusz ani nazwiska gwiazd, które zaangażują się w ten projekt nie są jeszcze znane. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Facebook @Serial Ranczo - ciekawostki