Białoszewski spędził z nim całe życie. Przez orientację stracił pracę
Nie jest tajemnicą, że Miron Białoszewski był homoseksualny. Miłością jego życia był “Le.” albo “Le.So”. Kim był ten mężczyzna i co o nim wiadomo?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Miron Białoszewski naprawdę był gejem.
- Z kim był związany Miron Białoszewski.
- Kto został spadkobiercą praw do twórczości Białoszewskiego.
Z kim związany był Miron Białoszewski?
Miron Białoszewski (30 czerwca 1922 w Warszawie) już jako nastolatek miał wiedzieć, że jest gejem. Miłość swojego życia poznał na początku lat 50. będąc początkującym dziennikarzem w redakcji “Świata Młodych”. Jego wybrankiem został mężczyzna, którego w swoich dziełach przedstawiał jako “Le.” albo “Le.So”, a chodzi dokładnie o Leszka Solińskiego.
Co wiesz o polskiej literaturze? Dalszą część tekstu znajdziesz pod quizem.
Quiz: Klasyka polskiej literatury - czy wiesz, z której książki pochodzi ten fragment?
Kim był Leszek Soliński? Z wykształcenia był historykiem sztuki, z zamiłowania i wykonywanego zawodu był malarzem. Panowie swoją relację mieli rozwijać podczas wspólnych wypraw, jednak w 1958 roku postanowili razem zamieszkać w mieszkaniu poety przy ul. Dąbrowskiego 7/13 w Warszawie. Nie było tajemnicą, że są parą, co oczywiście nie podobało się PRL-owskim władzom.
Miron Białoszewski stracił pracę z powodu orientacji
W 1953 roku Białoszewski został wydalony z redakcji “Świata Młodych” pod pretekstem naruszenia obyczajów. Soliński z kolei był regularnie obserwowany przez milicję nie tylko z powodu swojej orientacji, ale również ze względu na swoje łemkowskie pochodzenie. Panowie mieszkali razem przy ul. Dąbrowskiego w Warszawie do 1975 roku, Białoszewski przeniósł się później na Saską Kępę, a dokładnie na Lizbońską 2. To właśnie miejsce zainspirowało go do napisania “Chamowa”.
W pewnym momencie relacja Białoszewskiego i Solińskiego miała przerodzić się z romansu po prostu w przyjaźń. Do końca życia poety malarz był dla niego bardzo ważny. To właśnie on został spadkobiercą praw do jego twórczości oraz to jemu przepisał w testamencie swoje mieszkanie przy ul. Lizbońskiej.
Leszek Soliński związał się z Holendrem Henkiem Proemem. Białoszewski go znał, a nawet wspomniał o nim w “Rozkurzu”. Gdy malarz zaczął chorować, partner zabrał go do Oegstgeest w Holandii. Panowie zawarli związek małżeński, co w Holandii jest możliwe od 2001 roku. Soliński zmarł 5 czerwca 2005. Białoszewski odszedł znacznie wcześniej, bo 17 czerwca 1983 roku.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia