Czytelnicy są wściekli. Afera wokół nowej książki Sapkowskiego
Kilka dni temu światło dzienne ujrzała najnowsza książka Andrzeja Sapkowskiego osadzona w uniwersum “Wiedźmina” - “Rozdroże kruków”. Data premiery książki oraz okładka długo były utrzymywane w tajemnicy, czytelnicy praktycznie w ostatniej chwili dowiedzieli się o tym, kiedy książka zostanie wydana oraz jak będzie wyglądała. Wielu z nich zdecydowało się na zakup wydania w przedsprzedaży, co najczęściej wiąże się z dodatkowymi profitami. W tym przypadku było jednak inaczej i wielu fanów Sapkowskiego uważa, że na przedsprzedaży straciło i to sporo.
Afera wokół wydań “Rozdroża kruków” Andrzeja Sapkowskiego
Zainteresowanie wokół “Rozdroża kruków” było o tyle duże, że to pierwsze od 25 lat wydanie z serii “Wiedźmina”, bo inne książki wydawane w ostatnich latach były albo oddzielnymi opowieściami, albo jak “Szpony i kły” nie były napisane przez samego Sapkowskiego. Oprócz tego Wydawnictwo SuperNOWA informacje na temat publikacji prawie do końca trzymało w tajemnicy. Fani fantastyki mieli więc w ostatnich dniach całą masę emocji - od poznania szczegółów na temat długo wyczekiwanej książki, do zamówienia jej w przedsprzedaży, po przeczytanie pierwszych jej kartek, skończenie i… dowiedzenie się, że są jeszcze inne wydania.
O co chodzi? Mają pojawić się jeszcze trzy wydania, które będą różnić się od siebie nie tylko okładką, ale i zawartością. Na przykład w jednym z nich pojawi się dodatkowy bestiariusz, inne będzie miało twardą, kolekcjonerską oprawę. Czytelnicy, którzy zamówili wcześniej książkę w przedsprzedaży (a zazwyczaj to takie egzemplarze mają jakiś “bonus”), są wściekli i czują się oszukani przez wydawnictwo SuperNOWA. Wielu z nich od podstawowej wersji woleliby którąś z rozszerzonych czy kolekcjonerskich, niektórzy czują się wręcz zmuszeni do kupienia dodatkowej.
Nowe wydania “Rozdroża kruków”. Wydawnictwo się “tłumaczy”
Sprawa z pozoru wydaje się błaha, ale dla wiernych fanów Andrzeja Sapkowskiego, ruch wydawnictwa wydaje się być mało w porządku. Dowiadujemy się, że portal kultura.gazeta.pl poprosił przedstawicieli SuperNOWA o komentarz w tej sprawie, ale dowiadujemy się z niego niewiele. Wydawca "po prostu robi swoje i realizuje własną lepszą lub gorszą strategię wydawniczą", czytelnicy na SuperNOWĄ "psioczyli, psioczą i psioczyć będą".
Źródło: Radio ZET/Facebook/kultura.gazeta.pl