To jedno z największych arcydzieł czasów PRL. Polacy już nie pamiętają

3 min. czytania
10.01.2025 14:00
Obserwuj nas na Google

Polskie kino w latach 50. a zwłaszcza 60. ubiegłego wieku było potężne. Twórcy, wciąż rozpamiętujący koszmar wojny, jednocześnie rozgoryczeni nową, komunistyczną rzeczywistością, realizowali wówczas filmy, które nie tylko przypadły do gustu polskiej publiczności, ale i zachwyciły świat, zdobywając prestiżowe nagrody na międzynarodowych festiwalach filmowych. Jedną z produkcji, która zyskała wówczas uznanie jest obraz Wojciecha Jerzego Hasa – „Jak być kochaną”. Choć wielu stawia go na równi z takimi dziełami, jak „Popiół i diament”, „Pokolenie”, czy „Do widzenia, do jutra”, dziś stał się niemal zupełnie zapomniany.

"Jak być kochaną"
fot. Film Polski
  • „Jak być kochaną” to kameralny dramat w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa.
  • Produkcja, osadzona w czasach II wojny światowej, opowiada historię niespełnionej i tragicznej miłości.
  • Wielu krytyków uznaje ten obraz za jedno z największych arcydzieł polskiego kina.

Kiedy film „Jak być kochaną” wchodził na ekrany, zarówno widzowie, jak i krytycy spodziewali się kolejnej produkcji opowiadającej o okupacji i trudach życia w kraju pogrążonym wojną. Wojciech Jerzy Has zdecydował się jednak na dość niepopularny wówczas krok. Mimo że osadził swój film w latach wojennych, uczynił z hitlerowskiego terroru i zbrojnych działań polskiego podziemia jedynie tło dla historii o niespełnionej i tragicznej miłości.

„Jak być kochaną”. Życiowa rola Barbary Krafftówny

Główną bohaterką produkcji jest Felicja (znakomita Barbara Krafftówna), młoda, początkująca aktorka, która skrycie podkochuje się w starszym koledze z teatru – Rawiczu (Zbigniew Cybulski). Uczucie dziewczyny, choć płomienne, pozostaje jednak zupełnie nieodwzajemnione. Felicja robi wszystko, by przekonać do siebie mężczyznę. Kiedy Niemcy oskarżają aktora o zabicie volksdeutscha, bez wahania zaprasza go do swojego domu i oferuje pomoc. Liczy na to, że dzięki jej ofiarności i miesiącom spędzonym tylko we dwoje (Rawicz będzie się ukrywał w jej mieszkaniu do końca wojny), ten wreszcie się w niej zakocha. Z czasem dzieje się jednak zupełnie coś przeciwnego… Po zakończeniu wojny, bohaterka, podróżując samolotem rekonstruuje bolesną historię ich relacji, pokazując, że poświęcenie nie wystarczyło, by być kochaną, a jej wielka miłość nie zdołała nikogo ocalić.

Quiz: Poznasz film z PRL-u po jednym kadrze? Pokonamy cię na 5. pytaniu

Film Polski
1/13 Z którego filmu pochodzi ten kadr?

Wojciech Jerzy Has, realizując ten kameralny dramat, starał się więc przede wszystkim pokazać wojnę z indywidualnej kobiecej perspektywy, skupiając się głównie na emocjach i uczuciach pojedynczej bohaterki. W ten sposób w nieco odmienny sposób rozliczał tematykę, tak bardzo popularną, w pierwszych dekadach po zakończeniu niemieckiej okupacji. „Jak być kochaną” nie jest filmem o okupacji, jest to jednak film przeciw wojnie, bo chce podkreślić jej zbrodniczość wobec losu ludzkiego” – mówił, opisując swoją produkcję.

 

Mało kto pamięta dziś o tym arcydziele polskiego kina

Film „Jak być kochaną” otrzymał w 1963 roku Złotą Kaczkę - nagrodę magazynu „Film” dla najlepszej produkcji sezonu. Był również pokazywany na festiwalu w San Francisco, gdzie zdobył główną nagrodę - Złote Wrota oraz wyróżnienia dla Barbary Krafftówny i Kazimierza Brandysa (najlepszy scenariusz). Mimo wielu nagród i znakomitych recenzji, również zagranicznych krytyków, dziś cieszy się zdecydowanie mniejszą popularnością niż choćby produkcje Andrzeja Wajdy.

„Tam, gdzie Wajda szerokimi pociągnięciami pędzla kreśli wielki, dramatyczny fresk – Has operuje sugestią, cienką kreską; konstruuje on swoje opowiadanie od wewnątrz posługując się delikatnymi odcieniami, które są w stanie jednak oddać istotę sprawy z pozoru dotykając jej zaledwie. Rzadko udaje się widzieć film równie eliptyczny i dezorientujący widza…” – pisał dla francuskiego „Positif” Jean-Paul Toroc, przekonując o wielkości dzieła Hasa. Robert Birkholc uznał zaś „Jak być kochaną” „ostatnim arcydziełem polskiej szkoły filmowej”.

Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia