Ten horror był inspirowany prawdziwą historią. Polacy oglądają na potęgę
Widzowie Prime Video oszaleli na punkcie tej estońskiej produkcji. "Widmo z gór" to horror inspirowany prawdziwą historią, który podbił listę TOP 10 jednego z największych serwisów streamingowych. O czym opowiada film, który po dziesięciu latach od premiery zdobywa nagle nowych fanów?
Z tego artykułu dowiesz się:
- "Widmo z gór" to film, który niedawno pojawił się w subskrypcji Prime Video
- Widzowie licznie sięgnęli po horror, który już teraz zajmuje miejsce w TOP 10 najchętniej oglądanych
- O czym opowiada "Widmo z gór"?
"Widmo z gór" podbija Prime Video
"Widmo z gór" to niespodziewanie jeden z najpopularniejszych filmów dostępnych w serwisie Prime Video. Estońska produkcja znalazła się nagle w zestawieniu TOP 10 najchętniej oglądanych, choć jej premiera miała miejsce blisko 10 lat temu. Czy warto sięgnąć po tę historię na faktach?
Rozwiąż quiz o znanych horrorach. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Coś dla ludzi o mocnych nerwach. Rozpoznasz wszystkie horrory po 3 słowach?
Niskobudżetowa i raczej mało znana wcześniej produkcja to połączenie horroru, thrillera i dramatu. Historia, którą opowiada "Widmo z gór" oparta została na faktach - wydarzenie, którym inspirowali się twórcy filmu miało miejsce pod koniec lat 80. XX wieku. Reżyserem tego obrazu jest Urmas E. Liiv. Zdjęcia do filmu kręcono w Rosji, Estonii oraz we Włoszech.
O czym opowiada horror "Widmo z gór"?
W filmie grupa estońskich studentów wyrusza w góry na granicy Syberii i Mongolii. Gdy ich lider przepada bez śladu, zaczyna dochodzić do przedziwnych zdarzeń. Pozostali członkowie wyprawy postanowiają poszukać pomocy w okolicznej wiosce, jednak mieszkańcy nie przyjmują ich z otwartymi ramionami. Z minuty na minutę atmosfera robi się coraz bardziej napięta.
Recenzje na temat filmu są bardzo różne. Część osób docenia oryginalny styl reżysera, niepokojącą fabułę i mroczną atmosferę. Inni wytykają mu chaotyczność i brak spójności. Nie ma jednak wątpliwości, że jest to film intrygujący, a jego nagła popularność skłoni kolejnych widzów do seansu.
Źródło: Radio ZET / Gazeta.pl