Piotr Fronczewski odrzucił angaż w oscarowej produkcji. Po latach wyjawił powód
Miał zagrać w jednym z najważniejszych filmów w historii kina, ale ostatecznie rola przeszła mu koło nosa. Dziś Piotr Fronczewski wraca do tamtej historii i zdradza kulisy swojego udziału w castingach do "Listy Schindlera” Stevena Spielberga, odsłaniając, jak blisko był hollywoodzkiej produkcji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Piotr Fronczewski trafił do castingu do "Listy Schindlera".
- Co Piotr Fronczewski sądzi o spotkaniu z Stevenem Spielbergiem.
- Dlaczego Piotr Fronczewski odrzucił mniejszą rolę w hollywoodzkim filmie.
W jaki sposób mogło dojść do współpracy Piotra Fronczewskiego z legendarnym reżyserem?
Steven Spielberg i jego "Lista Schindlera” na zawsze zapisały się w historii kina - film zdobył siedem Oscarów, a przy jego realizacji pracowało wielu twórców z Polski. Wśród nich znaleźli się między innymi Janusz Kamiński, Allan Starski czy Ewa Braun, a na ekranie pojawili się także polscy aktorzy, tacy jak Andrzej Seweryn, Anna Mucha czy Paweł Deląg. Niewiele brakowało, by do tego grona dołączył również Piotr Fronczewski, który był rozważany do jednej z kluczowych ról w filmie.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o filmy Stevena Spielberga. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Rozpoznaj fim Stevena Spielberga po jednym kadrze
Jak wspominał aktor w rozmowie z Marcinem Mastalerzem w książce "Ja, Fronczewski”, do jego rąk trafił fragment scenariusza, a on sam nagrał nawet monolog, który wysłano do Hollywood. - "Od początku nie robiłem sobie przesadnych nadziei na tę rolę, ale skoro sam Steven Spielberg, przeglądając zdjęcia polskich aktorów z myślą o filmie, zawiesił oko na moim portreciku, to uznałem, że nierozsądne byłoby nie przyjąć zaproszenia na ten casting - bodaj pierwszy i zapewne ostatni w moim życiu” - wspominał.
Jak Piotr Fronczewski wspomina Stevena Spielberga?
Według jego relacji kontakt z produkcją był konkretny - otrzymał prośbę o nagranie długiego monologu tytułowej postaci, który następnie trafił do wytwórni w Hollywood. Aktor miał też okazję spotkać Spielberga w Krakowie podczas przygotowań do filmu. - "Bardzo uprzejmy człowiek. Pogadaliśmy sobie miło o wszystkim i o niczym (…) wziąłem od niego autograf dla córek i tyleśmy się widzieli” - relacjonował po latach.
Ostatecznie rola trafiła do Liama Neesona, który za swój występ otrzymał nominację do Oscara. Fronczewski nie wrócił już do tematu z żalem. - "Ani trochę” - odpowiedział, pytany, czy żałuje utraconej szansy. Jak tłumaczył, od początku traktował tę przygodę jako epizod, a nie realną drogę do Hollywood.
Dlaczego Piotr Fronczewski odrzucił propozycję zagrania w hollywoodzkim filmie?
Kilka miesięcy później miał jeszcze otrzymać propozycję drobnej roli w filmie, jednak ją odrzucił. - "Nie przepadam za nagrodami pocieszenia” - wyjaśniał, podkreślając, że nie widzi dla siebie miejsca w hollywoodzkich schematach.
Choć światowa kariera ostatecznie mu nie przypadła, Fronczewski od lat pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny aktorskiej. Już jako dziecko występował w teatrze i filmie, a z czasem trafił do grona najwybitniejszych aktorów dramatycznych swojego pokolenia, obok takich nazwisk jak Wojciech Pszoniak czy Andrzej Seweryn.
Oto najlepsze role Marcina Dorocińskiego według Polaków. Oddano dziesiątki tys. głosów
Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta