Aktor złamał obietnicę daną sobie i widzom. Recenzje jasno wskazują

2 min. czytania
07.11.2024 13:47
Obserwuj nas na Google

Liam Neeson deklarował się, że już nie będzie grał w filmach akcji. Obietnicy jednak nie dotrzymał i widzowie nadal mogą go oglądać na ekranie. Niedawno premierę miał film sensacyjny „Rozgrzeszenie”, który dostał bardzo dużo negatywnych recenzji.

Liam Neeson zagrał w nowym filmie. Zbiera fatalne recenzje

Trzecia część „Uprowadzonej” miała być ostatnim filmem akcji w karierze Liama Neesona. Aktor podjął taką decyzję ze względu na swój wiek. 72-letni gwiazdor złamał jednak obietnicę i zagrał w kilku filmach sensacyjnych. Każdy z nich okazywał się być gorszym od poprzedniego. Nie wszystkie były jednak bardzo złe, bo niektóre odniosły umiarkowany sukces w kinach. Do takich tytułów należały „Nocny pociąg” i „Pasażer”.

 

Liam Neeson zagrał w najnowszym filmie „Rozgrzeszenie”. Produkcja miała swoją premierę już w amerykańskich i polskich kinach. Na nieszczęście Neesona film zebrał bardzo słabe recenzje. Zwykle krytycy mieli mieszane odczucia co do kolejnych tytułów, których fabuła była taka sama, ale dobrze się je oglądało dzięki obecności słynnego aktora. Niektórzy nawet stawali w obronie tych filmów. Tym razem jest zupełnie inaczej. „Rozgrzeszenie” otrzymało zaledwie 25 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes.

Oglądaj

O czym jest film „Rozgrzeszenie”?

„Rozgrzeszenie” to historia doświadczonego gangstera, który odczuwa skutki przewlekłego stresu. Całe życie był związany z mafią. Kiedy jednak próbuje się odciąć od dotychczasowych przyzwyczajeń, ściąga niebezpieczeństwo na całą swoją rodzinę. Liam Neeson gra tam główną rolę.

Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%

1/13 Samotność, taksówka, noc

Porażka filmu „Rozgrzeszenie” może być czerwoną kartką dla słynnego aktora. W premierowy weekend produkcja zarobiła w kinach zaledwie 1,6 miliona dolarów. Choć filmy z Neesonem nie są drogie w porównaniu do innych tego typu produkcji, to mimo wszystko można się spodziewać dużych strat finansowych.

Być może większy sukces odniesie nowa odsłona „Nagiej broni”, w której ma wystąpić gwiazdor kina akcji. Warto przypomnieć, że Leslie Nielsen, który stał się rozpoznawalny dzięki tej serii filmów, wcześniej grał poważne charaktery. Nieodżałowany aktor wcielał się nawet w antagonistów. Dziś fanom „Czy leci z nami pilot?” i „Nagiej broni” trudno sobie wyobrazić Nielsena w innej roli niż komediowa. Czy Liam Neeson powtórzy jego sukces? Tego dowiemy się już w lipcu, bo wtedy będzie miał premierę sequel słynnej komedii.

Źródło: Radio ZET/film.wp.pl