Nie żyje Janusz Michałowski. Poruszające słowa Szyca: "Był dla mnie trochę jak ojciec"

2 min. czytania
12.06.2026 10:52
Obserwuj nas na Google

Janusz Michałowski nie żyje. Informacja o jego śmierci w piątek rano wstrząsnęła całą Polską. Należał do grona najbardziej cenionych polskich aktorów, w jego bogatym dorobku znajdują się zarówno role telewizyjne i teatralne, jak i kreacje w największych polskich produkcjach filmowych. Aktor Borys Szyc w poruszających słowach pożegnał Michałowskiego, który był dla niego "trochę jak ojciec".

Borys Szyc, Janusz Michałowski
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Janusz Michałowski zmarł w wieku 89 lat
  • Ceniony aktor pozostawił w żałobie rodzinę, widzów, a także przyjaciół, którzy współpracowali z nim na scenie
  • Borys Szyc w poruszających słowach żegna znakomitego artystę
Redakcja poleca

Janusz Michałowski nie żyje. Miał 89 lat

Janusz Michałowski nie żyje. Aktor dał się poznać widzom w takich produkcjach, jak "Vabank" (1981), "Seksmisja" (1983), "Mistrz i Małgorzata" (1988), "Moralność pani Dulskiej" (1992) oraz "Kamień na kamieniu" (1995). Grał także w wielu popularnych serialach telewizyjnych - przez lata występował w "Plebanii", pojawił się także w kilku odcinkach serialu "Prokurator".

Janusz Michałowski zmarł w wieku 89 lat. Informację o jego śmierci przekazały Telewizja Polska oraz reżyser Wojtek Ziemilski, prywatnie jego siostrzeniec. "Był aktorem. Takim, jakich już nie robią. Żyjącym tylko teatrem, postacią, sceną" - napisał Ziemilski w mediach społecznościowych. Janusz Michałowski pozostawił w żałobie bliskich oraz przyjaciół, z którymi przez lata miał szansę współpracować. Na wiadomość o śmierci artysty zareagował między innymi aktor Borys Szyc.

Redakcja poleca

Borys Szyc żegna Michałowskiego: "Był jak ojciec"

Borys Szyc był jedną z osób, które współpracowały na scenie z Michałowskim. Aktor w krótkim wpisie w mediach społecznościowych wspomniał o spektaklach, które razem tworzyli. Przyznał, że zmarły artysta był dla niego kimś bardzo ważnym.

- Odszedł Janusz Michałowski. Wielki aktor i piękny aktor, ale jeszcze piękniejszy człowiek. Uwielbiałem go. Byłem dla mnie trochę jak ojciec w Teatrze Współczesnym, był moim duchem ojca w Hamlecie. Tyle spektakli razem. Od Bambini do Praga, przez Wniebowstąpienie, Stracone zachody miłości, Transfer, Proces, przez Płatonowa, Saszkę i na Hamlecie kończąc… miał w sobie spokój i mądrość, cudowne poczucie humoru, ciepło, które sprawiało że chciałeś być blisko. Słyszę teraz w głowie jego głos. Zostanie ze mną do końca. Będę tęsknił Januszku  - napisał Borys Szyc.

Janusz Michałowski przyszedł na świat 1 stycznia 1937 roku w Augustowie. W 1960 roku ukończył Wydział Aktorski na Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. W 1984 r. otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, a za swoje role w Teatrze Telewizji dwukrotnie odznaczano go nagrodą Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji. Otrzymał także odznakę "Zasłużonego Działacza Kultury". Od 1999 roku występował w Teatrze Współczesnym w Warszawie.

Źródło: Radio ZET / Onet / Instagram

Beata Tyszkiewicz
5 Zobacz galerię
fot. Jerzy STALEGA/East News